Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Z nienawiści do miłości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pisać czy nie ?
Tak
88%
 88%  [ 23 ]
Nie
11%
 11%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 26

Autor Wiadomość
Inés
Generał


Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 8638
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:09:04 04-06-10    Temat postu:

Ojejku biedny Miguel
Carla niby wygląda na taką inteligentną a jest tak głupia
Maite nie chciała mu powiedzieć, więc za nią zrobiła to Jess i bardzo dobrze... oo i Jess też w ciąży
No ja mam nadzieje, że nie dojdzie do ślubu i Maite bedzie razem z Pablem
Czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:52:43 05-06-10    Temat postu:

ODCINEK 40

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I



Jess siedziała na łóżku i myślała o tym czy Pablowi uda się powstrzymać ślub Mai i wtedy wszedł lekarz.

- Mam dla pani dobrą wiadomość.
- Mój narzeczony się obudził ?
- Niestety nie ale... może pani pójść do niego oczywiście na wózku.
- Naprawdę ?
- Tak. Tylko proszę na siebie uważać i się nie denerwować.
- Dobrze.
- Proszę oto wózek.
Jess usiadła na niego powoli i ruszyła w stronę sali na której leżał Miguel.Kiedy tam dotarła Gabriel siedział koło łózka i wpatrywał się w syna tak jak by sprawdzał czy wciąż oddycha. Widok tych wszystkich rurek i aparatur podłączonych do Miguela znowu wywołał u Jess łzy.Gabriel od razu podszedł do niej i powiedział;
- Nie płacz. Zobaczysz on z tego wyjdzie.
- Czy mogę zostać z nim sama ?
- Oczywiście . Pójdę napić się kawy z Pablem.
- Jego nie ma. Musiał pilnie coś załatwić ale wróci tu.
- Rozumiem a więc pójdę sam.Przynieść ci coś jak będę wracał.
- Nie dziękuje.

& & & & &

- No proszę mnie puścić obiecuje ,że potem zgłoszę się na komendę.
- Czy pan sobie ze mnie kpi ? - Zapytał policjant.
- W żadnym wypadku. tylko proszę zrozumieć ja muszę przerwać ten ślub.
- Przykro mi ale idzie pan ze mną. Pójdzie pan dobrowolnie czy mam pana skuć kajdankami ?
- Już dobrze pójdę sam ale mówię panu ,że to nieporozumienie.
- Nie sądzę .

& & & & &
Urzędnik po raz drugi zapytał Maite czy chcę wziąć za męża Carlosa.Ale ona nadal stała i milczała.
- Przepraszamy na chwile. - powiedział Carlos.
- Dobrze ale nie za długo bo za chwile mam kolejny ślub.
- Oczywiście. Mai choć ze mną.
- Co ? - zapytała tak jakby wyciągnięto ją z jakiegoś letargu.
- Choć porozmawiamy. - odciągnął ja na bok.
- O co chodzi ?
- Posłuchaj jeśli nie chcesz wyjść za mnie to nie musisz tego robić.
- Ależ chcę.
- To w czym problem ? Bo już dwa razy pytał się ciebie czy chcesz zostać moja żona ale ty nie odpowiedziałaś.
- Bo myślałam o Miguelu.
- Rozumiem. Więc co przerywamy ślub czy nie ?
- Nie.
- To choć.
Kiedy wrócili na miejsca urzędnik jeszcze raz powtórzył pytanie.
- Czy bierzesz sobie za męża Carlosa Aveirę Samaniego ?
- Tak. - tym razem powiedziała bez namysłu.
Kiedy ceremonia się skończyła powiedziała ;
- Carlos nie gniewaj się ale chciałabym pojechać do szpitala.
- Dobrze kochanie jechać z tobą ?
- Nie trzeba zabiorę się z Danielem i Rosita.
- Ok będę czekał na ciebie w domu.
- Dobrze.
- Ej a gdzie buziak już jako mężowi mi się nie należy ?
- Przepraszam zapomniałam. - Podeszła cmoknęła go i wsiadła do samochodu.
Nie zapomniała o pocałunku ale nie miała na niego ochoty więc próbowała go uniknąć.Nie cieszyła się z tego ślubu miała ochotę nawet w pewnym momencie powiedzieć ,,nie" ale kiedy przypomniała sobie o dziecku którego spodziewa się Carla od razu podjęła ostateczną decyzje którą uważała za słuszną. Z rozmyślań wyrwał ją głos Rosity.
- Nie widać żebyś cieszyła się z tego ślubu ?
- Ciesze się ale... - skłamała. - Ale myślę o Miguelu i Jess.
- Kogo ty chcesz oszukać co ? Dobrze wiem o kim teraz myślisz.
- Rosi proszę cie daj mi już dziś spokój.
- Przepraszam ,ze się wtrącam. - odezwał sie Daniel. - Ale jeśli chodzi o Pabla to nie długo będziesz miała go z głowy .
- Jak to nie rozumiem ?
- Jak tylko Miguel wyzdrowieje on wyjeżdża do Stanów.
- Dlaczego ?
- Powinnaś znać odpowiedz.
- A co z Carlą ?
- Jedzie sam jeśli chciałaś zapytać czy z nią jedzie.
- I zostawi ja tak samą.
- A dlaczego nie ? Przecież nic ich nie łączy.
- No a ona nie jest w ciąży z nim czasem ?
- Kto ci to powiedział ?
- Ona.
- Za pewne to jej kolejne kłamstwo.
- A jeśli nie ?
- Ja jestem pewny ,że tak zresztą Pablo tez jest tego pewny.
Mai zaczęła zastanawiać się czy rzeczywiście Carla mogła skłamać w takiej sprawie.Jeśli okaże się że kłamała to Mai właśnie popełniła największy błąd swojego życia.

& & & & &
Pablo siedział na komisariacie i czekał na Carlę która go oskarżyła.
kiedy przyszła powiedziała przy nim do policjantów.
- Tak to on mnie pobił.
Pablo jeszcze bardziej się wściekł i zaczął krzyczeć.
- Ty szujo dlaczego tak podle kłamiesz nie tknąłem cię !!! Szkoda by mi było ręki na takie gów*o jak ty.
- Panowie mogę z nim porozmawiać z nim sam na sam ?
- Nie boi się pani ?
- Nie. Bo wiem ,ze panowie go skują.
- Dobrze ale jakby coś to będziemy za drzwiami.
Kiedy tylko policjanci wyszli Carla powiedziała;
- Nie chciałeś być mój więc teraz zapłacisz mi za to.
- Ty...
- No chyba ,że ... przyjmiesz moja propozycje.
- Jaką propozycje ?
- Wycofam oskarżenie jeśli się ze mną ożenisz. Oprócz tego oddam ci jedna firmę. Co ty na to ?
- Nigdy w życiu !!!
- Nie odpowiadaj od razu kochany. Pomyśl nad tym jutro cie odwiedzę i dasz mi odpowiedź.
- Nigdy...szłyszysz ? Nigdy !!!
Ale Carla już wyszła.

& & & & &
Jess siedziała i trzymała za rękę Miguela.
- Kochany mój proszę cie walcz. Musisz walczyć zrób to dla mnie i naszego dziecka bo... bardzo cię potrzebujemy.Wiem,że mnie słyszysz dlatego proszę cie walcz.
Nagle Miguel zaczął powoli otwierać oczy i mocniej ścisnął jej dłoń.Od razu podniosła się z wózka by mógł zobaczyć jej twarz.
- Skarbie obudziłeś się nawet nie wiesz jak się cieszę.
Miguel wpatrywał się w jej twarz i nic nie mówił tylko patrzył dopiero kiedy chciała go pocałować powiedział;
- Kim ty jesteś ?
- Jak to kim ? To ja Jess twoja narzeczona.
- Nie znam cię. Odejdź.
- Miguel kochany nie poznajesz mnie ? To Jess twoja Jess.
- Powiedziałem już nie znam cie.
Przeraziła się nacisnęła przycisk po lekarza i pielęgniarkę.
- Dlaczego jeszcze tu jesteś wyjdź stąd ! - powtórzył Miguel.
Była skołowana nie wiedziała co ma robić. Ale jednak postanowiła wyjść i na korytarzu porozmawiać z lekarzem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:28:54 05-06-10    Temat postu:

Same problemy.

Maite wyszła za Carlosa. Brawoooooo dla najmądrzejszej kobiety świata.
Pablo w pierdlu. Jak oni mogli go przymknąć, nie mając dowodów?
Miguel stracił pamięć. Oby się okazało, że tylko chwilowo.

Czekam na nowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Inés
Generał


Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 8638
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:52:56 05-06-10    Temat postu:

Jejku Maite co ona zrobiła ;/ Przecież mogła mieć inne rozwiązanie a teraz ;/
Aaaa o Carli się nie wypowiem jest gorsza niż mężczyzna ;/
No tak i jeszcze Miguel nic nie pamięta po prostu super
Ach te problemy
Czekam na new ;*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:25:53 06-06-10    Temat postu:

Nie no powiedziała "tak" MASAKRA :l
Taa Carla jest jeb****a ;D
Zryty ma gar już nie ma co wymyślić ;/
Miguel stracił pamięć (niee) ;(
Biedna Jess :[

Kocham te opowiadanie co odcinek coraz bardziej (coraz ciekawsze "i te dobre i złe")

Czekam na new ;*


Ostatnio zmieniony przez CCEA.ola dnia 15:27:02 06-06-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:35:56 07-06-10    Temat postu:

Czy ja już wspominałam że Mai nie może związać się z Carlosem? Jeśli nie to mój błąd! Tak nie może być! Teraz trzeba szybko rozwód załatwiać!

Dobrze, że Mig się obudził, no ale nie mogło być zbyt pięknie.... trzeba go trzepnąć to może coś sobie przypomni! Przecież on ojcem będzie! Jak może zapomnieć o swojej ukochanej?

Co do Carli i jej pomysłów brak mi słów- ta dziewczyna jest zdolna do wszystkiego.... nie przegapi żadnej okazji by namieszać w życiu Pabla.... no a on niech wychodzi już na wolność i gadaaaaaa z Mai!

Chcem żeby raz było wszystko dobrze chociaż jeden odcinek:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:58:58 07-06-10    Temat postu:

Kiedy dodasz kolejny odc ?????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:43:21 07-06-10    Temat postu:

Postaram się dziś ale nie wiem o której będę miała komputer na dłużej do dyspozycji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 3:37:09 08-06-10    Temat postu:

ODCINEK 41

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

Lekarz zbadał Miguela po czym wrócił do Jess i powiedział;
- Wie pani co to bardzo dziwne ale on nie pamięta tylko pani.
- Jak to ?
- No tak kiedy zapytałem go o ojca i brata powiedziała mi o nich wszystko. O jego prace tez pytałem i o dzisiejszą datę tez pamięta ale kiedy zapytałem o panią powiedział ,że nie zna nikogo takiego.
- Nie rozumiem jak to możliwe.
- Wydaje mi się ,że on wyparł panią ze swojej świadomości z jakiegoś powodu.
- No ale z jakiego ?
- Może kojarzy mu się pani z wypadkiem albo jest inny powód.
- Dobrze a czy to minie ?
- Powinno ale nie potrafię pani powiedzieć kiedy to nastąpi.
- Wiec co mam robić ?
- Proszę do niego zaglądać próbować mu sobie przypomnieć o pani ale... jeśli będzie nerwowo na panią reagował proszę nie naciskać.
- To mnie pan teraz pocieszył.
- Przykro mi ,że nie mam dla pani lepszych wiadomości.
- Mi tez jest przykro ,że mój przyszły mąż mnie nie pamięta.
- Przepraszam ale już muszę iść do innych pacjentów.
Jess wróciła do swojej sali i zaczęła płakać nagle weszła Maite z załoga i zapytała;
- Co się stało czyżby Miguel ... ? - nie dokończyła zdania bo słowo ,, umarł " nie chciało przejść jej przez gardło.
- Nie ! Tylko ...oh Mai on mnie w ogóle nie pamięta.
- Jak to cie nie pamięta ?
- Pamięta wszystko oprócz mnie.
- Skarbie nie przejmuj się. Ciesz się ,że się obudził a pamięć na pewno z czasem mu wróci. - Maite
- Masz racje trzeba cieszyć się ,że przynajmniej się obudził i zagrożenie minęło.
- No tak już lepiej.
- A gdzie Pablo ?
- Jak to gdzie ? Nie ma go u Miguela w sali ?
- Nie pojechał do urzędu powstrzymać ślub.
Maite myślała ,że radość rozerwie jej serce.
- No to się spóźnił albo rozmyślił po drodze bo w ogóle tam nie trafił. - powiedział Daniel.
- Mai czy to znaczy ,że ty wyszłaś za Carlosa ? - zapytała Jess
- Tak.
- Daniel ,Rosita możecie na chwile zostawić nas same ?
- Ok pójdziemy na kawę do bufetu.
Kiedy zostały same Mai zapytała;
- Po co kazałaś im wyjść mogłaś mówić przy nich.
- Zamknij się !!! Jestem cholernie zła na ciebie. Gorszej idiotki od ciebie to jeszcze w życiu nie spotkałam.Jak mogłaś wyjść za niego skoro go nie kochasz ? Sądziłam ,że jesteś mądra i się opamiętasz na czas a tu okazuje się ,że moja przyjaciółka jest zwykła idiotka.Nie znam powodu dla którego Pablo nie zjawił się w tym urzędzie ale się dowiem. to jednak nie zmienia faktu ,że ty mogłaś się jednak rozmyślić a tego nie zrobiłaś.Nawet nie wiesz jak on się ucieszył gdy powiedziałam mu o dziecku. Jaki był szczęśliwy od razu poleciał zatrzymać ten przeklęty ślub.Nie wyobrażasz sobie jak jestem tobą rozczarowana.Sądziłam ,ze dobrze cie znam ale okazuje się ,że wcale cie nie znam.

Maite była tak zszokowana i zaskoczona reakcja Jess ,że przez chwile stała nieruchomo nic nie mówiąc.Kiedy już doszła do siebie powiedziała.
- Skończyłaś ?
- A i owszem. Chociaż nie...
- To lepiej już skończ i teraz ty mnie posłuchaj.Jakim prawem powiedziałaś mu o dziecku ?
- A takim ,ze jest ojcem tego dziecka.
- Ojcem który będzie miał dziecko z inna.
- Nie jesteś tego do końca sama pewna.
- Widziałam wyniki to mi wystarczy. Wyszłam za Carlosa dla dobra tego dziecka.A ty o mało tego nie zepsułaś wysyłając tam Pabla.
- Ja go nie wysłałam sam tam poleciał.
- To czemu tam nie dotarł ? Powiem ci czemu bo w drodze uświadomił sobie ,ze nie chce być ze mną i już mu na mnie nie zależy.
- A ja uważam ,że po prostu coś musiało się stać.
- Nawet jeśli to nie ma sensu roztrząsać tej sprawy bo ja już jestem żona Carlosa.
- No właśnie ty debilko.
- Przestań mnie obrażać nie rozumiesz zrobiłam to dla dobra tego dziecka.
- Nie no ty jesteś stuknięta !!! A co z twoim dzieckiem do cholery ? Gdzie jego dobro ? Chcąc polepszyć życie jej dziecku skrzywdziłaś tyle osób.
- Kogo masz na myśli ?
- Skrzywdziłaś siebie przede wszystkim bo wyszłaś za nie właściwego faceta co nigdy nie da ci tyle szczęścia co Pablo. Potem skrzywdziłaś Pabla który tez nigdy nie będzie szczęśliwy z inna kobietą.
Następny jest Carlos który kiedy się zorientuje ,że nigdy go nie pokochasz tez będzie cierpiała. I na koniec dzieci swoje tym ,że odebrałaś mu prawdziwego ojca a to niby drugie tym ,że na siłę chcesz połączyć jego rodziców. Dobrze wiesz ,ze to dziecko nie będzie szczęśliwe kiedy któregoś dnia zorientuje się ,ze oni są ze sobą tylko ze względu na nie.
- Wiesz co przestań się wymądrzać mam dość tej rozmowy. Sądziłam ,że jesteś po mojej stronie ale się pomyliłam
- Jestem po twojej stronie ale tez jestem od tego żeby czasem na kopać ci do tyłka kiedy postępujesz nieodpowiedzialnie.
- Lepiej będzie jak sobie pójdę.
- No tak uciekaj jak zawsze !!!
Maite miała właśnie wyjść kiedy wpadła Rosita i powiedziała;
- Pablo jest w areszcie.
- Jak to za co ? Dlaczego ?
- Moja przeklęta siostra oskarżyła go o pobicie.
- Trzeba tam pojechać i jakoś mu pomóc. - Mai
- Daniel właśnie tam ma zamiar jechać.
- A gdzie on teraz jest ?
- Poszedł już do samochodu.
- Napisz mu esemesa żeby poczekał na mnie jadę z nim.
- Ok.

& & & & &

Pablo leżał wściekły na łóżku nie mógł darować sobie tego ,że Carla go tak urządziła ale najbardziej trapiła go myśl czy Mai wyszła za elegancika.Gdy był pogrążony na rozmyślaniu przyszedł policjant i powiedział ma pan gości.Kiedy znalazł się na korytarzu i zobaczył Mai był pewny ,ze nie wyszła jednak za mąż skoro teraz tu jest.Z tej radości od razu podszedł i pierwsze co zrobił to ja pocałował .Maite była tak zaskoczona ,ze nie zdążyła się odsunąć i oddała pocałunek. Na co Daniel stał bardzo zdziwiony.
- Dzięki ,ze się tu zjawiliście.
- Nie ma sprawy stary ale nie mamy dobrych informacji nie możesz wyjść za kaucja.
- Dlaczego ?
- Bo podobno obrażenie Carli są tak poważne ,ze boja się ciebie wypuścić a do tego ona tego zażądała.
- To zdzira jedna ! Nie tknąłem jej nawet palcem nie wiem kto ja pobił ale to na pewno nie byłem ja.
- Wiem stary.
- Ale mamy dla ciebie tez dobra wiadomość. - Mai
- Jaką ?
- Miguel się obudził.
- Wiedziałem te skubaniec jest silny. Szkoda tylko ,ze nie mogę teraz być tam z nim.
- Zrobimy wszystko i jakość cie wyciągniemy ale dziś musisz niestety zostać tu na noc.
- Ok. Daniel możesz nas zostawić samych ?
- Ok ale nie macie zbyt dużo czasu więc się streszczajcie.
Kiedy zostali sami Pablo chciał jeszcze raz pocałować Maite ale tym razem się odsunęła i powiedziała;
- Co ty robisz ?
- Chciałem cie pocałować. Nawet nie wiesz jak się ciesze ,ze tu jesteś ,że nie wyszłaś za tego typa.
- Pablo skąd ci przyszło do głowy ,ze nie wyszłam za Carlosa ?
- Bo gdyby tak było nie było by cie tu teraz.
- Jestem tu bo akurat byłam w szpitalu gdy Rosita nam o tym powiedziała.
- Chcesz przez to powiedzieć ,że jednak wyszłaś za niego ?
- Tak.
Zapanowała na chwilę cisza.


Przepraszam że taki krótki nawet nie wiem czy się wam spodoba ale nie miałam za bardzo weny i to dlatego. Postaram się by następny był dłuższy i lepszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:17:53 08-06-10    Temat postu:

Miguel nie pamięta tylko Jess... o ironio losu
Jess to jest normalnie zajebista dziewczyna. Świetnie wygarnęła Mai, powinna jej jeszcze nakopać do d**y! Ale ta idiotka dalej przy swoim...
Pablo jak się ucieszył na widok Maite... a tu taki zawód... kuuurwa, jak ona go rani... niech się w końcu opamięta i błaga go na kolanach o wybaczenie, bo potem może być za późno...

czekam na nowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:18:00 08-06-10    Temat postu:

Ale Jess pojechała Maite , dobrze zrobiła bo nie potrzebnie powiedziała "tak"
Kurdee mam nadzieje że Miguel przypomni sobie o Jess
A Pablo wyjdzie z więzienia :*
a co do odcinka mi sie bardzo podobał ;P
Może był i krótki ale super ;**
Czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:28:13 08-06-10    Temat postu:

Jess jest boooooska! Jedyna normalna
Nareszcie ktoś starał się przemówić Maite do tego pustego- jak na tę chwilę łba
Prawdziwa przyjaciółka! A teraz niech Mai wreszcie naprawi to co zepsuła....

Szkoda że Mig nie pamięta Jess... ALe ważne że żyje....

Czekam na new:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:43:26 08-06-10    Temat postu:

Odcinek 42

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

Kiedy szok przeminął Pablo przemówił ;
- A więc jednak to zrobiłaś. No tak ! Czego ja głupi mogłem się po tobie spodziewać. Już raz wbiłaś mi nóż w plecy czemu nie miałabyś tego zrobić ponownie.Twoja zemsta nadal trwa prawda ?
- To nie tak.
- Do cholery Maite a jak ? Najpierw wsadziłaś mojego ojca do więzienia potem oszukałaś mnie w sprawie dziecka czego nigdy ci nie wybaczę a teraz okazuje się ,że jednak wyszłaś za tego kretyna.Sądziłem ,że mnie kochasz widać jednak ,że zemsta jest dla ciebie ważniejsza.
- To nie żadna zemsta.
- A co do kurwy nędzy ? Głupi żart ? Wiesz co nie odpowiadaj juz lepiej. Nie chcę już słuchać głupot i kłamstw. Na koniec powiem ci jeszcze coś. Nie pozwolę nikomu obcemu wychowywać mojego dziecka rozumiesz ?
- Co chcesz przez to powiedzieć ?
- Albo się z nim rozejdziesz albo odbiorę ci dziecko.
- Nie masz prawa.
- Mam. Sama zaczęłaś tą bitwę a teraz skończy się wojną.
- Ty draniu oczy ci wydrapię jeśli tylko spróbujesz.
- Kocham cię dla ciebie i naszego dziecka zrobiłbym wszystko zrezygnowałaś z tego dla tego frajera.Ale wiedz ,że teraz całe życie będziesz za to płacić.
- O czym ty mówisz ?
- Chce wrócić do celi. - pow do policjanta.
- Odpowiedz mi na pytanie.
- Pewnego dnia sama sobie odpowiesz.- pow i zniknął za drzwiami.

& & & & &
Był wieczór Miguel spała a Jess siedziała obok niego. Rosita i Gabriel już dawno poszli do domu a Maite już dziś się u niej nie pokazała.
- Gniewa się .- pomyślała Jess - E niech się gniewa jak głupia jest.
Nagle Miguel się obudził i zapytał;
- Co tu robisz ?
- Patrzyłam jak spisz.
- A gdzie jest moja narzeczona ?
- Narzeczona ? - powtórzyła jak echo.
- No tak Sandra.
- Sandra ?
- Wiesz co czy ty masz problemy ze słuchem ? Przecież mówię ,że Sandra.
Jess nie wiedziała co powiedzieć ale by go nie zdenerwować powiedziała;
- Poszła już do domu i prosiła bym posiedziała przy tobie.
- A jak masz na imię ?
- Jess.
- Miguel jestem.
- Miło mi Miguelu.
- Czemu tu leżysz ?
- Miałam wypadek samochodowy jak ty.
- Ale widzę ,że ty lepiej wyglądasz ode mnie.
- Ty tez niedługo będziesz tak wyglądał zobaczysz.
- Miło ,że tak mówisz.
Oszukiwała go. Choć Jess czuła się nie swojo w tej sytuacji ale to był jedyny sposób by chciał z nią rozmawiać.Musiała udawać kogoś obcego by móc na nowo zbliżyć się do niego i miała nadzieję że w końcu da to jakiś rezultat.Rozmawiali do bardzo późna a kiedy Miguel zasnął Jess wróciła do swojego pokoju i tez zasnęła.

& & & & &
Kiedy Mai wróciła Carlosa nie było wrócił do domu dopiero wieczorem pijany.Do tego czasu jednak Mai miała czas się wypłakać i zastanowić. Wnioski jakie wyciągnęła były szokujące.Wszyscy mieli rację nie powinna wychodzić za Carlosa ale cóż słowo się rzekło teraz trzeba z tym żyć.Tylko czy będzie potrafiła skoro nawet jej przyjaciółki uznały ją za totalne idiotkę i trzymały stronę Pabla.Żałowała już tego co zrobiła ale nie pójdzie przecież błagać go by wrócił do niej a tym bardziej nie złamie serca biednemu Carlosowi który był zawsze przy niej w tych trudnych dla niej momentach. Który był zawsze tam gdzie powinien być Pablo.
- Caros będzie dobrym mężem i ojcem a z czasem go pokocham. - przekonywała samą siebie choć dobrze wiedziała ,że to nigdy nie nastąpi.
- Kocha...nie już jeztem .
- Chyba jestem ?
- No mówię ,że jezzz...tem.
- Gdzie ty się tak upiłeś ?
- No wiesz dziś nasz ślub ty pojechałaś do szpitala więc ja z kumplami poszłem do baru opić to.
- Aha.
- Ale zdradzę ci pewien sekret.
- Jaki ?
- Nie dam rady dziś na ... No wiesz co ?
Mai zrozumiała doskonale o co mu chodziło. Ucieszyła się ,że mąż nie jest dziś w stanie do takich rzeczy bo ona tym bardziej nie miała ochoty na figle przynajmniej z nim. Co gorsza nie miała na nie ochoty ani teraz ani nigdy tylko jak tego uniknie skoro jest teraz jego zona. Zastanawiała się w czasie układania Carlosa do łózka.

& & & & &
Pablo całą noc nie mógł zasnąć. Myślał o Maite i o tym co jej powiedział o tym co razem przeżyli. Wspominał to po raz ostatni bo od jutra jego życie ulegnie zmianie. Koniec z Maite raz na zawsze.Wymaże ją ze swojej pamięci ,że swojego życia i serca.Od dziś jego jedyna nadzieja na dalsze życie jest dziecko które ma się narodzić.Nad ranem koło 7.00 przyszedł policjant i powiedział. Ma pan gościa.To była oczywiście Carla która przyszła po odpowiedź.
- A więc jak skarbie zastanowiłeś się ?
- Tak.
- I jaka jest twoja odpowiedź ?
- Jeśli wycofasz oskarżenie ożenię się z tobą. - powiedział.
- Choć raz podjąłeś rozsądną decyzje.
- A więc kiedy mnie puszczą ?
- Jeszcze dziś jeśli ze chcę.
- To na co czekasz idź odwołaj te zeznania.
- Tylko pamiętaj jeśli mnie wykiwasz gorzko mi za to zapłacisz.

& & & & &
Miguel kiedy się obudził zobaczył twarz Jess.
- Hej !
- Hej ! Jak się masz ? - zapytała.
- Dobrze tylko nóg nie czuje mogłabyś zawołać lekarza chce zapytać dlaczego tak jest ?
- Bo masz gips.
- Nie to nie to.
- Dobra pójdę po lekarza.
Lekarz dokładnie zbadał Miguela po czym powiedział;
- Nie ma pan czucia w nogach ale to normalne przy takim urazie.
- Jak mam to rozumieć ?
- Czucie z czasem powróci jak tylko kości się zrosnął.
- A jeśli nie ?
- To wtedy będziemy się martwić.
- To znaczy ?
- Powiem w prost jeśli nie odzyska pan czucia będzie to oznaczać ,ze do końca życia będzie pan jeździł na wózku.
Mig wpadł w szał.
- Nieeee !!! To nie możliwe !!!
- Miguel uspokój się proszę cie.
- Wynoś się !!!! Wynoście się obydwoje !!!
- Proszę pana
- Wynocha ale już !!!
- Ale ...
- Spierdalać mi !!! Nie rozumiecie prostego słowa ?!!!
- Proszę pani lepiej będzie jak zostawimy go teraz samego.
Kiedy wyszli Jess przez szybę widziała jak Miguel uderzał pięściami w łózko by wyładować całą złość ,ból,żal jaki teraz czuł. Po jego policzkach zaczęły płynąć łzy. Pragnęła pobiec do niego wziąć w ramiona i pocieszyć. Ale widziała ,że to by tylko mogło pogorszyć sprawę. Stała tak wiec za ta szyba patrzyła na niego i płakała razem z nim zadając sobie pytanie.
- Dlaczego to właśnie ich spotkało. Nie dość ,że jej nie pamięta to jeszcze teraz to.Co jeszcze się im przytrafi ? zapytała samą siebie.
Nagle ktoś podszedł i ją objął. Odwróciła głowę i zobaczyła Pabla.
- Ty tu ale ...
- Wypuścili mnie.
- Ale jak ?
- Potem ci opowiem a teraz masz tu chusteczkę i nie płacz.Jak się trochę uspokoi pogadam z nim.
- Ale skąd wiesz co mu jest ?
- Jess jestem jego bratem co byłby ze mnie za brat gdybym najpierw nie poszedł do lekarza i się nie dowiedział.
- Choć na kawę pogadamy.
- Ok.
- A jak tam z Maite.
- Ten rozdział został zamknięty Jess.
- Ale jak to ? Przecież będziecie mieli dziecko ?
- Wiem i dlatego mam prośbę do ciebie.
- Jaką ?
- Dopóki dziecko się nie urodzi informuj mnie o wszystkim przynoś zdjęcia usg i co tam dają lekarze a kiedy będzie już na świecie wtedy prosiłbym cię żebyś to ty mi je przywoziła w odwiedziny.
- Może być problem.
- Dlaczego ?
- Bo ona chyba tez się na mnie gniewa.
- Jeśli tak to znajdę inny sposób.
- A czemu ona nie może przyprowadzać ci dziecka ?
- Nie chcę jej widzieć już nigdy w życiu.
- To może być trudne.Ona odwiedza Miguela.
- Jak będzie przychodzić wtedy ja będę wychodził. Zrobię wszystko aby tylko jak najmniej ja widywać.
- Zraniła cię ?
- Oddałbym za nią życie , tak bardzo ją kocham ale w tej chwili pozostaje mi o niej zapomnieć.
- Nadal masz zamiar wyjechać ?
- Na razie nie a potem zobaczę.Na razie mam w planach coś innego.
- A co takiego jeśli można wiedzieć ?
- Ślub z Carlą.
- No nie następny pojeb kosmiczny !!! Wiesz co Pablo ja naprawdę się dziwię ,że nie możecie się dogadać skoro oboje jesteście tak samo pojebani. Idę stąd otaczają mnie sami debile !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:57:23 08-06-10    Temat postu:

Pablo się w końcu wściekł... no tak, ile mógł być miły i kochający, skoro Mai wbija mu nóż w plecy i to w najgorszy sposób
Miguel się dowiedział, że może stracić czucie w nogach... o shit
Maite przyznała się do błędów przed samą sobą... ale do jasnej cholery, Williams, nie masz nawet na tyle godności, aby je naprawić?
Pablo żeni się z Carlą... co za zjeb genetyczny!
- No nie następny pojeb kosmiczny !!! Wiesz co Pablo ja naprawdę się dziwię ,że nie możecie się dogadać skoro oboje jesteście tak samo pojebani. Idę stąd otaczają mnie sami debile ! - kocham Cię Jess, tak trzymać

czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:32:10 08-06-10    Temat postu:

Maite za późno trochę zrozumiała że popełniła błąd
Niee noo ta Jess jest wyjebana w kosmos haaa
Ale mu powiedziała i słusznie zrobiła :]
Oby nie doszło do ślubu Pabla i tej IDIOTKI !!
Kurdee Miguel Biedna Jess ;*

Czekam na nowy :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 10 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin