Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Z nienawiści do miłości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pisać czy nie ?
Tak
88%
 88%  [ 23 ]
Nie
11%
 11%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 26

Autor Wiadomość
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:02:05 09-06-10    Temat postu:

ODCINEK 43

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

Jess nie wiedziała ,że Maite stoi nie daleko nich i wszystko słyszy.
- Jess poczekaj ! A co innego mi pozostało ? Mai ma już męża. A skoro Carla spodziewa się mojego dziecka to czemu mam się z nią nie ożenić przynajmniej jedno dziecko będę miał blisko siebie.
- Nie no i ty wierzysz w tą ciążę ? Mi już normalnie brak słów na waszą głupotę jak można być takim... - Jess niedokączyła bo w tym momencie podeszła Mai.
- Cześć wam !
- To ja już pójdę. - powiedział Pablo.
- Ale dlaczego ? - zapytała Maite.
- Na razie Jess. - powiedział Pablo minął Mai tak jakby jej tam w ogóle nie było i wyszedł.
- Poszedł bo ja się pojawiłam ? - zapytała.
- Nie po prostu miał zajrzeć do Miguela. A ty co? Jednak nie gniewasz się na mnie ?
- Nie. I chciałam cię przeprosić.
- Ah taaak ?!!!
- Oj Jess nie bądź taka. Miałaś racje ale już za późno na naprawienie tego co zrobiłam.
- O proszę proszę mózgownica zaczęła w końcu działać. Tylko rzeczywiście trochę za późno bo on żeni się z Carlą.
- Wiem słyszałam. - powiedziała smutnym głosem.
- No przecież tego właśnie chciałaś.
- Bo byłam głupia.
- Wy oboje nie jesteście mądrzy z bólem serca muszę to przyznać.Nie rozumiem jak dwoje kochających się do szaleństwa ludzi może się tak ranić.
- Sama tego nie rozumiem.

& & & &
Pablo wszedł do sali w której leżał Miguel akurat spał a obok siedział Gabriel.
- Jak on się czuje ? Długo już tu jesteś tato ?
- Dopiero co wszedłem.
- Aha.
- A ty ?
- Trochę już tu jestem tylko byłem na kawie z Jess.
- A ona gdzie ?
- Została na dole z Maite.
- Słyszałem o jej ślubie synu. Bardzo mi przykro.
- Nie chce o tym rozmawiać.
- Ok.
Miguel właśnie się obudził.
- Cześć brat jak się czujesz ?
- A jak mam się czuć do cholery ? Nie czuję nóg moja własna narzeczona do mnie nie zagląda, wszystko mnie boli więc jak do cholery mam się czuć ?!!!
- Będzie dobrze zobaczysz. - Gabriel.
- Jak to nie zagląda Jess siedzi tu cały czas. - powiedział Pablo.
- Jaka Jess ? Ja mówię o Sandrze.Ale może to i dobrze po co jej kaleka.
- Tato zostaw nas samych. Proszę.
- Dobra będę na korytarzu.
Kiedy Gabriel wyszedł Pablo powiedział;
- Brat co ty za głupoty gadasz ? Jeszcze nikt nie powiedział ,że nie będziesz chodził.
- No jak nie. Ten lekarzyna to powiedział.
- Że być może nie będziesz chodził a to duża różnica.
- Pablo ale ja to wiem ,że tak będzie.
- To przestań się nad sobą użalać i zacznij walczyć o swoją sprawność.
- Łatwo ci mówić.
- Możliwe ale użalanie się nad sobą też ci nie pomoże.I jeszcze jedna sprawa to Jess jest twoją narzeczona a Sandra to już przeszłość.
- To dlaczego wcale nie pamiętam tej całej Jess ?
- Nie wiem ale zapewniam cię ,że ona jest twoją miłością.I nie zepsuj tego.
- To co mam zrobić skoro jej nie pamiętam ?
- Przede wszystkim nie odtrącaj jej tylko pozwól sobie pomóc.Pozwól by ci opowiedziała co was łączyło może z czasem zaczniesz sobie wszystko przypominać.
- Ok. Dzięki brat. A co tam u ciebie jak tam sprawy z Maite ?
- Nie powiedzieli ci ?
- Ale co ?
- No że jednak wyszła za tego dupka.Tylko prosze nie mów że ci przykro.
- Ok.
- Ale powiem ci coś. Jednak coś dobrego mnie spotkało.
- Co takiego ?
- Zostanę ojcem.
- Jak to ?
- Maite jest w ciąży ze mną.
- E no to gratuluje.Też bym chciał zostać ojcem.
- Więc musisz wrócić szybko do zdrowia żeby sobie zmajstrować dzidziusia.
- Mam prośbę jak będziesz wychodził zawołaj do mnie Jess. Po tym jak ostatnio ja potraktowałem może już nie pojawić się u mnie.
- Niby dlaczego ? Sądzisz ,że twoje krzyki mnie przeraziły ? To mnie dobrze nie znasz kochany ja się nigdy nie poddaje. - powiedziała Jess która właśnie wchodziła do sali a za nią Mai.
- Cieszę się, że przyszłaś. Możemy porozmawiać ?
- Oczywiście tylko zamienię słowo z twoim bratem.Pablo choć na chwilę a ty Mai poczekaj z Miguelem.
- Dobra. Jak się czujesz Mig ?
Jess wyszła z Pablem na korytarz.
- Nie wiem co mu powiedziałeś ale widzę ,że pomogło dzięki.
- Daj spokój nie ma za co. Od tego jestem.
- Mimo to ci dziękuje.
- Ok.Idę się z nim pożegnam i na razie muszę uciekać potem jeszcze wpadnę.
- Poczekaj mam jeszcze jedno pytanie.
- Pytaj.
- Mówiłeś poważnie o tym ślubie ?
- Jess daj już spokój temu ok.
- Jak chcesz. Ale muszę ci to powiedzieć.
- Robisz największy błąd w swoim życiu.
Pablo nie odpowiedział tylko wszedł do sali i pożegnał się kiedy wychodził za nim wybiegła Maite.
- Pablo ! Poczekaj !
- Daj mi spokój ! Powiedziałem ci już masz czego chciałaś więc teraz daj mi spokój bo dla mnie przestałaś już istnieć.
- Ale Pablo !
Spojrzał jej głęboko w oczy podszedł objął jej twarz i pocałował. jego pocałunek był pełen miłości i namiętności jaka do niej żywił.Kiedy skończył ją całować powiedział;
- To mój prezent z okazji twojego ślubu a zarazem ostatni pocałunek jaki ode mnie dostałaś.- powiedział i poszedł.
Patrzyła jak odchodzi a z oczu płynęły jej łzy wiedziała ,ze tym razem to już koniec na dobre.Że kocha ją a zarazem nienawidzi. Ból rozdzierał jej serce a w duszy paliło ją jak jasna cholera.
- Co ja głupia narobiłam ? - powiedziała do siebie i zaczęła jeszcze bardziej płakać.

& & & & &

- Czy ty już do reszty postradałaś zmysły ? - Rosita zapytała Carlę.
- O co ci chodzi ? wpadasz tu jak by się paliło i od progu się drzesz.
- Ty już dobrze wiesz o co mi chodzi ? Dlaczego oskarżyłaś Pabla o pobicie ?
- A o to ci chodzi.Zrobiłam to bo tak było.
- Carla nie wk****aj mnie jeszcze bardziej. Dobrze wiemy ,że to nie on.
- A ty niby skąd masz taką pewność ?!!!
- Bo znam Pabla i wiem ,że nigdy by tego nie zrobił.
- To źle go znasz. Zresztą wyszedł już na wolność.
- Pytanie za jaką cenę ? Czego zażądałaś w zamian ?
- Ślubu.
- Jesteś podła przecież wiesz że on cię nie kocha.
- I co z tego ? Ważne ,że będzie ze mną.
- Masz to odwołać !!!
- Bo co ?
- Bo zapomnę ,że mam siostrę i wyrwę ci wszystkie kłaki.
- Taka gówniara jak ty nie będzie mi mówić co mam robić.Opuść mój dom.
- Chcesz wojny ? Proszę bardzo!!! Udowodnię ,że nie jesteś w ciąży a nawet jeśli jesteś to nie z Pablem a wtedy on na pewno cie nie poślubi.
- Nie odważysz się ?
- Chcesz się założyć ? - powiedziała Rosi i wyszła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:35:18 09-06-10    Temat postu:

Jak dobrze, że Ci debile mają Jess i Rosi, żeby mogły otworzyć im oczy.
Miguel wziął sobie do serca, że to Jess jest jego narzeczoną i chce z nią porozmawiać.
Maite w końcu zrozumiała. Pewnych rzeczy nie da się już zmienić, ale jescze nie jest za późno. Niech walczy o to, co kocha!
Rosi wypowiedziała Carli wojnę

Czekam na new.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:04:54 09-06-10    Temat postu:

Rosita jest Boska <333
Mai i Pablo Kurde co dzień jest coraz gorze
Nich Maite wszystko naprawi ! bo wiem że może
Jess i Miguel zaczyna się między nimi poprawiać <3

Czekam na nowy :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:42:13 09-06-10    Temat postu:

ODCINEK 44

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

Kiedy Maite wróciła Do domu czekał na nią Carlos.
- Gdzie byłaś przez cały dzień ?
- W szpitalu.
- Ja rozumiem ,że to twoi przyjaciele ale dlaczego musisz znikać na całe dnie ?
- Proszę cię daj mi spokój nie jestem dziś w nastroju do rozmów.
- No pewnie do rozmów ze mną.
- Carlos o co ci chodzi ?
- Nie wiesz ?
- Nie bardzo.
- Znikasz na całe dnie tak było przed ślubem i tak jest teraz.
- To przez ten wypadek.
- Przestań Mai ! Ty po prostu mnie unikasz.
- Nieprawda.
- Nie dawno wzięliśmy ślub i nadal nie spędziłem z tobą chwili sam na sam bo ciebie wciąż nie ma.
- Porozmawiamy o tym jutro.
- Właśnie ,że teraz.
Złapał ją za ramię i zapytał;
- A może ty spotykasz się z nim ?
- Z kim ?
- Dobrze wiesz o kogo pytam.
- Jeśli chodzi ci o Pabla to cię uspokoję nie spotykam się z nim bo odkąd wyszłam za ciebie on mnie znienawidził. Zadowolony ? A teraz daj mi położyć się spać. - wyrwała się i pobiegła do sypialni rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać.

& & & & &
KILKA DNI PÓŹNIEJ

Pablo właśnie jadł śniadanie kiedy wpadła do niego Carla.
- Czego chcesz ?
- Jak to czego ? Zapytać kiedy bierzemy ślub ?
- Nigdy.
- Jak to ?
- Myślałaś ,że mówię poważnie o tym ślubie ?
- Taka była umowa.
- Twoja umowa nie moja.
- Chcesz powiedzieć...
- Tak Carla chce powiedzieć ,że cię oszukałem. Nie jestem jeszcze takim głupim palantem żeby brać z tobą ślub.
- Więc poślę cię za kratki.
- Odwołałaś zeznania a teraz co pójdziesz tam i powiesz ,że się rozmyśliłaś ?
- Nawet gdybym miała wyjść na idiotkę tak zrobię.Po żałujesz ,że mnie oszukałeś.
- Powodzenia.

& & & & &
Jess właśnie siedziała z Miguelem kiedy przyszedł Pablo a zaraz za nim Mai z Carlosem.Atmosfera zrobiła się trochę nieprzyjemna i gdyby nie to ,że Pablo dopiero co wszedł to teraz by wyszedł. Został tylko ze względu na brata.
- Jak się czujesz ? - zapytał Pablo.
- Już lepiej.
- A przypomniałeś sobie coś ? - zapytała Mai.
- Niestety nie. Miło Carlos ,że wpadłeś ? powiedział Miguel z udawaną uprzejmością.
- Chciałem sprawdzić jak się miewasz. - skłamał. Prawdziwy powód był taki ,że nie chciał Maite puścić samej do szpitala.Kiedy tak rozmawiali weszła policja.
- Dzień dobry my po pana Pabla.-powiedział jeden z policjantów.
- Pablo co jest grane ? - zapytał Miguel.
- Ta suka znowu złożyła na mnie skargę o pobicie. - odpowiedział Pablo.
- Panowie ale jak to tak bez dowodów. - Zapytała Jess.
- Ofiara miała na sobie ślady po pobiciu. - policjant.
- Ale skąd pewność ,że zrobił to Pablo ? - Jess.
- Tak twierdzi ofiara ,że dnia 4 maja o godz 21.40 została pobita przez pana Lombardo.- policjant.
- To niemożliwe ! - odezwała się Maite.
- Co pani chce przez to powiedzieć ? - policjant.
- Chcę powiedzieć ,że Pablo jej nie pobił bo tego dnia był ze mną.
- A może pani jaśniej ?
- 4 maja o tej godzinie byłam z Pablem w jego mieszkaniu i siedziałam tam do godziny 1.00 w nocy.
- A co dokładnie państwo tam robiliście ?
- A czy to ważne ? Ważne jest chyba to ,że jestem w stanie potwierdzić ,że nie on to zrobił bo był ze mną.
- Ale my musimy znać szczegóły.
- Panowie przecież pani już wam powiedziała ,że była ze mną.
- Takie są procedury. Proszę nam dokładnie powiedzieć co pani robiła tego dnia z panem Lombardo.
Przez chwilę panowała cisza w końcu Maite powiedziała.
- Uprawialiśmy seks. Wystarczy ?
- Aha. - powiedział policjant. - W takim razie jest pan oczyszczony z zarzutów.Do widzenia.
Kiedy policja wyszła na sali panowała cisza.Carlos był zszokowany tym co usłyszał bo zdał sobie sprawę ,że to się wydarzyło ledwo dzień przed ich ślubem był wściekły ale nie pokazał tego po sobie tylko grzecznie powiedział;
- Możemy porozmawiać ?
- Nie teraz.
- Chyba jednak teraz.
- Ok. Jess wpadnę potem ok ?
- Dobra.
- To na razie.
Kiedy opuścili sale Jess powiedziała ;
- No to teraz dopiero będzie.
- Może ja powinienem z nim pogadać ? - Pablo.
- Nie Pablo jeszcze pogorszysz tylko sprawę niech załatwią to sami.
- W końcu sama jest sobie winna nie powinna wychodzić za niego. - Miguel.
- Jess ale zdajesz sobie sprawę co ona przed chwila zrobiła ? Naraziła się dla mnie a to oznacza ...że ona wciąż mnie kocha.
- Nie wciąż tylko nadal Pablo zawsze cie kochała tylko po prostu przez swoją głupotę wpędziła się w to durne małżeństwo.
- Więc może jednak powinienem...
- Nie !!! Ona sama to załatwi.

& & & & &
Całą drogę do domu Carlos nic nie mówił Maite nie wiedziała co ma o tym myśleć ale kiedy weszli do domu wtedy dopiero zaczęło się piekło.Carlos zaczął wszystko rozwalać krzyczeć ;
- Jak mogłaś iść z nim do łóżka ?!!! Jak mogłaś mi to zrobić i to przed ślubem ?!!!
- Carlos wytłumaczę ci...
- Nie!!! - złapał ją a potem uderzył z otwartej ręki prosto w twarz po czym dodał.
- Od dziś będziesz mi posłuszna skoro nie potrafisz być wierna. Konie c chodzenia do szpitala i gdziekolwiek sama. Zrozumiano ?!!!
wyrwała się i go spoliczkowała.
- Podnieś jeszcze raz na mnie rękę a cię zabije i nie będziesz mi mówił co mam robić.
- Zaraz się przekonamy. - uderzył ja po raz kolejny i kolejny nie miała jak się bronić bo przewrócił ją na podłogę złapał ze obie ręce i zaczął okładać.Kiedy dał już upust swojej złości przestał.Podniósł ją i zaprowadził do łazienki by się umyła. Była tak przerażona ,że nie była w stanie nic zrobić do tego jeszcze cała twarz ją bolała.Zaczęła się myć Carlos nie odstępował jej na krok.Kiedy skończyła się myć podniósł jej głowę za brodę i zapytał;
- Czy teraz będziesz posłuszna ?
- Tak. - powiedziała cichym głosem.Ale wcale nie miała takiego zamiaru poczeka aż zejdą jej siniaki i jak najszybciej się od niego wyprowadzi a potem weźmie rozwód.Teraz jedynie musiała dopilnować by nikt z przyjaciół nie zobaczył jej w tym stanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:14:50 10-06-10    Temat postu:

- To niemożliwe ! - odezwała się Maite.
- Co pani chce przez to powiedzieć ? - policjant.
- Chcę powiedzieć ,że Pablo jej nie pobił bo tego dnia był ze mną.
- A może pani jaśniej ?
- 4 maja o tej godzinie byłam z Pablem w jego mieszkaniu i siedziałam tam do godziny 1.00 w nocy.
- A co dokładnie państwo tam robiliście ?
- A czy to ważne ? Ważne jest chyba to ,że jestem w stanie potwierdzić ,że nie on to zrobił bo był ze mną.
- Ale my musimy znać szczegóły.
- Panowie przecież pani już wam powiedziała ,że była ze mną.
- Takie są procedury. Proszę nam dokładnie powiedzieć co pani robiła tego dnia z panem Lombardo.
Przez chwilę panowała cisza w końcu Maite powiedziała.
- Uprawialiśmy seks. Wystarczy ? Nie no nie mogę

Ten Carlos to PRZYJEB !!
Idiota pobił Mai
Czekam na odc w którym bd że PABLO przyjdzie do domu Maite i zobaczy to co zrobił jej ten DEBIL ! i pójdzie do niego i mu tak wpierdoli że bd leżał kilka godzin bez sił ;********** liczę na taki odc : P

Czekam na nowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:57:12 10-06-10    Temat postu:

Haha jaka ta policja dociekliwa.
- Uprawialiśmy seks. Wystarczy ? -
Ja się dziwię, że jeszcze biorą oskarżenia Carli na poważnie. Przecież już je wycofała raz!
Już miałam napisać, że Maite skrzywdziła Carlosa, że zniszczyła ich przyjaźń... a ten skurwiel ją pobił! Wyszło szydło z worka! Nie mogę uwierzyć, przecież to był złoty facet! Teraz tylko czekam, aż Pablo mu obije tą fałszywą mordę

Czekam na newik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:00:46 10-06-10    Temat postu:

Za chwilę kolejny odcinek. ZAPRASZAM
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:03:56 10-06-10    Temat postu:

ODCINEK 45

Rano kiedy wstała i spojrzała w lustro przeraziła się jej twarz była cała opuchnięta widziała tylko na jedno oko bo drugie było tak spuchnięte. Wzięła szybki prysznic i zeszła zrobić śniadanie. Na szczęście Carlosa nie było w domu nalała więc sobie soku i usiadła zadzwonił telefon to była Jess.
- Hej ! Maite czy coś się stało ,że wczoraj nie przyszłaś ?
- Jeśli chodzi ci o Carlosa to wszystko w porządku a nie przyszłam bo znowu źle się czuje. Wiesz ciąża.
- Aha. Ja dziś chyba wyjdę ze szpitala więc może wpadnę do ciebie.
- Nie ma takiej potrzeby Carlos się mną opiekuje ty jesteś potrzebna Miguelowi. Jak poczuje się lepiej to wpadnę do szpitala.
- Ok jak chcesz. Ale na pewno wszystko ok ?
- Tak.
- To na razie pa.
- Pa.
Choć cała twarz bardzo ja bolała to nie żałowała wczorajszego wyznania nie mogła przecież dopuścić żeby zamknęli Pabla za coś czego nie zrobił. A swoja droga to będzie musiała chyba zajrzeć do Carli i urządzić sobie z nią pogawędkę musi tylko poczekać aż siniaki jej zejdą.

& & & & &
Pablo jeszcze leżał w łóżku i rozmyślał wczorajszym wydarzeniu. Mai wstawiła się za nim w obecności własnego męża. Był zaskoczony ,że przy Carlosie przyznała się do spędzenia nocy z nim a zarazem bardzo wdzięczny. Miał ochotę do niej pojechać ale Jess przekonała go ,że to może nie być dobry pomysł bo Carlos mógłby wtedy naprawdę się zdenerwować a Maite teraz nie potrzebne są nerwy.Postanowił więc ,że podziękuje jej jak tylko się spotkają.

& & & & &
KILKA DNI PÓŹNIEJ

Jess właśnie opowiadała Miguelowi o tym jak po latach się spotkali kiedy przerwał jej i powiedział;
- Jess może cie nie pamiętam ale czuje ,że cię kocham i wiesz co ? Chciałbym mieć z tobą dzieci.
- Miguel kochany ! Twoje życzenie spełni się szybciej niż myślisz.Ja już jestem w ciąży.
- Naprawdę ?
- Tak. Przez te wszystkie wydarzenia zapomniałam ci o tym powiedzieć no i bałam się trochę twojej reakcji.
- Choć tu do mnie.
Kiedy siadła na łóżku przyciągnął ja do siebie i pocałował. Już tak dawno jej nie całował ,że teraz czuła się jak nastolatka na pierwszej randce tak tęskniła za jego czułymi pocałunkami chciała by ta chwila trwała wiecznie. Ale nagle odepchnął i patrzył przez chwile takim dziwnym wzrokiem.
- Kochanie co ci jest ? Stało się coś ?
- Tak Jess stało.
- Ale co ? - zapytała troszkę przestraszona.
- Wszystko sobie przypomniałem !!!
- Naprawdę ? Oh tak się ciesze.
- Ja tez i to bardzo. I to wszystko za sprawą twoich ust. Choć tu muszę cię zacałować.
Nie musiał prosić drugi raz.Godzinę później leżeli razem na jednym łóżku zadowoleni kiedy wszedł Pablo.
- Ej no nie za dobrze wam to szpital.
- I co z tego ? Cieszymy się sobą mamy aż dwa powody. - powiedział Miguel.
- Można wiedzieć jakie ?
- Można.- Jess.
- Właśnie sobie przypomniałem o mojej pięknej narzeczonej to jest pierwszy powód a drugi jest taki ,że tez zostanę nie długo ojcem.
- No to świetnie gratuluje !!!
- Dzięki.
- Jak wyjdziesz ze szpitala oblejemy to. - Pablo.
- Jasna sprawa. - Miguel.
- A jak tam nogi ? - Pablo.
- Extra zaczynam coś czuć więc chyba to dobrze ? - Miguel.
- No jasne ,ze tak. - Pablo.
- Pablo mam prośbę do ciebie. - Jess.
- Mów.
- Mógłbyś zajrzeć do Maite bo coś mi tu nie gra on paru dni się nie pokazuje a kiedy ja dzwonie i chce do niej wpaść zawsze ma jakąś wymówkę.
- No jasne ,ze do niej zajrzę sam zastanawiam co się z nią dzieje.
- A Rosita kazała was pozdrowić.
- A co tam u niej ?
- Mówi ,że bardzo tęskni za wami ale najbardziej za Danielem.
- No jasna sprawa.
- Dobra to ja was zostawię i pojadę do Mai.

& & & & &
Jej twarz wyglądała już lepiej jeszcze tylko siniak pod okiem dobrze nie zszedł ale założyła okulary słoneczne.Była już spakowana i szła do samochodu kiedy nagle z pracy wrócił Carlos gdy zobaczył ja z walizka podszedł i zapytał;
- Co ty wyprawiasz ? Gdzie się wybierasz ?
- Wyprowadzam się nie będę z tobą żyła a tym bardziej nie pozwolę byś mnie bił.
- Jestem twoim mężem i zabraniam ci.
- Jesteś nim ale niedługo to się zmieni.
- Chcesz się rozwieść żeby lecieć do tego idioty ?!!!
- Może nie twoja sprawa !
- Co on ma takiego czego ja nie mam ? No co ?
- Dużo rzeczy. On nigdy nie podniósł na mnie ręki a przede wszystkim kocham go.
- Nie mam mowy nigdzie nie pójdziesz. - złapał ja za rękę i zaczął ciągnąć do domu próbowała się wyrwać ale jego uścisk był silniejszy. Wciągnął ja do domu i powiedział ;
- Zostaniesz tu i nadal będziesz moja zona a jak będzie trzeba to cie tu zamknę na wieki.
- Ty jesteś chory ! Nie zostanę z tobą ani minuty dłużej. - zaczęła uciekać w stronę drzwi zdążyła je otworzyć kiedy znowu ja dopadł.
- Teraz to przegięłaś chcesz znowu mieć siniaki proszę bardzo. - uniósł dłoń i już miał ja uderzyć kiedy ktoś złapał go za rękę i powiedział.
- Tylko ją tknij skurwielu a cię zabije !!!
- Pablo ?!!! - zapytała zdziwiona Maite.
- Wszedłem bo drzwi były otwarte i widzę ,że w porę.
- Puszczaj śmieciu.
- Mai bierz swoje rzeczy i spadamy stad.
- Nigdzie nie pójdzie.
- Zabronisz mi ?
- A żebyś wiedział.
Pablo zamachnął się i wymierzył mu cios prosto w twarz tak ,że Carlos padł na podłogę jak długi.Pablo wziął za rękę Mai i zaczęli iść w stronę wyjścia wtedy Carlos się podniósł i złapał ja. Zaczęła się wyrywać tak się szamotała ,ze okulary z jej twarzy spadły na podłogę. I wtedy Pablo zobaczył tego siniaka pod okiem.
- Puść ją ! - wyrwał mu Mai i zapytał. - On ci to zrobił ?
Maite nie odpowiedziała zresztą nie musiała bo Pablo dobrze wiedział ,że tak jest wpadł w taka złość ,że rzucił się na Carlosa zaczął go okładać pięściami gdzie popadnie. Dostał szału na myśl ,że ten drań ją pobił przestał panować nad sobą w pewnym momencie zaczął Carlosa nawet kopać.
- Zabije cię skurwysynu !!! Zabije cię a potem poćwiartuje za to co jej zrobiłeś.
Maite zaczęła prosić Pabla żeby przestał widziała ,że Carlos jest cały we krwi i już ledwo oddycha.
- Pablo proszę cię zostaw go nie warto za takiego śmiecia iść do paki.
- Trudno pójdę siedzieć ale on już nigdy cię nie ruszy !!!
- Kochany proszę cię zostaw już go !!! - Mai zaczęła płakać. - Nie chcę byś poszedł za mnie siedzieć. Jeśli mnie choć trochę kochasz proszę cię opanuj się. - błagała.
Po tych słowach przestał.
- Zbieraj się jedziesz do mnie. - powiedział. - A ty masz się do niej nigdy więcej nie zbliżać bo wtedy na pewno cie zabije !!!
- Zapłacisz mi za to śmieciu i ta dzi**a ! - powiedział.
Pablo chciał już znowu go uderzyć ale Mai go powstrzymała;
- Zostaw ! Choć już proszę.
- Dobrze. - wziął ja za rękę i wyszli.
Kiedy wyszli Carlos zadzwonił na pogotowie. Był cały poturbowany krwawiła mu warga,nos,brew,cale żebra go bolały chyba miał złamane. Ledwo oddychał tak go wszystko bolało.Kiedy pogotowie przyjechało powiedział ,że został napadnięty i prosi o obdukcje.

& & & & &
Kiedy Maite znalazła się już w domu u Pabla siadła i zaczęła znowu płakać.Podszedł do niej i zapytał;
- Skarbie dlaczego płaczesz już jesteś bezpieczna nie płacz.
- Pablo...ja...ja chciałam cie przeprosić.
- Ale za co ?
- Bo przeze mnie masz same kłopoty i teraz jeszcze to. Powinieneś pozwolić mu mnie pobić należało mi się w końcu to ja się w to wpakowałam skoro byłam taka głupia.
- Nie gadaj głupot.
- Posłuchaj odkąd mnie poznałeś twoje życie zamieniło się w pasmo nieszczęść ja sama dałam ci do wiwatu. Więc lepiej będzie jak sobie pójdę . Może gdzieś wyjadę. I jeszcze raz dziękuje za pomoc. Kocham cię.- wstała i chciała iść do drzwi ale nie pozwolił jej złapał ją i przyciągnął do siebie.
- Posłuchaj. Gadasz takie głupoty ,że aż głowa boli. To nie prawda ,ze od kiedy cie poznałem moje życie zamieniło się w pasmo nieszczęść.To właśnie dzięki tobie ono nabrało sensu dzięki tobie stało się wspaniałe. Nauczyłaś mnie kochać na nowo i wierzyć ,że coś takiego jak miłość istnieje. Ty sprawiłaś ,że zacząłem inaczej patrzeć na życie i inne sprawy. I nie prawda jest ,że powinienem pozwolić mu cie pobić bo ponoć sobie na to zasłużyłaś. Kocham cie i nie pozwolę by ktokolwiek cie skrzywdził. Prędzej oddam własne życie niż pozwolę by tobie się coś stało.A co do tego ,że dałaś mi do wiwatu to ja kochanie też nie byłem zawsze wobec ciebie w porządku.I choć dużo się wydarzyło ja nadal kocham cie jak wariat i nie pozwolę ci mnie tym razem zostawić. Chcę być z tobą kochać cie ,chce byś została moja zona i byśmy wspólnie wychowali nasze dziecko.
- Oh Pablo ja tez cię kocham i tez tego bardzo chce. Myślałam jednak ,że już nigdy mi nie wybaczysz.
- Ty mój głuptasie jak mógłbym ci nie wybaczyć. Przecież cie kocham nad życie. - i pocałował ja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:23:34 10-06-10    Temat postu:

Miguel przypomniał sobie Jess <jupi>
Dobrze temu PALANTOWI tak
Dobrze, że Pablo wszedł bo znów ten przypał by Mai pobił .
Auuuu ale mu się dostało <a> ZASŁUŻYŁ

Mai i Pablo w końcu razem <3
Taak się cieszę :***
Uwielbiam ich x3

Czekam na nowy


Ostatnio zmieniony przez CCEA.ola dnia 17:26:06 10-06-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:25:47 10-06-10    Temat postu:

Miguel sobie przypomniał
Pablo jaka agresja. Prawie zabił skurwysyna. Teraz pewnie będzie miał przez tego kutasa kłopoty
Najważniejsze, że się w końcu pogodzili. Ja myślę, że należą im się porządne wakacje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:14:55 12-06-10    Temat postu:

ODCINEK 46

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I

Leżeli przytuleni do siebie całkowicie nadzy i szczęśliwi jak nigdy dotąd bo znowu byli razem. Zostało im jeszcze trochę przeszkód do pokonania ale już się nawet tym nie przejmowali teraz cieszyli się już tylko swoją obecnością i miłością którą się darzyli. Nagle Maite zapytała;
- Kochanie a co z Carlą ?
- Słońce proszę cię nie zaczynaj.
- Nie zaczynam. Tylko chodzi oto ,że trzeba z nią ustalić warunki dotyczące dziecka.
- Nie trzeba bo nie było i nie będzie żadnego dziecka.
- Jak to ?
- No tak ty jeszcze o tym nie wiesz bo nas unikałaś.
- Przecież wiesz dlaczego.
- Wiem. Poczekaj.
Wstał i wyjął białą kopertę z szafki i podał Maite.Wyjęła list i zaczęła czytać;


,,Kochani "

Przykro mi ale nie mam czasu osobiście was o tym poinformować bo zaraz jadę na lotnisko a dopiero dostałam wszystkie dowody.Oznajmiam wam z wielką radością ,że Carla nie była i nie jest w ciąży. To było jedynie kłamstwo ,żeby was rozdzielić. Wyniki oczywiście były sfałszowane przez jedną z laborantek której Carla zapłaciła duże pieniądze.Daniel już zajmie się tym by ją ukarali.Włożyłam do koperty wszystkie dowody. Mam nadzieję ,że dzięki temu Mai weźmie szybko rozwód i wróci do ciebie Pablo. Mai a ty nie bądź głupia tylko rzuć ,,elegancika " i wracaj do tego którego kochasz. Życzę wam szczęścia.

Całuski Rosita.



PS. Pablo gdyby jednak Mai mimo tego nie zostawiła Carlosa daj mi znać przylecę i skopie jej dupę.

- To ja już pokaże tej suce gdzie raki zimują.
- Aniołku daj spokój nie warto.
- Pablo nie osłabiaj mnie! Przez te jej kłamstwa tyle rzeczy mogłoby się nie wydarzyć.
- Może i masz racje ale dzięki temu zrozumieliśmy ,że nasza miłość przetrwa wszystko.
- Racja ale i tak powyrywam jej te farbowane siano z głowy.
- Nie będę cię zatrzymywał bo wiem ,że to i tak nic nie da.
- A żebyś wiedział. A teraz mnie pocałuj.
- Już się robi.

& & & & &
Następnego dnia Miguela wypisali ze szpitala.Gabriel chciał zabrać go do domu ale Jess powiedziała ,że od dziś jej narzeczony zamieszka z nią.Kiedy byli już na parkingu podjechał Pablo z Maite.

- A wy gdzie ? - Pablo
- No jak to gdzie ? Do domu. - Jess
- Dość już się należałem w tym szpitalu. - Miguel
- A my właśnie w odwiedziny. - Maite
- Tak więc zapraszam do mnie do domu. - Jess
- To dzieciaki ja się będę zbierał życzę miłej zabawy. - Gabriel.
- Ale pana też zapraszam zrobimy jakiegoś grilla. Uczcimy to i owo. - Jess.
- Nie chcę wam przeszkadzać. - Gabriel
- Nie będzie pan przeszkadzał.Proszę iść z nami. - Maite.
- No dobrze. Ale pod jednym warunkiem.
- Jakim ? - zapytali wszyscy czworo.
- Że dziewczyny przestaną do mnie mówić pan a zaczną mówić teściu lub Gabriel.
- Zgoda. - powiedziała Jess
- Mai a ty ? - Gabriel
- Ale ja nie wiem czy powinnam ? - Mai.
- Oczywiście ,że tak w końcu chyba będziesz z moim synem ? - Gabriel.
- No tak. Zresztą już jestem. Tylko jeszcze muszę... - Mai.
- Więc ustalone i żadne ale. - Gabriel.
- A no właśnie a ja to mam z tobą do pogadania kochana przyjaciółko.
- O już się boje.
- I powinnaś.
- Ale co ja zrobiłam ?
- Powiem ci jak już będziemy u mnie.
- Wiesz nie wiem czy jednak pojadę do ciebie jeszcze zrobisz mi krzywdę.
- Krzywdę to ci zrobię jak nie pojedziesz.
- Aha.
- No to ok zbierajmy się. - pow Miguel.
Kiedy znaleźli się już u Jess panowie zajęli się rozstawianiem grilla i przyrządzaniem jedzenia a panie poszły porozmawiać.
- No to nawijaj.
- Po pierwsze dlaczego się nie pokazywałaś ? Po drugie czemu się nie pochwaliliście ,że już się pogodziliście a po trzecie skąd masz tego siniaka pod okiem ?
- Chcieliśmy nacieszyć się sobą dlatego wczoraj się nie pokazaliśmy. A co do sinika to wolę o tym nie gadać.
- Ale ja chcę wiedzieć i to już !
- No dobra Carlos mnie pobił.
- A to kutas zabiję go !!!
- Nie ma takiej potrzeby Pablo już się nim zajął.
- To świetnie i za to go kocham. Ale i tak go zabiję.
- Daj spokój ja i tak się zastanawiam czy teraz Pablo nie będzie miał przez to kłopotów.
- Uważasz ,że Carlos może się zemścić ?
- Nie uważam ja wiem ,że tak zrobi.
- Poczekamy zobaczymy. A teraz gratuluję ,że nareszcie zmądrzeliście. Bo już myślałam ,że będę musiała poszukać sobie nowych mądrzejszych przyjaciół.
- Tylko byś spróbowała.Wtedy ja bym ci ten suchy tyłek skopała.
- A wiesz już o Carli ?
- Tak i mam zamiar nią też się zająć.
- Wiesz jak coś to jestem do twojej dyspozycji.
- Wiem ale z tym błąd szczurem poradzę sobie sama.
- OK. A teraz choć do naszych panów bo czekają.

& & & & &
Rosita była pochłonięta praca nie miała czasu na to żeby nawet zadzwonić do Daniela tyle obowiązków jej narzucili. Mimo tego cały czas była myślami przy nim. Zastanawiała się też co słychać u Jess i Maite. Jak ona tęskniła za nimi wszystkimi w końcu oni okazali się lepszą rodzina dla niej niż jej własna siostra. Nie mogła zrozumieć jak jej siostra mogła być tak zepsuta. Tak różna przecież miały jedną matkę i ojca. Od zawsze nie mogły się dogadać ale mimo to Rosi bardzo ją kochała tego samego jednak nie można było powiedzieć o Carli. Dla niej nie liczyła się rodzina tylko pieniądze i korzyści. Co dla Rosity było przykre bo gdyby Carla była inna jakież ich życie było by inne. Wtedy na pewno były by siostrami które zawsze i wszędzie mogą na siebie liczyć a tak jedyne co ich łączyło to więzy krwi co dal Rosity było przykre.

& & & & &
Wszyscy świetnie się bawili już od dawna nie było tak spokojnie i przyjemnie.Gabriel tez świetnie się bawił ale jednak cos nie dawało mu spokoju. W końcu odważył się podszedł do Maite i powiedział;
- Możemy porozmawiać ?
- Oczywiście.
- Ale tak w cztery oczy.
- Dobrze chodźmy do altanki.
Gdy znaleźli się już w altance Mai zapytała;
- Więc o co chodzi ?
- Czy ty mi już wybaczyłaś ?
- Ważne to jest dla ciebie ?
- Bardzo nawet nie wiesz jak bardzo.
- A więc owszem wybaczyłam. Co więcej chciałam cię przeprosić.
- Mnie ? Za co ?
- Za to jak z tobą postąpiłam.Teraz dopiero wiem ,że ty naprawdę kochałeś moją matkę. Tylko widzisz wasza miłość zniszczyła moje dzieciństwo.Miałam żal do ciebie , do matki i do ojca. Największy miałam do niej za to ,że mnie opuściła, że była takim tchórzem. Lecz ona nie żyła więc nie mogłam mieć do niej pretensji. Za to ty żyłeś !
- Więc cały żal do niej wyrzuciłaś na mnie ?
- Tak.I dlatego...
- Mai daj już temu spokój było minęło teraz liczy się tylko tu i teraz.
- Dziękuje Gabrielu.
- Spoko ! Jak mówią moi synowie.
Zaczęła się śmiać.
- Wiesz jesteś jak cała matka nawet śmiech masz po niej.
- Wiem.
- Czy mogę cię przytulić ?
- Tak.
Objął ją z jej oczu popłynęła łza tak bardzo tęskniła za męskimi a raczej ojczymi ramionami co prawda Gabriel nie był jej ojcem ale ten uścisk sprawił jej wiele radości.Potem wrócili do wszystkich. Uczcili zejście się Mai i Pabla,to ,że Mai i Jess nie długo zostaną matkami ,zgodę miedzy Mai a Gabrielem no i oczywiście to ,że Miguel z dnia na dzień odzyskiwał czucie w nogach.


Ostatnio zmieniony przez anetta418 dnia 22:15:56 12-06-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:00:12 13-06-10    Temat postu:

Szczęśliwa rodzinka.
A jak tam się czuje Daniel, po odejściu Ros?
Jestem pewna, że elegancik jeszcze coś wywinie, a Carla nie spocznie na laurach. Może zjednoczą siły?

Czekam na news.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCEA.ola
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:55:51 14-06-10    Temat postu:

Kiedy dodasz kolejny odc ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:16:16 14-06-10    Temat postu:

Postaram się dziś ale nie wiem czy będę miała dostęp na dłużej bo w tej chwili to muszę już zwolnić kompa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:42:53 14-06-10    Temat postu:

w takim razie czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następny
Strona 11 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin