Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwie strony boiska
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:04:58 11-04-10    Temat postu:

Ty niedobra, Ty...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:09:54 11-04-10    Temat postu:

Ja jestem bardzo dobra
wrzucaj
:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:12:30 11-04-10    Temat postu:

Ty pierwsza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:23:03 11-04-10    Temat postu:

Wrzuciłam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:29:25 11-04-10    Temat postu:

no to masz - ale na tym koniec mojej dobroci:P

Odcinek 16.

Lola, jak zwykle, postanowiła spędzić wieczór w klubie Martina. Już z daleka w tłumie dojrzała Gilberta, ale nie na nim jej zależało. Już nie. Wciąż szukała wzrokiem jego przyjaciela.
- Cukiereczku – usłyszała za sobą – Jak się bawisz? Przeszedł ci zły humor?
- Chyba tak.
- Wiesz, że gdyby coś, ktoś… – mężczyzna objął ją ramieniem – Zawsze możesz liczyć na wujka Martina.
- Wiem – uśmiechnęła się i cmoknęła go w policzek – Dziękuję, a teraz wybacz, ale idę się bawić.
Martin uwielbiał tą małą. Kiedy postanowił związać się z jej matką, nie był zachwycony, że w pakiecie dostanie dziecko gratis, ale dziś wiedział, że to była jedna z najlepszych decyzji w jego życiu. Lola z czasem obudziła w nim iście ojcowskie uczucia i dziś nie wyobrażał sobie, by mogła zniknąć z jego życia. Podobnie jak jej matka.
- Witaj złotko – usłyszał znajomy kobiecy głos, a chwilę potem poczuł jak obejmuje go od tyłu i przytula się do jego pleców. Przez cienki materiał koszuli poczuł ciepło jej ciała – Tęskniłeś? – spytała.
- Oczywiście – odwrócił się zgrabnie i podarował kobiecie namiętnego całusa.
- Cóż za powitanie – zarzuciła mu ręce na szyję i przylgnęła do niego całym ciałem. Długie blond włosy luźno opadały jej na ramiona, a zielone oczy wpatrywały się w niego przenikliwie. Był pewien, że jakieś dwadzieścia lat temu wyglądała dokładnie tak, jak Lola teraz.
- Zawsze wypytywałaś o moją rodzinę – zaczął – Będziesz miała okazję poznać moją siostrzyczkę. Florianopolis szykuj się, nadchodzi Carolina Torres – zaczął żartować, ale jego towarzyszki to nie rozśmieszyło.
- Torres? – spytała.
- Tak, kilka lat temu wyszła za mąż. Dlaczego pytasz?
- Znałam kiedyś kogoś o takim nazwisku – zamyśliła się.
- To dość popularne nazwisko.
- Masz rację. Chodźmy się czegoś napić.

*
Paola siedziała w fotelu, zastanawiając się nad telefonem Oscara. Było już późno, ale postanowiła przygotować kolację. Nakryła do stołu, zapaliła świece i z niecierpliwością czekała na swojego gościa. Bardzo polubiła Oscara i jego córkę. Po tym, co usłyszała od Blanki, poszperała w Internecie i dowiedziawszy się co nieco o słynnym trenerze, była dla niego pełna podziwu, że tak świetnie sobie w życiu poradził. Wydawał jej się teraz chodzącym ideałem. Był przystojny, kulturalny, oczytany, o tym miała okazję przekonać się już w czasie kolacji urządzonej przez Daniela i jego żonę. Teraz wiedziała także, że życie nie było dla niego łaskawe, a mimo to, wciąż szedł naprzód i nigdy się nie poddał.
Zadzwonił dzwonek. Zerwała się z fotela, zapominając o podkręconej kostce. Otworzyła drzwi.
Spojrzała zdumiona na poobijaną twarz Oscara. Odruchowo, delikatnie dotknęła jego zaczerwienionego policzka. Przymknął oczy, poddając się całkowicie tej niespodziewanej pieszczocie.
- Ja… – zaczął cicho – Nie powinienem tu przychodzić… przepraszam – już miał się odwrócić i odejść kiedy chwyciła go za rękę Spojrzał jej w oczy. Delikatnie pociągła go w swoją stroną, dając tym samym do zrozumienia, że powinien wejść – W takim razie… to dla ciebie – dodał, wyciągając trzymane za plecami wino i czerwoną różę – Nie wypada przecież przychodzić w gości z pustymi rękami – uśmiechnął się niewyraźnie.
- Dziękuję – szepnęła i pocałowała go w policzek. Poczuł woń jej perfum. Delikatny dotyk jej warg sprawił, że zrobiło mu się gorąco. Jej oczy błyszczały, śmiały się do niego, poczuł, że ogrania go błogi spokój, a wszystkie problemy znikają – Wejdź proszę…
Wszedł. Płonące świece tworzyły przytulną atmosferę. Stanął zaskoczony.
- Zrobiłam kolację, mam nadzieję, że będzie ci smakować – mówiła, uśmiechając się szeroko. Za wszelką cenę starała się opanować drżenie głosu. Oscar przyjrzał się jej uważnie. W świetle migoczących świec wyglądała przepięknie. Ciemne loki luźno opadały na jej ramiona i plecy, a zielone oczy przyciągały go jak magnes.
- Na pewno ci nie przeszkadzam? – spytał.
- Ależ skąd. Cieszę, że przyszedłeś. Daniel i Ines wyjechali, a ja nie chciałam być sama w tym wielkim domu. Siadaj, już podaję do stołu.
- Lepiej ty usiądź. Nie powinnaś przeciążać tej kostki, bo jutro będzie płacz i zgrzytanie zębami i wszystko to będzie moja wina. Usiądź proszę, bo będę miał wyrzuty sumienia. Nie dość, że zawracam ci głowę o takiej godzinie, to jeszcze chcesz mi usługiwać? Wykluczone.
- Ale jesteś moim gościem…
- Ładny mi gość, który sam się wprasza. Nie wiem jak ty, ale ja za takimi nie przepadam – zaczął żartować – Nie bój się, nie przypalę wody na herbatę.
- Skoro tak – uśmiechnęła się – to działaj mistrzu.

*
Giba był wściekły. Sergio spóźniał się i nawet nie raczył do niego nie zadzwonić.
- O! Lola!… Lola, czekaj! – zawołał, dostrzegając znajomą postać w tłumie. Zaczął przeciskać się w jej stronę. – Lola… – chwycił ją za rękę – Lolita – uśmiechnął się, ale szybko znikł mu uśmiech z twarz, bo dziewczyna, niewiele myśląc, wymierzyła mu policzek – Za co to? – oburzył się.
- Jeszcze pytasz? Zresztą nie odpowiadaj. Nie powinnam w ogóle z tobą rozmawiać.
- Przestań zachowywać się jak zgwałcona dziewica – mówił z kpiną.
- A jak nazwiesz to, co stało się w bramie?
- Nie… – uśmiechnął się z niedowierzaniem – Nie wmówisz mi, że tego nie chciałaś…
- Nawet nie zadałeś sobie trudu, by spytać, czy mam na to ochotę, więc niczego nie muszę ci wmawiać.
- Lola – chwycił ją za rękę i przyparł do ściany – Nie pogrywaj ze mną w ten sposób…
- Bo co? Znów mnie zgwałcisz? – wyrwała mu się – Nie pokazuj mi się więcej na oczy! – wyminęła go i wmieszała się w tłum. Po chwili dostrzegł, jak rzuca się na szyję jego przyjacielowi i wpija się w jego usta. Wiedział, że Sergio nie ma z tym nic wspólnego, Lola zdecydowanie nie była w jego typie, ale takiego obrotu spraw się nie spodziewał.
- Mała dzi**a… – warknął sam do siebie, uderzając pięścią w ścianę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:46:44 11-04-10    Temat postu:

Dobra Ty dziewczynko!

Tak też się zastanawiałam nad tym. Kiedy babka Blanci odebrała telefon od Caroliny, i potem jeszcze sobie przypomniałam, że ostatnio do Martina dzwoniła jego siostra, to też tak sądziłam, ze to rodzeństwo. Carolina! Pewnie namiesza trochę. ;P

Coraz bliżej, coraz bliżej.. dobrze by było, jakby Oscar w końcu ułożył sobie życie i był szczęśliwy. Ale zapewne czeka go jeszcze wiele niespodzianek.

Łoo.. Lola nie jest taka zła, jednak nie widze jej z Sergiem. ;D niech on tego pocałunku nawet nie bierze pod uwagę. bo pożałuje chłopak. ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:55:50 11-04-10    Temat postu:

mówiłam, że powolutku wątki będą się zazębiać - w sumie chyba czas najwyższy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:57:34 11-04-10    Temat postu:

Ale też nie spodziewałam się takiego obrotu. Na początku było zaledwie kilka bohaterów, a bardzo rozbudowałaś ich wątki, dodając przy okazji innych. ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:00:23 11-04-10    Temat postu:

no i teraz sama pluję sobie za to w brodę - zdecydowanie za dużo się tego narobiło
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:07:39 11-04-10    Temat postu:

a tam .. może i dużo, ale ciągle sie coś dzieje. i jest ciekawie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:09:46 11-04-10    Temat postu:

tyle się dzieje, że już sama zaczynam się w tym gubić , a jak jeszcze pojawi się Carolina, to już w ogóle będzie masakra
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:10:22 11-04-10    Temat postu:

No i cinek cudowny Cieszę się ze jednak wrzuciłas
A co do odcinka to ten Giba działa mi na nerwy wrr
Oscar powinien byc z Paolą , a Sergio niech lepiej zajmie się Blancą , a nie Lola Dlaczego nie było mojej parki
Skladam zażalenie i żądam odcinka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:17:26 11-04-10    Temat postu:

to się cieszę, że się cieszysz
skoro Giba działa Ci na nerwy już teraz, to aż się boję myśleć co będzie dalej

a zażalenia nie uwzględniam
next w piątek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:20:33 11-04-10    Temat postu:

Ja tam zawsze lubiłam Gib'a, może ostatnio trochę u mnie załapal minusów, ale nie jest tak źle. ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:31:02 11-04-10    Temat postu:

mówiłam Ci już chyba kiedyś, że nie potrafię zepchnąć tego chłopaka na drugi plan
więc niestety, ale jeszcze nieraz da się nam we znaki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 10 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin