Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwie strony boiska
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:24:57 14-04-10    Temat postu:

Nic nie zmieniaj Ja rzadko mam trafne przeczucia Postaram się w miarę grzecznie poczekać na następny Ale myślę , że i tak będę marudzić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:30:01 14-04-10    Temat postu:

zapewniam, że tym razem są bardzo trafne, dlatego jeszcze się zastanowię czy jednak czegoś nie zmienić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:35:05 15-04-10    Temat postu:

Nie zmieniaj Niech Sergio ją oroni I może beso będzie

Ostatnio zmieniony przez olcia89 dnia 10:35:59 15-04-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:54:48 15-04-10    Temat postu:

beso, beso... myślisz, że już na to czas?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:37:32 15-04-10    Temat postu:

Więc tak, między Oscarem a Paolą coraz bliżej. ;D Niech sobie spokojnie porozmawiają, niech sie wygadają, obojgu będzie na pewno lżej. ;D
No .. Brawa dla Sergia! ;D Ma coś w główce i nie złapał się na "podryw" Loli.
Marco.. co on kombinuje. Bezczelnie chce zapewne wykorzystać biedną dziewczynę.;P Mam nadzieję, że Sergio jej pomoże, jakby coś się stało. ;D Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:41:27 15-04-10    Temat postu:

ja naprawdę muszę zmienić koncepcję, bo zbyt łatwo przewidujecie ciąg dalszy
a nie przyszło Wam do głowy, że może to Giba pośpieszy małej Torres na ratunek, hę?
tylko Sergio i Sergio - już ja coś wymyślę, żeby przestał być takim ideałem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:44:01 15-04-10    Temat postu:

no bo mi tu brakuje Sergia. ;D
nie rób z nim nic złego. ;P to fajny chłopak! nei rób z niego tylko kolejnego takiego Giba. ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:53:47 15-04-10    Temat postu:

nie no Giba jest jeden, oryginalny i niepowtarzalny, ale jakaś rysa na nieskazitelnym charakterze Sergia się przyda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:04:34 15-04-10    Temat postu:

Sergio niech zostanie taki jaki jest A co do beso to oczywiście , że to najwyższa pora jest
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:30:54 16-04-10    Temat postu:

z góry przepraszam za nudny odcinek, ale przeszłość Oscara musiała ujrzeć w końcu światło dzienne


Odcinek 18.


Deszcz bębnił o parapet. Siedzieli obok siebie na podłodze pod oknem. Paola wciąż trzymała jego rękę, a on snuł opowieść o swoim życiu, na przemian śmiejąc się i płacząc.
- …Carolina Jimenez była rzeczniczką prasową klubu. Kiedy ją zatrudnili, ja pracowałem tam już trzeci sezon i właśnie objąłem posadę pierwszego trenera. Po śmierci Belli myślałem, że już nigdy nikogo nie pokocham, żyłem z dnia na dzień, liczyła się tylko praca i moja mała córeczka. Carolina przywróciła mnie do życia, nauczyła kochać na nowo… Cholera! – uderzył pięścią w podłogę. Spojrzał na Paolę, w jego oczach zakręciły się łzy – Ja ją naprawdę kochałem… A dziś dowiedziałem się, że to ona wrobiła mnie w handel prochami! Rozumiesz? – uśmiechnął się przez łzy – Najpierw sprzedawała to gów*o moim podopiecznym za moimi plecami, a kiedy zorientowała się, że węszy koło niej policja bez chwili wahania podrzuciła mi te prochy i złożyła anonimowy donos na policję!... W sumie nieźle to sobie wymyśliła. Młodzi sportowcy są podatni na tego rodzaju używki, wiedziała, że żaden z nich jej nie wsypie, bo to by oznaczało, że przekreśla swoją dalszą karierę – zamilkł na chwilę i utkwił wzrok w podłodze – Carolina cały czas wmawiała mi, że dobrowolne poddanie się karze, to najlepsze, co mogę w tej sytuacji zrobić. W sumie miała rację… Mogłem oczywiście powiedzieć na policji, że dzień wcześniej to ona jeździła naszym samochodem, ale nie chciałem jej w to mieszać. Zresztą wtedy nie dopuszczałem do siebie myśli, że moja żona mogłaby się zajmować czymś takim. W dodatku byłem święcie przekonany, że to przyjaciel Blanci tak mnie urządził. Miałem sprawdzone informacje, że siedzi w tym gównie po same uszy, a po tym, jak przyłapałem go z moją córką na plaży, mógł chcieć się odegrać… O tym też mogłem powiedzieć policji, ale i tak wszystko wskazywało na mnie, bo prochy były w moim aucie, do którego ten gnój nie miał dostępu. Dlatego uznałem, że w oczach prokuratora, to byłaby tylko żałosna próba, wykręcenia się od odpowiedzialności. Poza tym nie chciałem, żeby to się rozniosło w środowisku, a proces z pewnością byłby medialny. We Włoszech zainteresowanie siatkówką jest całkiem spore… Bałem się też o Carolinę, bałem się, że jeśli zaczną węszyć i wsadzą ją do aresztu, to tego nie wytrzyma… Wydawała się taka słaba, krucha… Byłem głupi…
- Zakochany – wtrąciła Paola. Spojrzał na nią i uśmiechnął się niewyraźnie.
- Pamiętasz Andre? Poznałaś go na kolacji, którą zorganizował Daniel. To – wskazał obity policzek – jest efekt naszej dzisiejszej rozmowy. Wszystko mi dzisiaj opowiedział… Kiedyś
był moim przyjacielem, a przynajmniej tak mi się wydawało. Od początku nie przepadał za Caroliną. Przez chwilę podejrzewałem nawet, że może kiedyś coś ich łączyło albo, że jest zazdrosny, że układam sobie życie i odstawiam na bok nasze męskie wypady… Dzisiaj dowiedziałem się, że rzeczywiście kiedyś coś ich łączyło… zanim związałem się z Caroliną, mieli romans, ale później łączyły ich już tylko interesy. Andre nigdy nie był święty, gdy Carolina zaproponowała mu, żeby rozprowadzał wśród młodych zawodników środki dopingujące, zgodził się. Powiedział mi o tym jeszcze zanim zapadł wyrok, ale wtedy nie chciałem, nie potrafiłem mu uwierzyć. Miałem klapki na oczach, nie dopuszczałem do siebie myśli, że moja żona jest… że zawodowo handluje prochami. No, i wziąłem wszystko na siebie. Nie byłem wcześniej karany, nie udowodnili mi handlu, a za posiadanie dostałem wyrok w zawiasach… Myślałem, że wszystko wróci do normy, ale po wyroku z dnia na dzień było coraz gorzej. Wszystko zaczęło się psuć… Któregoś dnia, poszedłem do Andre. Chciałem pogadać o tym wszystkim, wyjaśnić to, co nie zostało dopowiedziane… Wiesz co tam zastałem? – zawiesił na chwilę głos – Carolinę. Drzwi otworzył mi półnagi Andre, a chwilę potem z jego łazienki wyszła moja żona, owinięta tylko dużym kąpielowym ręcznikiem… Dziś Andre powiedział mi, że Carolinie zepsuł się wtedy samochód i tylko u niego przenocowała, ale… – urwał.Ukrył twarz w dłoniach. Paola objęła go ramieniem i po chwili jego głowa spoczęła na jej kolanach. Tuliła go do siebie, bez słowa gładząc jego przydługie, rozczochrane włosy…

*
- Cześć złośnico – Giba bez pytania przysiadł się do Blanci – Myślałem, że dzieci o tej porze już dawno śpią.
- Więc co tu jeszcze robisz? – Blanca nie miała ochoty na dyskusje, zniecierpliwiona zastanawiała się, gdzie podział się Marco. Miał wrócić za pięć minut, a nie było go już pół godziny – Zmykaj do domu, mamusia już na pewno pościeliła ci łóżeczko.
- Nie lubię spać sam – sam nie wiedział, czemu wdaje się w dyskusję z „małą Torres”. Był zły na Lolę, musiał jakoś odreagować, a Sergio gdzieś się zawieruszył.
- To masz pecha – chwyciła swojego drinka – O! Ale zdaje się, że właśnie przyszła twoja dziewczyna – wskazała wzrokiem w stronę Vicky.
- A skąd ty wiesz, że to jest moja dziewczyna?
Blanca wzruszyła ramionami.
- Cześć kochanie – Vicky, już była obok – Jak zwykle zastaję cię w towarzystwie innej dziewczyny – zmierzyła Blancę wzrokiem – Victoria – wyciągnęła do niej rękę.
- Blanca – dziewczyny uścisnęły sobie ręce.
- Idziemy? – zwróciła się do Giby, chwytając go za rękę.
- Pewnie – uśmiechnął się szeroko – Trzymaj się Torres…
Blanca nie odpowiedziała. Zamieszała słomką zawartość szklanki i wypiła jednym duszkiem.

*
Sergio widział jak Marco majstrował coś przy szklance Blanci, gdy ta była w toalecie, a potem wychodzi gdzieś z Lolą. Zaczął przeciskać się przez tłum w stronę stolika Blanci, chciał zdążyć nim wypije zawartość szklanki. Po drodze jednak zaczepił go jakiś znajomy. Gawędzili przez chwilę. Gdy spojrzał w stronę stolika Blanci było już za późno. Dziewczyna właśnie odstawiała na blat pustą szklankę.
- Cholera – mruknął do siebie, zmierzając w stronę jej stolika. – Obym się mylił – podszedł do Blanki – Cześć. Znowu się spotykamy – rzucił z uśmiechem. Spojrzała na niego mętnym wzrokiem.
- Ja, właśnie – odgarnęła z czoła grzywkę – wychodzę – wstała – Sergio… – szepnęła i zatoczyła się w jego ramiona. Objął ją w talii
- Chodź, wyjdziemy na zewnątrz – mówił – Zaczerpniesz świeżego powietrza i na pewno od razu poczujesz się lepiej… – wiedział, że to nieprawda, ale uparcie odpychał od siebie najgorsze myśli. Ostrożnie posadził ją na przednim siedzeniu swojego samochodu.
- Blanca – z przerażeniem patrzył na dziewczynę. Oddychała ciężko. Jej ciało było prawie zupełnie bezwładne – Blanca, nie zasypiaj… Mów do mnie – chwycił ją pod brodę, zmuszając, by spojrzała na niego. Patrzyła nieobecnym wzrokiem. Domyślał się czego Marco dodał do jej drinka. Zapiął jej pasy i usiadł za kierownicą. Nim odpalił, chwycił swój telefon – Tato, masz dziś dyżur? … Nie?... A możesz przyjechać do mnie?... Tak, wiem, która jest godzina, ale to pilne… Ok., do zobaczenia…
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:39:09 16-04-10    Temat postu:

jak na początek to mam takie pytanie : Masz może napisany następny cinek ? Jesli tak to chciałabym Go odkupić , cena nie gra roli
Co do rozdziału to wreszcie znamy przeszłość Oscara Cieszę się , że zwierzył się Paoli Co do Sergia to ten chłopak to ideał Jak on się o nią troszczy
Jestem ciekawa co ten kretyn Marco jej dosypał No i co najważniejsze zapowiada się , że Blanca spędzi noc u Sergia
A gdzie jest moje beso ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:51:01 16-04-10    Temat postu:

mam szkielet następnego odcinka
a beso... no cóż - sama zauważyłaś, że Blanca spędzi noc u Sergia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:52:28 16-04-10    Temat postu:

to ja chce ten szkielet przeczytać 11783653 moje gg

Ostatnio zmieniony przez olcia89 dnia 21:52:53 16-04-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:56:18 16-04-10    Temat postu:

nawet jeśli nie ma w tym cinku mowy o Twojej ulubionej parze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olcia89
King kong
King kong


Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 2922
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:48 16-04-10    Temat postu:

Jak nie ma ? Musi być
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 12 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin