Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Z nienawiści do miłości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pisać czy nie ?
Tak
88%
 88%  [ 23 ]
Nie
11%
 11%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 26

Autor Wiadomość
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:29:47 10-05-10    Temat postu:

piękny rozdział aż wstałam rano i go przeczytałam Nie powdoba mi się, że Pablo chce wchodzic w układy z Carlą! To błąd!
Nie powinien pic z byłą żoną, a siedziec przy Mai i jej dziecku ot co !
Kurcze.... Mig też sie wkurzył na Jess.... Niech przestanie się wściekac a spróbuje zrozumiec!
No i w skóconym skrócie chce nowy rozdział!


Ostatnio zmieniony przez Aberracja dnia 7:30:09 10-05-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:48:36 10-05-10    Temat postu:

No ja po prostu wiedziałam, że Mig i Jess pokłócą się przez problemy Mai i Pabla, to niesprawiedliwe Miguel pluje się do Jess, a mógłby się postawić na jej miejscu. Ciekawa jestem, czy on powiedziałby jej prawdę, gdyby Pablo był na miejscu Mai. Na pewno nie.
Pablo ma żal do ojca, nie dziwie mu się... przez jego romans z Normą, stracił miłość swojego życia. Na dodatek zdradzał jego mamę.
- Co więcej chyba powinienem być po jej stronie. - jestem w szoku, że to powiedział. Skoro to zrobił, to pewnie jakieś wnioski z tego wszystkiego wyciągną i mam nadzieję, że pogodzi się z Maite.
Carlos jest naprawdę dobrym przyjacielem, ale coś mi się wydaje, że teraz będzie się starał o miłość Mai, a to mi się nie podoba wcale.
- Dzięki dobry z ciebie człowiek.
- Wiem.

cóż za skromność
Pablo pojechał do Carli, uwierzył jej, a na dodatek się z nią spoufalił. No co za idiota, a przypadkiem to już zapomniał, co mu zrobiła?
Gabriel przeczytał list. Cholera, biedna Norma, nie potrafiła się pozbierać po jego odejściu. Rozumiem to, ale nie pochwalam jej zachowania... powinna była żyć dla Mai i dla tej małej istotki, którą zabiła.
Z niecierpliwością czekam na nowy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:24:31 12-05-10    Temat postu:

ODCINEK 29

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


NASTĘPNEGO DNIA RANO

Kiedy Mai się obudziła zobaczyła ,że Carlos śpi skulony w fotelu.Zrobiło się jej go żal. Cały dzień wczoraj się nią opiekował. Zrobił jej kakao,potem obiad oraz kolację a ona mogła leżeć w łóżku i odpoczywać. Cały czas zabawiał ją różnymi opowiadaniami dzięki czemu zapomniała o problemach związanych z Pablem.A kiedy miała ochotę się zdrzemnąć on w tym czasie czuwał przy niej czytając książkę. Wieczorem kiedy powiedziała,że może wracać do domu bo ona już lepiej się czuje i sobie poradzi powiedział.

- Pójdę sobie jak tylko zaśniesz nie wcześniej.
Ale jak widać sam zasnął.Podeszła do niego i lekko go traciła.
- Carlos obudź się. - powiedziała.
Otworzył oczy przeciągnął się i powiedział.
- O rany przepraszam zasnąłem a miałem iść do domu.
- Spokojnie nic się nie stało.
- A jak się dziś czujesz ?
- Dzięki twojej opiece już lepiej.
- To dobrze. A więc pójdę już.
- Nie ! To znaczy zrobię śniadanie zjesz ze mną i dopiero cię puszczę.
- Ale nie trzeba.
- Nie odmawiaj mi. Przynajmniej od wdzieńczę się tobie za opiekę.
- No dobrze.
- To idę zrobić śniadanie a ty jak chcesz możesz wziąć prysznic. Czekam na ciebie na dole.

Zrobiła jajecznice na boczku pokroiła pomidory,ogórki i chleb akurat kiedy stawiała kawę na stół Carlos stanął w drzwiach kuchni. Miał na sobie tylko ręcznik owinięty w koło bioder. Mai poczuła się nie swojo kiedy zobaczyła pól nagiego dobrze umięśnionego faceta i do tego świetnie opalonego. Już chciała coś powiedzieć na temat jego stroju kiedy odezwał się pierwszy.
- Przepraszam ,że wyszedłem w tym stroju ale nie mogłem znaleść szlafroka. a tak od razu po prysznicu nie chciałem zakładać tych przepoconych i pogniecionych ubrań.
- Poczekaj zaraz przyniosę ci szlafrok.
W czasie kiedy Carlos czekał na szlafrok ktoś zadzwonił do drzwi.Na początku nie miał zamiaru w ogóle otwierać w końcu nie był u siebie. Ale ten ktoś tak mocno się dobijał ,że otworzył drzwi.
Pablo myślała,że wyjdzie z siebie kiedy zobaczył Carlosa pół nagiego w domu Mai.
- Co tu robisz ? - zapytał wściekły.
- A ty ?- odpowiedział pytaniem na pytanie.
- Nie twoja cholerna sprawa.
- No i nie twój interes co ja tu robię.
I wtedy zeszła Maite z szlafrokiem w ręku pytając.
- Carlos kto to przyszedł ?
Nie zdążyła usłyszeć odpowiedzi bo wtem ujrzała twarz Pabla. Złość malowała się na jego twarzy.Zbladła.Zastanawiała się po co przyszedł znowu robić wymówki.
- Po co przyszedłeś ? - zapytała chłodnym tonem.
- Porozmawiać. Ale widzę ,że jednak miałem racje. szybko się pocieszyłaś nie ma co. W takim razie nie mam tu czego szukać.
Mai podeszła do Pabla i złapała go za ramię stała teraz miedzy Carlosem a Pablem spoglądając mu w oczy.
- Pablo posłuchaj ...
-Puść ! Nie będę słuchał i wiesz co ci powiem. Sądziłem ,że jesteś inna ale widzę ,że jesteś zwykłą podłą suką.
- Uważaj co mówisz ! - wtrącił się Carlos.
- Bo co eleganciku od siedmiu boleści ?
- Bo ci przyłożę. - Carlos.
- No to choć eleganciku ! - prowokował.
- Przestańcie !!! - krzyknęła Maite.
- Pablo on tylko tu spał nic więcej.
- No w karty to on na pewno nie grał.I wiesz co jesteś bezczelna mówiąc ,,on tylko tu spał".
- Człowieku o co ci chodzi ?Zostawiłeś ją a teraz prawisz jej morały. - powiedział Carlos.
- Nic ci do tego czy z nią jestem czy nie.
- Skoro nie należy już do ciebie to chyba może spotykać się z kim chce.
- Masz na myśli siebie ?
- Być może.
- Ty ... - Pablo nie wytrzymał zamachnął się na Carlosa i kiedy miał już do trafić w zęby Mai mocno przytuliła się do niego i powiedziała.
- Proszę nie. Pablo zostaw go proszę.
Kiedy poczuł jej wtulone ciało zrozumiał jak bardzo za nią tęskni i mimo woli ją przytulił. To był odruch na który nie miał żadnego wpływu.Chciał tulić ją tak już do końca życia. I choć mu to ciężko przyszło to puścił ją i powiedział.
- Bronisz go ? Świetnie. A więc ty już wybrałaś. Rozumiem i życzę powodzenia. - powiedział i poszedł do samochodu odjechał z piskiem opon.Kiedy zniknął na zakręcie Mai weszła do domu i powiedziała do Carlosa.
- Ubierz się i wyjdź z mojego domu chcę być sama.
- Mai...
- Ciii ! Lepiej już nic nie mów.

& & & & &

Kolejna ciężka rozmowa czekała Gabriela tym razem z Miguelem.
- Cześć tato !
- Witaj synu !
- wiesz po co przyszedłem ?
- Tak. A więc powiedz co myślisz i jakim to jestem draniem i miejmy to z głowy.
- Jestem wściekły na ciebie. Ale nie przyszedłem robić ci wyrzutów czy cię oceniać.
- To po co ?
- Chcę poznać całą prawdę.
- To Pablo ci nie powiedział?
- Powiedział. Ale ja chcę to usłyszeć od ciebie.
- co mam ci powiedzieć ?
- Dlaczego zdradzałeś mamę czy była dla ciebie złą żoną ?
- To nie tak. Ożeniłem się z twoją matką bo tak chcieli rodzice. Nigdy między nami nie było miłości.Ale łączyła nas przyjaźń. Zawsze mogliśmy liczyć na siebie. Uchodziliśmy za zgodne i szczęśliwe małżeństwo. Kiedy jednak poznałem Normę pierwszy raz w życiu zakochałem się. Tak bardzo ,że byłem gotów zostawić waszą matkę.
- Więc dlaczego tego nie zrobiłeś ?
- w dniu kiedy chciałem jej powiedzieć ,że się wyprowadzam ona powiedziała mi ,że ma raka.W tej sytuacji nie mogłem jej zostawić. Musiałem zostać by ją wspierać i zajmować się wami. Z ciężkim sercem zostawiłem Normę. Niestety nie wyjaśniłem jej dlaczego. Nie miałem ani odwagi ani czasu bo zaraz wyjechaliśmy do Meksyku na leczenie twojej matki.Miałem nadzieję ,że kiedy wasza matka wyzdrowieje wtedy odnajdę Normę i znowu będziemy razem. Ale tydzień później przeczytałem w gazecie ,że ona nie żyje. Załamałem się ale dla wszego dobra musiałem szybko stanąć na nogi i żyć dalej. Potem umarła wasza matka i tak zostaliśmy tylko we trzech. Resztę już znasz.

Przez chwilę panowała cisza. Po czym Miguel powiedział .
- Kocham cie tato. I chociaż nadal uważam ,że postąpiłeś źle romansując z ta kobieta to jestem ci jednak wdzięczny.
- Za co synu ?
- Za to ,że nie opuściłeś mamy w tak ciężkim momencie jej życia.I za to ,że poświęciłeś dla niej własne szczęście.
- Nie mogłem postąpić inaczej. Szkoda tylko ,że Pablo nie jest tak wyrozumiały.
- Bo nie zna całej prawdy. kiedy ochłonie wysłucha cie i zrozumie. Zobaczysz.

& & & & &

Daniel wychodził właśnie z biura i natknął się na Pabla.

- Cześć stary ! Do mnie idziesz ?
- Cześć ! Potrzebuje pogadać.
- Jeśli chodzi o firmę to przykro mi stary ale nie udało mi się jej kupić.
- wiem. Ale ja nie w tej sprawie. Musze się wygadać bo inaczej szlag mnie trafi.
- To może skoczymy gdzieś na drinka ?
- Dobry pomysł przyda mi się coś mocniejszego.
Kiedy znaleźli się w barze zamówili drinki i usiedli.
- Dobra stary gadaj co ci leży na sercu.
- Rozstałem się z Mai.
- No co ty dlaczego ?
- Bo to ona wsadziła ojca do więzienia i to ona kupiła naszą firmę.
- To mnie stary teraz zaskoczyłeś. Miała jakiś powód ?
- Mój ojciec miał romans z jej matka wiele lat temu.
- Ale klapa.Już rozumiem czemu jesteś zdenerwowany.
- Ale to nie koniec.
- Jeszcze jakieś niusy ?
- Jak tylko się rozstaliśmy ona już na drugi dzień poleciała w ramiona tego elegancika.
- Czyli kogo ?
- Carlosa Aveiry Samaniego.
- A więc to świadczy tylko o tym ,że tak naprawdę cie nie kochała. Przykro mi stary.
- wiem. I dlatego szlag mnie trafia. Bo ja kocham ją ponad życie i jak tylko pomyślę ,że ktoś inny może dotykać ją w jakikolwiek sposób yhhh no po prostu zabiłbym gnoja.
- Daj spokój nie warto. wiesz co myślałem ,że tylko ja trafiam na nieodpowiednie kobiety ale widzę ze ty nie masz łatwiej.
- A co u ciebie ?
- Tym razem trafiłem w dziesiątkę. Jestem z Rositą.
- To gratulacje oby wam się udało.
- Uda się czuję ,że to moja druga połowa.
Pili i rozmawiali tak długo aż się upili do upadłego. Przyjechała po nich Rosita na prośbę Daniela.
Pabla odstawiła do domu a Daniela zabrała do siebie.

& & & & &
Jess była zrozpaczona ale wiedziała ,że Maite musi teraz czuć się gorzej. Postanowiła więc do niej pojechać. Zastała przyjaciółkę zapłakaną.

- Kochana moja nie płacz.Kiedy opadną emocje pogodzicie się. - pocieszała przyjaciółkę.
- Nie Jess nie pogodzimy.On mnie nienawidzi a na dodatek zastał dziś u mnie Carlosa i teraz myśli ,że mam z nim romans. - płakała
- A co robił tu Carlos ?
- Opiekował się mną bo źle się czuła.
- Jesteś chora ? - zapytała zatroskana.
- Nie Jess nie jestem. To przez ta ciążę.
- Jesteś w ciąży ?
- Tak z Pablem.
- I zostawił cię ? nie no drań.
- on nic nie wie. I nie możesz mu tego powiedzieć obiecaj.
- ale Mai on powinien wiedzieć jest ojcem.
- Jess teraz kiedy mnie nienawidzi lepiej żeby nie wiedział.obiecaj ,że nawet nie powiesz Migueleowi.
- To masz zapewnione bo ja tez już nie jestem z Miguelem.
- Co ty mówisz zerwał z tobą ?
- Jeszcze nie ale ma do mnie pretensje za to ,że wiedziałam o twoim planie i mu nie powiedziałam.
- Będę musiała z nim pogadać.
- Po co ?
- Jeśli chce mieć pretensję to tylko do mnie.Nie możecie się rozejść z mojego powodu. nie pozwolę na to. Rozumiesz ?
- Tak ale...
- Żadne ale. Wystarczy ,że my się rozstaliśmy. Ja moge płacić za to co zrobiłam ale nie ty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:01:43 12-05-10    Temat postu:

No i oczywiście Pablo musiał przyjść wtedy, kiedy nie trzeba. Maite wkurzyła się na Carlosa, chociaż on nic nie zrobił. Co nie zmienia faktu, że nie otwiera się drzwi i u kogoś w domu i to na dodatek w samym ręczniku
- Pablo on tylko tu spał nic więcej.
- No w karty to on na pewno nie grał.


Miguel jaki wyrozumiały Boże kochany, mamy XXI wiek, a nadal są zawierane małżeństwa z rozsądku Gabriel no niby nic nie zrobił, ale jednak zachował się bezmyślnie. Mógł porozmawiać z Normą przed wyjazdem... chociaż z drugiej strony nie mógł przewidzieć, że ona tak postąpi...
Daniel powiedział Pablowi, że Mai go nie kocha... a skąd on to ku*wa może wiedzieć?
Mai chce pogodzić Jess i Miguela, dokładnie, oni nie mogą cierpieć przez coś, co ona zrobiła
Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 3:13:04 18-05-10    Temat postu:

ODCINEK 30

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

[b]Następnego dnia Daniel obudził się w domu Rosity. Nie mógł przypomnieć sobie jak się tu znalazł. Wstał i ruszył do salonu w którym czekała już na niego jego ukochana.
- Skarbie ! Już wstałeś ? Jak się czujesz ? - zapytała troskliwie.
- Oj kiepsko mam kaca.
- Zaraz coś na to poradzimy.
- Kotku jak ja tu dotarłem ?
- Nie pamiętasz ? Ja cię tu przywiozłam.
- Aha.A co z Pablem ?
- Jego odwiozłam do domu.
- Dziękuje kochanie.
- Nie ma za co.
Rosita podała Danielowi tabletki na kaca i zrobiła mu śniadanie. Daniel przy śniadaniu opowiedział jej o tym co zrobiła Mai i o ich rozstaniu. A także o rzekomym romansie między Mai a Carlosem.Rosita uważnie słuchała po czym powiedziała.
- To przykre co zrobiła ale myślę ,że miała powody inaczej by tak nie postąpiła. I szkoda ,że się rozstali oni tak bardzo się kochają. Ale wiesz co kochanie w ten romans z Carlosem nigdy nie uwierzę.
- Dlaczego ?Przecież Pablo zastał go u niej w domu w samym ręczniku.
- I co z tego ? Wy faceci z zazdrości sami wymyślacie sobie scenerię. Może z innych powodów był w tym ręczniku.
- Czemu ty jej tak bronisz ?
- Bo bardzo ją lubię. A zresztą pracowałam razem z nią i Carlosem przy projekcie hotelu i wiem ,że jedyne co między nimi jest to przyjaźń.
- Wy kobiety zawsze trzymacie razem.
- A wy to nie ? - powiedziała i zaśmiała się widząc minę Daniela.

& & & & &

Mai długo się zastanawiała czy zadzwonić do drzwi rezydencji panów Lombardo. ale musiała koniecznie porozmawiać z Miguelem. Wzięła głęboki oddech i zadzwoniła. Drzwi na szczęście otworzył Miguel.
- Czego tu chcesz ? - zapytała dość chłodno.
- Porozmawiać.
- Nie ma o czym.
- Chodzi o Jess.
- Co z nią ? Stało się jej coś ? - zapytał zmartwiony.
- Nie w żadnym wypadku.
- A więc ?
-Wyjdź proszę i porozmawiaj ze mną.
- Ok ale masz pięć minut.Choć do środka.
- Nie ! Lepiej nie.
- Pabla nie ma jeśli oto chodzi.
- Powiem co mam powiedzieć i pójdę.
- Ok jak chcesz.
- Przyszłam cię prosić żebyś nie gniewał się na Jess.Ona z moim planem nie miała nic wspólnego.I jeśli chcesz kogoś winić czy mieć pretensje to tylko i wyłącznie mnie.
- Może i nie brała w tym udziału ale wiedziała o wszystkim i nic mi nie powiedziała.
- Nie zrobiła tego bo ja ją oto prosiłam. Zrozum musiała wybrać i to nie był dla niej łatwy wybór. ale to ,że wybrała mnie wcale nie oznacza ,że się dla niej nie liczysz.Ze mną możesz zrobić co chcesz o mówić co chcesz. Ale ... nie zostawiaj Jess ona nie może cierpieć przez moje wyrównywanie rachunków.
- Ty to nazywasz wyrównaniem rachunków ? Wiesz co ...
- Miguel porozmawiamy o tym kiedy indziej a teraz powiedz mi tylko czy pogodzisz się z nią ?
- Nie wiem muszę to wszystko przemyśleć potrzebuje czasu.
- Rozumiem. Tylko nie zwlekaj za długo bo w końcu może być za późno.
- To wszystko co chciałaś powiedzieć ?
- Tak. A teraz już znikam.
- Nie tak szybko. Ja tez mam ci coś do powiedzenia.
- Słucham.
- Zawiodłem się na tobie nawet nie wiesz jak bardzo. Polubiłem cie uważałem za przyjaciółkę a nawet siostrę. A ty wbiłaś nam nóż prosto w serce. Jak mogłaś ?
- A twój ojciec jak on mógł zrobić to mi ? Przez niego zostałam sierotą. Ojciec nas opuścił ,matka się zabiła i gdyby nie babcia wychowałabym się w domu dziecka. Czy ty w ogóle wiesz jak to jest mieć szczęśliwe dzieciństwo i w jednej chwili wszystko stracić ? Jak to jest nie mieć rodziców wtedy kiedy najbardziej się ich potrzebuje ? Nie wiesz ty miałeś rodziców i świetne życie.
- My tez straciliśmy matkę jak byliśmy dziećmi.
- Ale mieliście ojca na którego zawsze mogliście liczyć. A ja nie miałam nawet tego.- mówiła przez łzy.
- Zrozum on nie mógł z nią zostać.
- No pewnie ,ze nie bo dla niego to był tylko romans.
- Wcale nie on kochał twoją matkę.
- To dlaczego ją zostawił i zwiał jak tchórz ? No dlaczego ?
- Bo nasza matka miała raka. Nie mógł jej zostawić w takiej chwili. w dodatku z dwójką małych rozbrykanych dzieci.
- Przykro mi nie wiedziałam. ale Miguel to nie zmienia faktu ,że o niczym jej nie powiedział. Może gdyby to zrobił ona nie zrobiła by tego co zrobiła.
- Może i masz racje ale nie cofniemy czasu.
- No właśnie nie cofniemy.A teraz wybacz ale już pójdę.
kiedy miała już wsiadać do samochodu podjechał Pablo.
- Co ty u diabła tu robisz ?- zapytał zły.
Nie odpowiedziała.Wysiadła i złapała ją pod rękę.
- Pytałem o coś !
- To ja was zostawię. - pow Miguel i wszedł do domu.
- Puść ! Już sobie idę.
- A gdzie twój kochaś ? - zapytał sarkastycznie.
- Nie mam kochasia. Baranie !!! - otworzyła drzwiczki ale zaraz je szybko zatrzasnął.
- Co robisz ?
- Czy ty myślisz ,że jestem idiotą ?
- Widocznie jesteś.
- Od kiedy to znajomym pozwalasz biegać po swoim domu w samym ręczniku?
- Nie muszę się przed tobą tłumaczyć.
- Owszem musisz.
- a to niby dlaczego ?
- Bo tego żądam.
- Żądasz ? nie bądź śmieszny. A teraz puść mnie bo chce wrócić do domu.
- Do domu czy może do niego ?
- Nie rób mi scen zazdrości bo nie masz już do tego prawa.
- Mam bo wciąż cie kocham.
- Kochasz ? To dlaczego nie potrafisz mi wybaczyć ?
- Oszukałaś mnie zakpiłaś ze mnie. Nie potrafię ci wybaczyć przynajmniej nie w tej chwili.
- Skoro tak to czemu nadal ze mną rozmawiasz ?
Nie odpowiedział zakrył jej usta pocałunkiem. W pierwszej chwili zaczęła się wyrywać ale pod wpływem jej gorących i słodkich ust poddała się. Czuła w tym pocałunku tęsknotę. Pragnął całować ja w nieskończoność . Ale kiedy byli zatraceni w pocałunku Pablo wyobraził sobie ,że to Carlos ja całuje. Cała złość zazdrość powróciła. Natychmiast się od niej oderwał i powiedział.
- Widzisz właśnie udowodniłem ,że jesteś nic nie warta. Jednego dnia idziesz do łóżka z tym elegancikiem a następnego jesteś gotowa zrobić to ze mną.
- Ty draniu !!! - uderzyła go w twarz. - Nigdy więcej mnie nie dotykaj i wynieś się z mojego życia raz na zawsze.
Wsiadła szybko do samochodu i odjechała. Całą drogę do domu przepłakała.

& & & & &

Każde spotkanie z nią dużo go kosztowało. Bo w jednej chwili gotów był jej wybaczyć i zapomnieć o wszystkim by móc znów ja tulić , całować.Ale innym razem nienawidził ja za to co zrobiła.Nie chciał jej zranić ale jak sobie pomyśli o tym eleganciku ,że on się koło niej kreci to krew się w nim burzy. Kiedy tak rozmyślał w swoim pokoju Miguel poinformował go ,że ma gościa.Gdy zszedł na dół zobaczył ,że czeka na niego Carla.
- Witaj ! - powiedział.
- Hej ! Co cie do mnie sprowadza ? - zapytał nie bardzo zadowolony ,że ją widzi.
- Nasza umowa.
- Sprzedała ci firmę ? - zapytał z nadzieją w głosie.
- Niestety jeszcze nie.
- A więc ?
- Jak bardzo ważna jest dla ciebie ta firma ?
- Bardzo. A czemu pytasz ?
- Tak tylko. Wybierzesz się ze mną na obiad ?
- Jakoś nie mam ochoty.
- skoro mam pomóc odzyskać ci firmę możesz się chyba poświęcić i zjeść ze mną obiad.
- No dobra niech ci będzie.
- Świetnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:26:19 18-05-10    Temat postu:

Rosita jest po stronie Mai, przynajmniej ona jedna ;xxxx
Mai i Miguel sobie wszystko wyjaśnili i chyba są na drodze porozumienia
Pablo typowy facet i jego jebane zazdrości no i nadal trzyma stronę ojca ojcu wybaczył, a Mai nie może? jeszcze idiota samobója chce sobie strzelić, wdając się w relacje z Carlą
czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:39 18-05-10    Temat postu:

Kocham te Opowiadanie .! ;**
Nie daje ciągle kom. ale czytam go :-]

Nie Igraj z Aniołem <333
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:31:14 19-05-10    Temat postu:

ODCINEK 31

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


MIESIĄC PÓŹNIEJ

W czasie tego miesiąca dużo się wydarzyło związek Daniela i Rosity kwitł. Pablo coraz częściej spędzał czas z Carlą tak samo jak Maite spędzała czas z Carlosem. A każde spotkanie Pabla z Mai zawsze kończyło się kłótnią. Oboje bardzo się kochali strasznie za sobą tęsknili ale żadne nie potrafiło przyznać się do tego. Gabriel wyszedł na wolność ponieważ znaleziono dowody na jego nie winność. Jess obawiała się czy kiedykolwiek pogodzi się z Miguelem ale pewnego dnia pojawił się u niej i powiedział.

- Kocham cię i nie potrafię żyć bez ciebie.Jesli potrafisz wybaczyć mi moje zachowanie to proszę byś przyjęła mnie z powrotem.
Jess bez chwili zastanowienia rzuciła mu się w ramiona.

Carla triumfowała była bliska zdobycia Pabla na nowo i to dzięki samej Maite. Nie dość ,że Pablo myślał iż Mai nie chce odsprzedać firmy to jeszcze widział jak całowała się z Carlosem kiedy wpadli na nich w restauracji.Tego dnia Pablo strasznie się upił i Carla zabrała go do siebie do domu.Od razu zasnął ale Carla na drugi dzień wmówiła mu ,że ze sobą spali. I chociaż się wściekł to wiedziała ,że w końcu pogodzi się z faktami i wróci do niej.

Maite spotykała się z Carlosem bo poza Jess i Rositą on podtrzymywał ją na duchu i był gotów pomóc o każdej porze dnia i nocy. Dzięki temu zbliżyli się do siebie tak bardzo ,że Mai pozwoliła mu nawet się pocałować. Zrobiła to tez dlatego żeby zrobić na złość Pablowi którego ujrzała razem z Carlą w restauracji.Ale głównie zrobiła to z zazdrości.Owszem czuła się potem trochę winna ,że wykorzystała Carlosa który i tak od dawna był w niej zakochany. Wiedziała o tym bo któregoś dnia wyznał jej miłość i oświadczył się. Odrzuciła oświadczyny. Powinna też zaprzestać spotykania się z nim ale nie potrafiła. Lubiła go i dobrze czuła się w jego towarzystwie. Można powiedzieć ,że nawet go kochała ale bardziej jak przyjaciela niż mężczyznę. Tylko kiedy dowiedziała się ,że Pablo spał z Carlą tak ją to dotkneło iż postanowiła jednak wyjść za Carlosa mimo iż nic do niego nie czuła. Ale była tak zdruzgotana tą wiadomością i tym ,że uświadomiła sobie iż straciła Pabla na zawsze.Tak bardzo go kochała i bolało ją to ,że on wrócił do tej ....I właśnie to popchnęło ją do popełnienia tego głustwa. Poszła do Carlosa ,że chętnie wyjdzie za niego za mąż.Reakcja Carlosa była do przewidzenia na początku lekkie zdziwienie a potem radość.

& & & & &

- No ty chyba jesteś nienormalna ! - powiedziała wzburzona Jess.
- Nie nienormalna ona po prostu oszalała. - wtrąciła się Rosita.
- Oh dziewczyny przestańcie co w tym złego ? Przecież z Carlosa to dobry facet.
- I co z tego ? Skoro go nie kochasz.- Jess
- Ludzie pobierają się nie tylko z miłości. - Mai
- Ale zazwyczaj z miłości. A ci co pobierają się z innych powodów przeważnie potem zdradzają swoich partnerów lub są zdradzani.
- Jeśli będzie mnie zdradzał trudno zrozumiem w końcu nie bierzemy tego ślubu z miłości.
- No ty na pewno nie bierzesz go z miłości. Bo jedyna twoja miłością jest Pablo.
- On woli tą zdzirę Carlę.A skoro on woli ją to czemu ja nie mogę być z Carlosem.- powiedziała oschle
- Ale zaraz skoro tak mówisz to mamy rozumieć ,że bierzesz ten ślub by zrobić na złość Pablowi ? - zapytała Rosita.
- O kochana nie tędy droga. - Jess
- Nie na złość tylko z rozsądku. On jest dobry ,dobrze się przy nim czuje tak bezpiecznie. Więc czemu nie. A oprócz tego moje dziecko zyska ojca. Co w tym złego ? - Maite
- Wiesz co rozsądku to ty na pewno nie masz wygadując takie głupoty.
- Wiecie co ? Mówcie co chcecie ale ja juz postanowiłam koniec kropka.

& & & & &

Pablo miał już dość tego ,że Carla wciąż wodziła go za nos. Już tyle czasu minęło a ona nadal nie załatwiła sprawy z firmą. Twierdząc ,że wciąż są jakieś problemy.Miał już tego dość postanowił z nią porozmawiać.Mimo iż przez ostatni okres zbliżyli się do siebie to Pablo zaczynał podejrzewać ,że Carla w coś gra.A jeszcze bardziej się w tym upewnił kiedy po pijanemu zaciągnęła go do łóżka. Sam nie był pewny czy w ogóle doszło do czegoś między nimi bo był tak pijany ,że niczego nie pamięta.
ale od tamtej pory zaczął trzymać ją znowu na dystans. Zresztą będą w pełni świadom na pewno nigdy nie przespałby się z tą kobietą a także z żadną inną bo wciąż bardzo kochał Mai i nie potrafił spojrzeć na żadną inną. Zadzwonił do Carli i umówił się z nią na wieczór. Kiedy wieczorem się u niej zjawił czekała na niego z kolacją.

- Umówiłem się z tobą bo chce pogadać a nie na randkę.
- To nie randka tylko kolacja. I możemy przecież rozmawiać jedząc przy tym kolacje.
- Posłuchaj mam już tego dość. Wciąż tylko kolacje spotkania i po co ? Miałaś pomóc załatwić mi firmę a jak na razie mydlisz mi tylko oczy. Dość tego Carla rozumiesz ?!!! Sam sobie poradzę skoro ty nic nie wskórałaś.Wiem co próbujesz zyskać ale nie uda ci się to. Rozumiesz?
- A co takiego chcę uzyskać ?!Twoim zdaniem.
- Liczysz na to ,że do ciebie wrócę. Zapomnij o tym słyszysz ? Zapomnij !!!
- Nawet jeśli to czemu nie chcesz dać mi drugiej szansy ? Przecież każdy na nią zasługuje.
- Może i tak. Ale za dużo krzywdy mi wyrządziłaś bym o tym zapomniał.A wiesz czego nigdy ale to nigdy ci nie wybaczę ?
- Czego ?
- Tego ,że usunęłaś ciążę. To było tez moje dziecko Carla moje słyszysz !!! I nie miałaś prawa tego zrobić.
- Kochanie przepraszam wybacz mi. Byłam głupia. Nie wiedziałam ,że tak bardzo kochasz dzieci. Zresztą zawsze możemy mieć kolejne dziecko.
- Nie !!! Bo już nigdy nie będę z tobą. Niech to do ciebie dotrze.
- Ale po ostatniej nocy myślałam, że ...
- Co do ostatniej nocy to nawet nie jestem pewny czy do czegoś doszło.
- Jak możesz tak mówić ?
- Byłem pijany nic nie pamiętam równie dobrze mogłaś mi to wmówić.
- Jak możesz ?
- Znam cię i wiem ,że jesteś zdolna do wszystkiego żeby osiągnąć swój cel. Popełniłem głupstwo ,że w ogóle przyjąłem twoją rzekomą pomoc. Teraz myślę,że ona nie była szczera.
- Nie rozumiesz ta cholerna Mai nie chce sprzedać mi tej firmy. Ale może teraz mi ją sprzeda kiedy wyjdzie za tego całego Carlosa.
Pablo zbladł. Poczuł jakby dostał pięścią w brzuch. Nie był pewny czy dobrze usłyszał.
- Co powiedziałaś ?
- Że Mai bierze ślub i może wtedy sprzeda mi firmę.
- Skąd o tym wiesz ?
- Od Rosity. A co obchodzi cie to ?
Nie odpowiedział od razu wyszedł wsiadł do samochodu i odjechał.
- Cholerna Mai !!! - powiedział Carla.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:26:02 19-05-10    Temat postu:

OMG
Mam nadzieje że do ślubu Maite i Carlosa nie dojdzie .! )
Biedny Pablo (
Nie nawidze tej Carli

Czekam na NEW .! :*

CCEA <3333
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:10:00 19-05-10    Temat postu:

Znalazłam twoje drugie opowiadanie
i zapowiada się super :*
Kocham Twoje opowiadania .! ;]]]]


Ostatnio zmieniony przez CCEA.ola dnia 17:04:11 19-05-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beatka.CCEA
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:18:30 19-05-10    Temat postu:

Nie mogę się już doczekać następnego odc.;**

Oby szybko się pogodzili.
Na serio super telenowela.)

Levyrroni .! <3
Teee Amo ;**
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:04:22 19-05-10    Temat postu:

CCEA.ola nie pisz post pod postem!!

Jess i Miguel się pogodzili
Maite... nie no ja myślałam, że ona jest mądra. Pomyliłam się. Dobrze, że Jess i Ros starają się ją od tego odwieść.
Pablo coś wreszcie zrozumiał i mam nadzieję, że zakończy znajomość z Carlą definitywnie.
Ojjj zawiodłam się na Carli, była takim fajnym czarnym charakterkiem, a teraz zrobiła się nudna
Niech ktoś będzie mądry i powie Pablowi o ciąży ;]
czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beatka.CCEA
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:02:26 20-05-10    Temat postu:

TE AMO Levyrroni<3..




Ostatnio zmieniony przez beatka.CCEA dnia 15:20:45 20-05-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beatka.CCEA
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:03:33 20-05-10    Temat postu:

Oby Pablo jak najszybciej się dowiedział o ciąży.

Po prostu już nie mogę się tego doczekać :**
A tak w ogóle świetna telenowela<3
Czekam na new.


Pablo i Mai TE AMOO.!!!


Ostatnio zmieniony przez beatka.CCEA dnia 15:19:15 20-05-10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 5:03:25 22-05-10    Temat postu:

ODCINEK 32

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


Rosita miała dziś urodziny z tej okazji postanowiła urządzić małe przyjecie. Skromne tylko dla przyjaciół. Zaprosiła Jess z Miguelem,Maite z Carlosem, Daniela i Pabla z Carlą. Carla oczywiście powiedziała ,że dzisiejszy wieczór spędzą z Pablem więc nie przyjdą. Carlos tez nie mógł bo był poza miastem. To przyjęcie nie tylko było z okazji urodzin ale Rosi chodziło tez oto by pogodzić Miguela z Mai i przekonać jakoś Daniela do niej. I jej plan się powiódł. Zaraz po tym jak zjedli kolacje Rosita poszła z Jess po tort do kuchni a w tym czasie Miguel urządził sobie pogawędkę z Mai.

- Mai mogę cię prosić na stronę ? - zapytał.
- Oczywiście . - odpowiedziała.
- Posłuchaj powinienem już dawno to zrobić ale chyba przez dumę jeszcze tego nie zrobiłem.
- Ale czego ? - zapytała zdziwiona.
- Zabolało mnie to co zrobiłaś mojemu ojcu ale bardzo cię lubię i zawsze będę lubił. Dlatego chciałem zapytać czy możemy zapomnieć już o wzajemnych urazach i znowu zacząć się przyjaźnić ?Bardzo bym tego chciała.

- Nawet nie wiesz jak cieszą mnie twoje słowa. Oczywiście ,że możemy nadal być przyjaciółmi.
- No to choć i przytul się do mnie.

Przytulił ją i pocałował w czoło i wrócili do stołu. Z Danielem jednak nie poszło tak łatwo. Zaczął z nią rozmawiać w drodze do jej domu kiedy to Rosita poprosiła go ,żeby odwiózł Mai.Maite zaczęła pierwsza rozmowę.

- Nie lubisz mnie co ?
- Mam być szczery ?
- Tak.
- Nie mam nic do ciebie i nawet cię lubię ale ... to nie było w porządku co zrobiłaś w stosunku do Pabla.
- Nawet jeśli miałam ku temu powody ?
- Nawet jeśli miałaś powody. Zraniłaś go. A nie robi się takich rzeczy komuś kogo się kocha.
- Owszem nie robi. Ale to co twoim zdaniem powinnam zrobić ? Powiedzieć mu o tym ?
- Nie wiem co powinnaś zrobić.Ale wiem jedno nie powinnaś tak go ranić.Nie miej mi za złe ,że taki byłem w stosunku do ciebie ale pamiętaj Pablo to mój przyjaciel i zawsze będę trzymał jego stronę.
- Wiem. I rozumiem.Wiec co nadal będziesz się na mnie boczył ?
- Nie będę. O już dojeżdżamy. Chyba ktoś czeka na ciebie. - powiedział Daniel.

& & & & &
Pablo był tak wściekły na myśl o ślubie Mai ,że w pierwszej chwili miał zamiar upić się na trupa. Ale w rezultacie zrobił coś innego. Pojechał do domu Maite.Kiedy zobaczył ,że nikogo nie ma postanowił poczekać na nią na schodach jej domu.Zobaczył ,że wysiada z samochodu Daniela już miał podejść i zapytać co to wszystko znaczy ale odpuścił. Miał ważniejszą sprawę do niej.Kiedy go zobaczyła serce zaczęło jej bić jak szalone. Pożegnała się z Danielem i weszła po schodach mijając Pabla bez słowa. Wyjęła klucze z torebki i zaczęła otwierać drzwi. Wstał podszedł do niej i zapytał.

- Możemy porozmawiać ?
- Po co ? Chcesz znowu się ze mną kłócić. Nie potrzebuje tego mam już dość twoich ciągłych pretensji. Idź sobie.
- Chciałem tylko wiedzieć czy to prawda ,że wychodzisz za mąż za elegancika ?
- Prawda. I co z tego ?
- Nie rób tego przecież ty go wcale nie kochasz.
- A skąd ty to możesz wiedzieć co ?!!!
- Wiem i tyle.
- Rozstaliśmy się więc mogę poślubić kogo chce.A Carlos mnie kocha więc dlaczego nie miałbym wyjść za niego ?
- On cie kocha ale czy ty kochasz jego ? Nie sądzę.
- Kocham go. Zresztą po co ja się przed tobą tłumaczę.
- Bo mnie kochasz.
- Jesteś szurnięty.I nie mów mi z kim mam być skoro ty sam jesteś z ta jak jej tam Carlą.
- Nie jestem z nią.
- Ona powiedziałaś mi coś innego.
- Kłamała.
- A to ,że z nią spałeś to też było kłamstwo ?
Milczał. Nie wiedział co powiedzieć bo sam do końca nie wiedział do czego wtedy doszło.

- Milczysz. Więc odpowiedź jest jedno znaczna.Tak więc ty sypiasz z ta zdzira a ja wyjdę za mąż za Carlosa.
- Nie jestem z nią. Zrozum to.
- Daj spokój kogo ty chcesz oszukać ?Idź już lepiej.
Otworzyła drzwi i weszła do domu nawet nie zauważyła kiedy wszedł za nią. Zamknął drzwi złapał ja pod ramię i przycisnął do drzwi mówiąc.

- Nie jestem z nią i nigdy nie będę. Ani z nią ani z żadną inna. Rozumiesz ? Bo kocham ciebie i tylko ciebie.
- Pablo proszę puść mnie. - powiedziała błagalnym tonem.
- Spójrz mi prosto w oczy i powiedz ,że go kochasz a zostawię cię.

Spojrzała mu w oczy były takie piękne i słodkie ,że chciała powiedzieć ,, Głuptasie to ciebie kocham " ale kiedy przypomniała sobie słowa Carli powiedziała.

- Kocham go z całego serca. A o tobie już zapomniałam. A teraz odejdź i daj mi spokój raz na zawsze.

Po jego policzku spłynęła łza. Puścił ją otworzy ł drzwi i już miał wyjść nagle cofnął się przyciągnął ja do siebie złapała za szyje i pocałował. Jego pocałunek był namiętny przepełniony czułością , rozpaczą i tęsknotą. Nie broniła się tylko od razu odwzajemniła pocałunek. Tak bardzo za tym tęskniła. Tęskniła za nim ,za jego pocałunkami ,pieszczotami silnymi ramionami. Całowali się dość długo aż w końcu puścił ja i powiedział.

- Teraz jestem pewny ,że go nie kochasz. Ale skoro chcesz wyjść za niego proszę bardzo. - powiedział i wyszedł trzaskając drzwiami.

& & & & &
Stała przez chwile oniemiała. Po czym pobiegła na górę rzuciła się na łózko i zaczęła płakać.Nie mogła pojąć jak mogli się tak kochać a jednocześnie tak ranić.Tak pragnęła się z nim pogodzić powiedzieć o dziecku ale skoro on ie potrafił jej wybaczyć cóż zostanie zona człowieka którego darzy tylko sympatią. Rozmyślała tak pól nocy aż w końcu zasnęła.

& & & & &
Wrócił do domu całkowicie załamany.Po tym jak odwzajemniła pocałunek był pewny ,że nie kocha Carlosa ale mimo to chciała wyjść za niego. Kiedy powiedziała ,że zapomniała już o nim tez jej nie uwierzył ale zabolały go jej słowa.I skoro nie potrafiła się pogodzić to zostaje tylko jedno zapomnieć o niej i to jak najszybciej. Poszedł do biblioteki i usiadł w fotelu zaczęły mu się przypominać chwile spędzone z nią. Tak bardzo tęsknił za tymi chwilami za nią. Tak bardzo że aż stawało się to nie do zniesienia.

- Cholera jasna przestań o niej wciąż myśleć. - powiedział sam do siebie.
W tym momencie wszedł ojciec.
- Synu czemu siedzisz po ciemku ? - zapytał Gabriel
- Musiałem coś przemyśleć. - burknął.
- Chcesz porozmawiać ?
- Niby o czym ?
- Przecież widzę ,że coś cie trapi.
- Owszem. Ale na pewno nie będę z tobą o tym rozmawiał.
- Dlaczego taki jesteś ? I kiedy mi w końcu wybaczysz ?
- Mam ci wybaczyć ? Nigdy !!! Rozumiesz ?
- Ale Miguel ...
- Miguel ci przebaczyła ale nie ja.Zdradzałeś naszą matkę, oszukiwałeś nas przez twój wybryk straciliśmy firmę a ja straciłem ... - zamilkł.
- a ty straciłeś Mai tak ? To chciałeś powiedzie ?
- Nie ważne.
- Jeśli ją straciłeś to nie tylko ja tu jestem winny. Ty także bo jesteś uparty jak osiął.
- Co ty możesz o tym wiedzieć ? Uważałem cie zawsze za ideał. A okazałeś się świnią.
- Nie przeginaj! Należy mi się trochę szacunku.
- Szacunku ? Dobre sobie. Zdrajca mówi o szacunku.
W tym momencie Gabriel nie wytrzymał i uderzył Pabla z otwartej reki prosto w twarz. Pablo zacisnął pięść i już chciał mu oddać ale jego ręka zawisła w powietrzu bo wszedł Miguel.
- Pablo!!! Do cholery.
- Nie wtrącaj się.
- Będę. Jesteśmy rodziną i nie pozwolę żebyście się po zabijali.Czas najwyższy żebyście sobie szczerze pogadali.
- Nie mam zamiaru.
- To jak nadal będziecie razem mieszkać pod jednym dachem ?
- O nie ja już dłużej tu mieszkał nie będę.
- Co ty chcesz zrobić ?
- Wyprowadzę się.
- Brat daj spokój Wsłuchaj go.
- Przykro mi Miguel ale ja nie potrafię być tak wyrozumiały jak ty.Idę do siebie. A jutro już mnie tu nie będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 7 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin