Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwie strony boiska
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:32:52 11-04-10    Temat postu:

Każde zażalenie trzeba uwzględnić
A moze jeszcze raz cinek za cinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:35:29 11-04-10    Temat postu:

wcale nie trzeba - niektóre odrzuca się jako bezpodstawne:haha:
wiem coś o tym, bo na co dzień w pracy mam z tym do czynienia

i nie! nie zgadzam się - next będzie w piątek i to moje ostatnie słowo !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:42:12 11-04-10    Temat postu:

Osz ty Ja nie wytrzymam do piątku ;(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:45:19 11-04-10    Temat postu:

ha! teraz mnie na litość bierzesz? nie dam się
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:51:30 11-04-10    Temat postu:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:01:13 11-04-10    Temat postu:

no powiedzmy, że zaczynam mięknąć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:03:30 11-04-10    Temat postu:











Ostatnio zmieniony przez olcia89 dnia 22:04:40 11-04-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Debi
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2158
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:06:38 11-04-10    Temat postu:

Agu jeśli mogę Cię prosić o przesłanie wszystkich rozdziałów na maila to byłabym wdzięczna [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:30:24 12-04-10    Temat postu:

Debi - moje opko właśnie do Ciebie poleciało, daj znać czy doszło ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:04 12-04-10    Temat postu:

Będzie dzisiaj odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:46:45 12-04-10    Temat postu:

ciągle rozważam tę opcję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:52:23 12-04-10    Temat postu:


To ja grzecznie czekam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:38:36 14-04-10    Temat postu:

Będzie entrada, będzie entrada

ale na razie musicie się zadowolić odcinkiem;)

Odcinek 17.

Szczęście w nieszczęściu, że rura pękła, akurat teraz, kiedy Oscar był u niej. Sama w życiu nie poradziłaby sobie w takiej sytuacji. Przemokli oboje, nim Oscarowi udało się odnaleźć właściwy zawór i zakręcić wodę. Na domiar złego rozszalała się burza i w całym domu nie było światła.
- Zaraz znajdę ci coś do przebrania – mówiła Paola, myszkując w garderobie Ines i Daniela. Oscar tymczasem, w jednej dłoni trzymał świecę, a drugą wycierał włosy – Zdaje się, że z Danielem nosicie podobny rozmiar… Powinno pasować – podała mu koszulę i spodnie – Ręczniki są w łazience, w szafce na dole.
- Dzięki – zniknął za drzwiami łazienki.
Paola postanowiła wykorzystać tę chwilę i poszła do swojego pokoju zrzucić mokre ubrania. Po tym, czego dowiedziała się o nim, nie wiedziała, czy ma bardziej mu współczuć, czy raczej podziwiać go. Dyskusji nie podlegało jedynie to, że z każdą wspólnie spędzoną chwilą fascynował ją coraz bardziej.
Wychodząc w pośpiechu z pokoju prawie zderzyła się z Oscarem, który właśnie zapinał koszulę. Zdążyła jednak zauważyć jak wspaniale był umięśniony jego tors i jak idealnie miał wyrzeźbione mięśnie brzucha. Zaparło jej dech w piersiach, ale szybko przywołała się do porządku.
- Przyniosę świeczki z salonu – wymamrotała, odgarniając w zakłopotaniu włosy za uszy.
- Powinienem jechać już do domu – stwierdził.
- Oszalałeś? O tej porze i w taką pogodę? Nie ma mowy, nie chcę mieć na sumieniu trenera najlepszej drużyny w kraju – uśmiechnęła się do niego szeroko..
- Nie ma ludzi niezastąpionych – odpowiedział również się uśmiechając.
- Nie bądź taki skromny. Chodź – chwyciła go za rękę i pociągła za sobą. Zaprowadziła do pokoju gościnnego i pościeliła łóżko – Ok., możesz się kłaść, czuj się jak u siebie. Pójdę pogasić świece na dole. Miłej nocy. Gdybyś czegoś potrzebował…
- Paola… – szepnął niepewnie, gdy stała już w drzwiach.
- Tak?
- Muszę z kimś porozmawiać – podszedł do okna i zaczął wpatrywać się w krople deszczu spływające po szybie. Nie chciał na nią patrzeć. Nie chciał widzieć jej oczu pełnych współczucia, nie wytrzymałby tego i zupełnie by się rozkleił, a na to nie mógł, nie chciał, sobie pozwolić. Opuścił głowę, skrzyżował ręce na piersiach i oparł się o ścianę – Porozmawiałbym z Blancą, ale nie chcę obarczać jej moją przeszłością. Sam nie potrafię sobie z tym poradzić, a co dopiero ona… – podniósł głowę i spojrzał Paoli w oczy – Zrozumiem, jeśli… W sumie to moje problemy – uśmiechnął się niewyraźnie i przeczesał ręką włosy, drugą oparł na biodrze, spoglądając w jakiś niewidoczny punkt za oknem. Nim się spostrzegł Paola była już tuż obok niego. Delikatnie ujęła jego rękę w swoje drobne dłonie i przytuliła twarz do jego ramienia. O nic nie pytała. Wiedziała, że zaraz sam zacznie mówić…

*
- Co ty wyprawiasz? – spytał Sergio, odpychając od siebie Lolę.
- Nie podobam ci się? – dziewczyna nie dawała za wygraną. Przykleiła się do niego, wodząc dłonią po jego torsie, ukrytym pod obcisłym podkoszulkiem. To, że się narzucała, Sergio uznał za zupełnie normalne. Często tak robiła. Lubiła towarzystwo facetów, podobnie jak Giba lubił towarzystwo kobiet, i dobrą zabawę. Byli do siebie bardzo podobni, może dlatego tak ich do siebie ciągnęło. Tym razem jednak Lola nie była sobą. Sergio wyczuł od niej ostrą woń alkoholu. Po jej zachowaniu wywnioskował, że pozwoliła sobie też na innego rodzaju używki. Nie podobało mu się to, ale nie znał jej na tyle, by prawić jej kazania.
- Lola, daj spokój. Jeśli szukasz zabawy na jedną noc, to lepiej poszukaj Giby, powi… – nie dokończył, bo dziewczyna wymierzyła mu policzek. Spojrzał na nią pytająco.
- Wszyscy jesteście tacy sami! – krzyknęła i wmieszała się w tłum. Zdezorientowany Sergio przez chwilę gładził piekący policzek.
- Nareszcie jesteś! – usłyszał za sobą głos przyjaciela – Nie wiedziałem, że ty i Lola… Ok. – podniósł ręce w geście poddania, widząc mrożące spojrzenie Sergia – nic nie mówiłem. Gdzie byłeś, jak cię nie było? Czekam tu na ciebie już chyba z godzinę.
- Oj moje biedactwo – mówił Sergio, gładząc przyjaciela czule po głowie – Potrzymać cię za rączkę? A może przytulić? – spytał
- Ee… bo zarobisz – Giba uśmiechnął się szeroko – Czego się napijesz? Ja stawiam…
- Giba, coś ty jej zrobił? – spytał Sergio wzrokiem wskazując na Lolę, która już lepiła się do jakiegoś innego mięśniaka.
- Ja? – Rodriguez postanowił zgrywać niewiniątko – Nie wiem o czym mówisz…
Sergio znał ten ton. Wiedział, że Giba nic mu nie powie więc postanowił nie drążyć tematu. Kiedy szli w stronę baru, przez chwilę zdawało mu się, że na drugim końcu lokalu zobaczył Blancę. Blancę w towarzystwie tego typa z plaży. Postanowił mieć tę parę na oku…

*
- Po co mnie tu przyprowadziłeś? – spytała Blanca.
- Chciałem… porozmawiać? – Marco przycisnął ją do siebie i spojrzał jej w oczy.
- Skoro już dowiedziałeś się gdzie mieszkam i pofatygowałeś się do mnie, to mogliśmy tam porozmawiać.
- Wolałbym nie wchodzić w drogę twojemu ojcu.
Blanca już miała powiedzieć, że Oscara nie ma w domu, ale postanowiła zachować tę informację dla siebie. Jeszcze przed wyjazdem z Włoch, dowiedziała się kim był Marco i dlaczego ojciec go tak nie lubił. Kiedy znalazł ich na plaży, miał świetny pretekst, aby zabronić jej spotykania się z tym, jak go nazywał, „chłystkiem”, ale Blanca wkrótce potem, zupełnie przypadkiem, poznała prawdziwe powody niechęci ojca do tego człowieka i doskonale je rozumiała. Nie było jej łatwo o nim zapomnieć, bo mimo wszystko zdążyła go pokochać, a teraz, kiedy w końcu jej się to udało, on znów zjawił się w jej życiu.
- Powiesz mi wreszcie o co chodzi? Miałam ciężki dzień i nie mam ochoty na dyskotekę…
- Kochanie – odgarnął jej włosy za uszy – Ja nigdy nie przestałem cię kochać…
- I musiałeś przyprowadzić mnie tu, żeby mi to powiedzieć? – spytała, starając się, by jej głos brzmiał jak najbardziej obojętnie, choć to wyznanie zrobiło na niej niemałe wrażenie.
- Chciałem, żebyśmy miło spędzili czas – przesunął dłonie na jej biodra – pobyli trochę razem… – wtulił twarz w jej włosy i szepnął jej wprost do ucha – jak za starych dobrych czasów.
Przeszył ją dreszcz, gdy poczuła jego chłodne wargi na swojej szyi.
- Marco – chwyciła jego dłonie, strąciła je ze swoich bioder i odsunęła się o krok do tyłu – Czas się nie zatrzymał. Rozstaliśmy się, a ty zachowujesz się, jakby to w ogóle nie miało miejsca.
- Angie – szepnął, znów zbliżając się do niej – chodź – chwycił ją za rękę i pociągnął w stronę baru – postawię ci drinka, pogadamy, a potem… potem zobaczymy…
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:07:09 14-04-10    Temat postu:

Nie , nie i jeszcze raz nie Niech Marco się od niej odczepi Czuję , że On cos chce jej zrobić i ta jego "miłość" nie jest tak do końca szczera . Mam nadzieję , że w razie czego Sergio przybędzie jej na ratunek Ciekawa jestem co w przeszłości zrobił Marco , że Oscar tak go nie lubi hmm . . .
Paola i Oscar coś ich do siebie ciągnie No i Oscar w końcu się komuś wygada
Czekam na następny Kiedy będzie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:15:05 14-04-10    Temat postu:

jakież Ty masz trafne przeczucia Oluś, chyba muszę coś pozmieniać, bo przebieg zdarzeń zaczyna być zbyt łatwy do przewidzenia ;P

next będzie jak się dopracuje - a akurat ten musi się dopracować do perfekcji
ale myślę, że najdalej w piątek ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 11 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin