Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Apuesta Por Un Amor -Televisa 2004/05-
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:10:13 09-04-20    Temat postu:

Ja obejrzałam tylko 30, więc spoko, możemy tak zrobić. I co Ty na to, żeby w sobotę i w święta zrobić sobie przerwę od Apuesty i wrócić do oglądania dopiero we wtorek? Chociaż te święta będą bardzo nietypowe, to i tak chciałabym je w miarę rodzinnie spędzić.

Odcinki 31-32
No to z Soledad, wyszło całe zło, które w niej drzemało. Zawsze była zazdrosna o to, że Julia ściąga na siebie uwagę mężczyzn i uznała, że z Gabrielem będzie inaczej, że jego odbije jej za wszelką cenę.

Na szczęście jej plan się nie powiódł. Gabriel zagroził Kassandrze, że jeśli nie zatrzyma tego cyrku, to wyzna Julio prawdę o ich romansie. Kassandra nie jest głupia, w mig wymyśliła historyjkę o tym, że jednak wyniki badań Soledad były błędne. Zawstydzony Julio przeprosił oficjalnie Gabriela i wszystko wróciło do normy. No, ale teraz Soledad uciekła.

Niestety Alvaro znowu wykorzystał tą biedną Matildę.


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 0:06:05 11-04-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:31:12 16-04-20    Temat postu:

Odcinki 29-32:

Nareszcie skończył się ten wątek z udawaną ciążą Soledad. Wymęczył mnie strasznie. Teraz pewnie Cassandra zadba o to, żeby Julia się o tym nie dowiedziała i myślała źle o Gabrielu.

Biedna ta Matilde i jeszcze ten gnój jej grozi. Mam nadzieję, że nie oskarży Gabriela o te gwałty, pomimo szantażu Alvaro.

Oby był jakiś moment, gdy proci się jakoś bliżej poznają i pobędą parą, mam nadzieje, że nie będą tak głupio rozdzielani przez całą telkę. Jak na razie dalej uważam, że Julia jest dla Gabriela jak trofeum, które pasuje do jego wizji siebie po tym, jak odniesie sukces. Chce być wielki i potężny jak Julio Montano i mieć przy sobie taką kobietę, jak Julia, najbardziej niezdobytą w miasteczku. To takie wyzwanie dla niego. Może gdyby regularnie nie wspominał, jak to podoba mu się Eva i ledwo wytrzymuje, żeby jej nie ulec, łatwiej by mi było uwierzyć w jego miłość do Julii. Tak mnie to denerwuje

Odcinki 33-35:

Biedna Matilde odebrała sobie życie przez tego szuje Alvaro Zaskoczyło mnie to, lubiłam ich z Luisem. Teraz on wyjechał do stolicy, żeby próbować o tym zapomnieć. O tym, że winny jest Alvaro wie tylko Cassandra, bo znalazła Matilde tuż po kolejnym gwałcie i znalazła jej list pożegnalny, ale oczywiście nie powiedziała prawdy, tylko póki co go trzyma w zanadrzu, żeby mieć haki na Alvaro.

Mieliśmy przeskok czasowy o siedem miesięcy. Julia i Soledad pogodziły się i spędziły ten czas wspólnie w stolicy ucząc się i odpoczywając. Fajnie się nawet na to patrzyło, mam nadzieje, że Soledad już całkiem przeszła na dobrą stronę i nic już nie wywinie.

Za to w San Gaspar przez ten czas Gabriel zmienił się w prawdziwe bóstwo w miasteczku Stał się przedsiębiorcą roku, obdarował przychodnie, kościół, wszyscy go niemalże czczą. Wszyscy oprócz Francisco, któremu coraz bardziej ciąży bycie w cieniu gwiazdy i trochę go rozumiem. Sama nie wiem, czy dobrze zrobił wchodząc we współprace z Gabrielem. Tzn. wiadomo, że Gabriel miał dobre intencje, ale wyszło jak wyszło - napracowali się oboje, a bohaterem jest tylko jeden. Mam nadzieje, że nie zvillanizują Francisco, bo to za ciekawa postać, żeby ją zmarnować.

Julia jest już coraz bardziej pewna uczuć do Gabriel, przyjęła pierścionek od Gabriela i wraca z Soledad do miasteczka, z zamiarem wyjścia za niego. Jestem prawie pewna, że oczywiście do tego nie dojdzie.

Zepeda dziś sobie właśnie przypomniałam, że wspominałaś, że w te wakacje też masz jakieś fajne plany zagraniczne, bardzo Ci pandemia pokrzyżowała plany, czy jest szansa, że się uda?


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 12:14:38 16-04-20, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:09:44 17-04-20    Temat postu:

Odcinki 33-34

Mnie w ogóle rozczarowuje ta telka jak na razie. Ma fajny klimat, dobrych villanów i niby cały czas się coś dzieje... Ale często nudzę się oglądając odcinki . I ogólnie czegoś mi tu brakuje. Może właśnie jakiejś głębszej relacji między protami, bo masz racje, oni do tej pory nawet nie mieli okazji się poznać.

Nie spodziewałam się samobójstwa Matilde. Oglądając odcinki cały czas miałam nadzieję, że jednak się jakoś uratowała, w sumie to nadal bym na to liczyła, ale z tego co widzę po Twoim komentarzu to będzie przeskok czasowy, czyli jednak nie...

Trochę u mnie zaplusowała Kassandra. Podoba mi się, że cały cas intryguje, ale w inteligenty sposób. Niektóre villany mają takie toporne intrygi, a ona naprawdę jest sprytna w tym co robi. Teraz wykorzystała informację o tym, że Alvaro zgwałcił Matildę i okręciła go sobie wokół palca.

buldozka napisał:

Zepeda dziś sobie właśnie przypomniałam, że wspominałaś, że w te wakacje też masz jakieś fajne plany zagraniczne, bardzo Ci pandemia pokrzyżowała plany, czy jest szansa, że się uda?


Niestety najgorsze w tej sytuacji jest to, że jeszcze nic nie jest do końca wiadome. Ale nie wydaje mi się, żeby w lipcu było już po pandemii i żeby można było swobodnie podróżować. Więc niby nic nie jest przesądzone, ale jestem prawie pewna, że nie uda mi się nigdzie wyjechać.

A Ty jak się trzymasz w czasie zarazy? Wszystko w porządku u Ciebie i u Twojej rodziny?

Mam prośbę, żebyśmy od jutra oglądały jednak po jednym odcinku w piątki. Zaczęłam pracować z domu z komputera i po całym dniu bolą mnie oczy, przy drugim odcinku już mi wzrok wysiada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:02:34 17-04-20    Temat postu:

zepeda napisał:

Niestety najgorsze w tej sytuacji jest to, że jeszcze nic nie jest do końca wiadome. Ale nie wydaje mi się, żeby w lipcu było już po pandemii i żeby można było swobodnie podróżować. Więc niby nic nie jest przesądzone, ale jestem prawie pewna, że nie uda mi się nigdzie wyjechać.


Doskonale Cię rozumiem - pandemia pewnie potrwa jeszcze do końca roku i dłużej, chociaż już nie w takiej formie, jak teraz. Ale z drugiej strony do lipca są trzy miesiące i nie sądzę, żeby branża transportowo-turystyczna sobie mogła pozwolić na zastój tak długi, bo najzwyczajniej nie przetrwa, więc będą oczekiwać dla siebie również "rozluźnienia zakazów", oczywiście z zachowaniem dodatkowych środków, ale jednak, i te kontakty zagraniczne trochę ruszą. Tak czy siak - najważniejsze, żeby zachować zdrowie i spokój w tych dziwnych czasach

zepeda napisał:
A Ty jak się trzymasz w czasie zarazy? Wszystko w porządku u Ciebie i u Twojej rodziny?


U mnie na szczęście wszyscy zdrowi póki co, dziękuję, mam nadzieję, że tak się utrzyma i Tobie też życzę Jak dobrze, że mamy ten telenowele w necie i można się przy nich trochę odłączyć ;D

zepeda napisał:
Mam prośbę, żebyśmy od jutra oglądały jednak po jednym odcinku w piątki. Zaczęłam pracować z domu z komputera i po całym dniu bolą mnie oczy, przy drugim odcinku już mi wzrok wysiada.


Jasne - czyli teraz pn-pt po jednym, sb-nd po dwa

Odcinek 36:

Muszę przyznać, że to był chyba jeden z ciekawszych odcinków jak na razie, bo było sporo emocji

Gabriel już podpadł mi totalnie, nie dość, że strasznie gwiazdorzy, to jeszcze z Evą przechodzi samego siebie. W momencie, kiedy Eva czekała na niego przed bramą, żeby iść na ta fiestę i podeszli do niej z Marcialem to patrzył na nią tak, jak nigdy nie patrzył na Julię, potem się z nią super bawił, a na koniec polazł z nią do szopy i uprawiali seks. Tam ich znalazła Julia

Moim zdaniem on przyjechał do miasteczka i został z zamiarem uratowania ludzi przed Julio, a sam zamienia się powoli w jego kopię. Może nerwy i fochy Francisco są trochę głupie, ale ja na serio go rozumiem. Można mu zarzucić, że przed przybyciem Gabriela sam mógł zrobić te wszystkie reformy, ale on często mówił, że proponował ojcu, ale ten nie słuchał, a to w końcu on był właścicielem. Z drugiej strony nie wiem, czy Gabriel bez wiedzy i pomocy Francisca (i całej reszty) by sobie tak dobrze poradził. Może na tym polega to podobieństwo Francisca i Gabriela do Chepe i Julio. Te historie mogły być właśnie podobne, że przy tym zakładaniu miasteczka Chepe i Julio pracowali ramię w ramię, ale potem u Julio zwyciężyło ego, chciał być jeden jedyny najpotężniejszy, a Chepe skończył tak, jak skończył.

Na koniec kwestia Julii - dla mnie on jej nie kocha tak na prawdę, ona jest dla niego trudną zdobyczą, która ma dopełnić jego triumf. Wiem, że był pijany, ale bez przesady, na trzeźwo też nie stawia Evy do pionu i gada, że mu się podoba. To z nią spędza czas, przezywa porażki i triumfy, to z nią się migdali i to z nią sypia... Więc może niech sobie uświadomi, że to Eva jest kobietą dla niego.

To sprawiło, że ja już w sumie straciłam rachubę, o czym opowiada ta telka Bo jak dla mnie to nie jest historia miłości Julii i Gabriela, dla mnie tej miłości nie ma, no może Julia teraz się zakochała na prawdę. No ale mamy jeszcze ponad 70 odcinków, więc może sprawy jakoś się pozmieniają i nabiorą kształtu.

Mimo wszystko żal mi też Soledad, nikt na nią nie zwraca uwagi, nikt jej nie witał, wszyscy tylko Julia, Julia... Jeśli jej zmiana na lepsze będzie już na trwale i sparują ją z tym Lazaro, to mogę lubić tą parę

zepeda napisał:
Mnie w ogóle rozczarowuje ta telka jak na razie. Ma fajny klimat, dobrych villanów i niby cały czas się coś dzieje... Ale często nudzę się oglądając odcinki . I ogólnie czegoś mi tu brakuje. Może właśnie jakiejś głębszej relacji między protami, bo masz racje, oni do tej pory nawet nie mieli okazji się poznać.


Mam tak samo, dla mnie tą telkę broni to, że tak zwyczajnie miło się patrzy na ten klimat, dodatkowo jest dla mnie fajnie kręcona, ta hacjenda i wiejski klimat są takie autentyczne, po prostu jakby podoba mi się, jak są kręcone i robione te sceny. Nie pamiętam dokładnie, ale zdaje mi się, że to jest Twoja pierwsza telka Nesmy? Jak dla mnie to jest pierwsza telka, którą Nesme nakręciła w takim specyficznym stylu, który potem utrzymała w Abismo de pasión, Lo que la vida me robó i Que te perdone dios. Przed Apuestą była Nina amada mia chyba, ale z niej nie pamiętam za dużo, ale z kolei oglądałam Por tu amor i tam był jakiś inny styl tej telki, inny niż tu, o Marii z przedmieścia już nie wspominając To pewnie kwestia scenarzystów, scenografów i ekipy, która z nią pracuje przy danej produkcji. Tak więc ten klimat w Apuescie bardzo lubię, ale nie podoba mi się historia protów jak na razie, prota zaczynam wręcz nie lubić i póki co nie mam jakiś super ulubionych bohaterów, tak jak to było np. w Mi Pecado, czy Corazón Salvaje, czy nawet w Madrastrze, którą chyba oglądało mi się gorzej jednak, ale lubiłam mocno np. Angela i Leonela.

zepeda napisał:
Trochę u mnie zaplusowała Kassandra. Podoba mi się, że cały cas intryguje, ale w inteligenty sposób. Niektóre villany mają takie toporne intrygi, a ona naprawdę jest sprytna w tym co robi. Teraz wykorzystała informację o tym, że Alvaro zgwałcił Matildę i okręciła go sobie wokół palca.


U mnie właśnie też Cassandra jest chyba plusem tej telki na chwilę obecną. Podoba mi się jej typ villany, ona jest właśnie tak jak piszesz taka inteligentna i bardziej strategiczna w swoich działaniach. Nie jest demoniczna, czasami nawet ma swoje miłe i sympatyczne momenty, przez co jest bardziej interesująca. W sumie jak dziś patrzyłam na nią i Julio na tej imprezie, to gdyby nie to, że są antagonistami i ona ma go w sumie tak na prawdę gdzieś, to mogliby być jedną z moich ulubionych par


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 15:11:57 17-04-20, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:44:00 18-04-20    Temat postu:

Odcinki 35-36

Wynudziły mnie te odcinki, dopiero jak się zaczęła impreza to akcja się rozkręciła. W kwestii Gabriela mam takie same odczucia jak Ty, mocno zawiódł. Poczuł się panem i władcą San Gaspar, a po pijaku dał się uwieść Evie. Ironia losu, wcześniej przez siedem miesięcy był wierny Julii i odrzucał zaloty Evy...

W ogóle ten związek Julii i Gabriela na tym etapie jest absurdalny. Nie widzieli się siedem miesięcy, ba, nawet nie rozmawiali ze sobą przez telefon, ale mieli zamiar wziąć ślub? Julia i Gabriel byli dłużej w tym "związku na odległość" niż jako para w San Gaspar.

I w sumie to z jakiego powodu ta rozłąka, bo Julia chciała "nadrobić stracony czas z siostrą"?A ile one tego czasu straciły, dwa tygodnie jak Soledad odbiło? Tobie się podobały wspólne sceny sióstr, za to mnie strasznie irytowały, szczególnie to, że Julia tak błyskawicznie wybaczyła Soledad, jakby ta akcja z wymyśloną ciążą to było nic.

Też rozumiem Francisco, trudno mu się dziwić, że jest taki rozgoryczony. Tak jak piszesz, Gabriel przedstawia wszystko w taki sposób, jakby był jakimś geniuszem, a po prostu ma strasznego farta w życiu. Gabriel odebrał Francisco wszystko, posiadłość, narzeczoną i kochankę... Zdziwiłabym się, gdyby po tym wszystkim nie stał się villanem.

Wracając do śmierci Matilde - dziwi mnie, że jej ciało nie zostało znalezione. Coś tu nie gra. Może jest jakaś szansa, że Matilde jednak przeżyła? W końcu Eva pobiegła po pomoc i zostawiła ją samą, może ktoś się wtedy pojawił na plaży, wyłowił ją i zabrał do siebie do domu. Niby to naciągana teoria, ale chyba z jakiegoś powodu nie było sceny znalezienia ciała i pogrzebu? A przynajmniej chciałabym, żeby tak było, bo strasznie dołujący jest ten jej wątek.

buldozka napisał:

Doskonale Cię rozumiem - pandemia pewnie potrwa jeszcze do końca roku i dłużej, chociaż już nie w takiej formie, jak teraz. Ale z drugiej strony do lipca są trzy miesiące i nie sądzę, żeby branża transportowo-turystyczna sobie mogła pozwolić na zastój tak długi, bo najzwyczajniej nie przetrwa, więc będą oczekiwać dla siebie również "rozluźnienia zakazów", oczywiście z zachowaniem dodatkowych środków, ale jednak, i te kontakty zagraniczne trochę ruszą. Tak czy siak - najważniejsze, żeby zachować zdrowie i spokój w tych dziwnych czasach


buldozka napisał:
Jak dobrze, że mamy ten telenowele w necie i można się przy nich trochę odłączyć ;D


Niestety są też prognozy, że w wakacje będzie trochę spokoju, a na jesieni wybuchnie druga fala zachorowań. Więc jeśli otworzyliby granice na wakacje, to chyba tylko pogorszyliby sytuację. Ale masz rację, trzeba być dobrej myśli i jakoś to wszystko przetrwać. Tak jak piszesz, telki w tym pomagają. Człowiek może się w coś wciągnąć i na chwilę zapomnieć o tym wszystkim co się dookoła dzieje.

Według mnie producenci telek powinni podchwycić ten moment, kiedy cały świat siedzi w kwarantannie i wypuścić na YT odcinki jakiś starszych telenowel z reklamami. Ludzie się nudzą, z chęcią by coś obejrzeli, a oni by mieli zyski.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:54:46 18-04-20    Temat postu:

Odcinki 37-38:

Gabriel i Eva przechodzą już samych siebie w swojej bezczelności, strasznie ich nie lubię. Po rozmowie z Chepe i Julią przebiegło mi przez myśl, że Gabriel może będzie chciał sobie odebrać życie (nie, żebym tego od niego oczekiwała, ale wydawał się zrozpaczony) lub narzucić sobie samemu jakąś karę za to, ale skąd. Leżał przy drodzę, gdzie znalazła go Evusia i siedzieli ukrywając się w jej pokoju, a ona bidulą się zajmowała. Potem zwiał do Vegas grać w karty, zostawiając wszystko, pracowników bez pieniędzy, bez wypłat. Swoją drogą stał się niby najbogatszy w regionie, ale jak wyjechał, to nie było ani grosza? Francisco nie miał prawa do pieniędzy, czy co?

A potem wrócił z kolejną wygraną kasą i rozpoczęli z Evą swoją kampanię wielce pokrzywdzonych i szykanowanych bez powodu. Nie mogłam na to patrzeć. Nie mogłam patrzeć jak Eva zachowywała się jak męczennica, którą ludzie bezwzględnie szykanują, zresztą Gabrielem też. Oburzona na Romero, jeszcze go spoliczkowała. Ja nie potępiam Evy za sypianie z mężczyznami, czy tryb życia, jaki prowadziła, nie. Ja ją potępiam za to, że wiedząc, że Gabriel "niby nie chce", bo kocha Julię i wiedząc, że może tym ranić inną kobietę uważała, że nie ma nic złego w tym, że on kochając inną sypia z nią, narzucając mu się notorycznie i uważając, że to, że ona z nim chce jest najważniejsze. O Gabrielu nawet mi się nie chce gadać. Dla mnie jedyną kobietą, do której on "coś" naprawdę czuję jest Eva, a nie żadna wymyślona miłość do Julii. Nie omieszkam wspomnieć, że jak już się wybudził na kacu i jadł śniadanie, to pierwsze co mówił to dopytywanie o Evę i gadanie, że nie pozwoli jej szykanować. Nie no biedna Eva, zrobiła po pijanemu to, do czego dążyła na trzeźwo, ale należy ją koniecznie bidulkę bronić. Na prawdę nie wiem, co by się miało wydarzyć w dalszych odcinkach, żeby Gabriel przestał być dla mnie totalnym anty-protem.

Nie zgadzam się tylko z głupim tekstem Soledad przez telefon, że "Gabriel był przecież pijany, to Evy wina bo go sprowokowała". Idąc tym tokiem rozumowania Eva też była pijana, a w ogóle to gadanie, że wszystko, co facet zrobił po pijanemu trzeba olać, bo się nie liczy, bo po pijanemu, totalnie mnie wkurza. Oczywiście kobieta jak zrobi coś po pijanemu to dla odmiany liczy się dwa razy

To już kolejny prot, którego oglądam, co do którego myślę, że protka nie powinna mu wybaczać i być z nim na końcu. Wkurza mnie, jak prot jest dupkiem, pojawia się potem jakiś porządny facet, który zakochuje się w protce i często wręcz ratuje jej życie, a ona i tak potem kopie go w tyłek i wraca do dupka prota, często nawet bez konieczności jakiś większych starań i przeprosin z jego strony (np. Amarte es mi pecado). Aż mam ochotę oglądnąć jakąś telkę typu Simplemente Maria, gdzie protka zakochuje się w "tym drugim". Fajnie to zrobili w remaku Esmeraldy (Sin tu mirada), szkoda tylko, że telka ponoć ogólnie bardzo słaba.

zepeda napisał:

Wracając do śmierci Matilde - dziwi mnie, że jej ciało nie zostało znalezione. Coś tu nie gra. Może jest jakaś szansa, że Matilde jednak przeżyła? W końcu Eva pobiegła po pomoc i zostawiła ją samą, może ktoś się wtedy pojawił na plaży, wyłowił ją i zabrał do siebie do domu. Niby to naciągana teoria, ale chyba z jakiegoś powodu nie było sceny znalezienia ciała i pogrzebu? A przynajmniej chciałabym, żeby tak było, bo strasznie dołujący jest ten jej wątek.


W sumie masz racje, nie pomyślałam o tym. Nie znam się na pewno, ale czy to nie jest tak, że fale wyrzucają ciało? Hmm, może ktoś ją potem znalazł, w sumie nie obraziłabym się, gdyby wróciła, tylko wtedy trudno by było znaleźć powód, dla którego właściwie się ukrywała, czy jaki sens by to miało.

zepeda napisał:
Według mnie producenci telek powinni podchwycić ten moment, kiedy cały świat siedzi w kwarantannie i wypuścić na YT odcinki jakiś starszych telenowel z reklamami. Ludzie się nudzą, z chęcią by coś obejrzeli, a oni by mieli zyski.


Dokładnie! Zresztą tak samo polska tv - przecież teraz nawet seniorzy częściej siedzą w domach niż np. chodzą do kościoła czy na działkę czy gdzieś, więc mogliby coś puścić, nawet powtórkę. To samo z youtubem. Widziałam, że od kwietnia kanał Televisy chyba (tlnovelas chyba się nazywał) zaczął dodawać Lazos de amor, ale nie wiem, czy do końca dodaje pełne odcinki, bo oni tam lubią kombinować bez sensu.


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 14:59:45 18-04-20, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:04:40 21-04-20    Temat postu:

Odcinki 37-40

Po powrocie ze stolicy Soledad się zmieniła. Zaczęła się ładniej ubierać i umawiać na randki z dwoma facetami na raz. Aż mnie zaskoczyło jej zachowanie, jak rozmawiała z Lucero.

Kassandra uknuła nową intrygę. Chce, żeby Alvaro się ożenił i miał syna. To miałoby sprawić, że Julio zmięknie serce i zmieni swój testament na korzyść syna.

Oprócz tego Kassandra zaproponowała Julii zakopanie toporu wojennego. Julia się zgodziła, bo mają wspólny cel - popsuć Gabrielowi imprezę organizując własną, konkurencyjną. I udało im się, bo do nich przyszło całe San Gaspar, a Gabriel został sam.

Nie szkoda mi Gabriela, rzeczywiście się zrobił nieznośny w kilku ostatnich odcinkach. To jego zachowanie w stosunku do wszystkich jest niefajne. Pan i władca San Gaspar.

buldozka napisał:

To już kolejny prot, którego oglądam, co do którego myślę, że protka nie powinna mu wybaczać i być z nim na końcu. Wkurza mnie, jak prot jest dupkiem, pojawia się potem jakiś porządny facet, który zakochuje się w protce i często wręcz ratuje jej życie, a ona i tak potem kopie go w tyłek i wraca do dupka prota, często nawet bez konieczności jakiś większych starań i przeprosin z jego strony (np. Amarte es mi pecado). Aż mam ochotę oglądnąć jakąś telkę typu Simplemente Maria, gdzie protka zakochuje się w "tym drugim". Fajnie to zrobili w remaku Esmeraldy (Sin tu mirada), szkoda tylko, że telka ponoć ogólnie bardzo słaba.


Akurat mnie Gabriel aż tak nie wkurzył. Był bardzo pijany, a jak otrzeźwiał, to od razu zaczął żałować tego, co zrobił. No i nie widzieli się z Julią siedem miesięcy, a on przez ten czas był jej wierny. To go nie usprawiedliwia, ale przynajmniej mogę go jakoś zrozumieć, że rzeczywiście dał się ponieść emocjom i żałuje swojego błędu. Co innego tacy proci jak Arturo z Amarte es mi pecado, o którym wspomniałaś. On też zdradził po pijaku, ale jemu wystarczyła dosłownie jedna noc bez Nory. A później jeszcze miał czelność wziąć ślub z villaną, a nie z protką, bo przecież nie mógł biedaczki zostawić samej. No nie zdzierżyłam tej telki po prostu.

Żeby nie było, też mi się Gabriel nie podoba, ale do czołówki moich najgorszych protów mu jeszcze daleko.

buldozka napisał:
Widziałam, że od kwietnia kanał Televisy chyba (tlnovelas chyba się nazywał) zaczął dodawać Lazos de amor, ale nie wiem, czy do końca dodaje pełne odcinki, bo oni tam lubią kombinować bez sensu.

O, to nie wiedziałam, że dodają Lazos de amor. Widziałam tylko Los parientes pobres w ładnej jakości. Właśnie też nie wiem czy jest sens w ogóle zaczynać, bo pewnie i tak usuną niedługo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:52:57 21-04-20    Temat postu:

Odcinki 39-42:

Szykuje nam się chyba porządny zwrot akcji Gabriel wykorzystując to, że Julio był już nieźle pijany i założyli się w wyścigach konnych. Zwycięzca bierze wszystko - postawili w tym zakładzie swoje hacjendy, ziemie, wszystkie biznesy. Na koniu po stronie Julio będzie się ścigać oczywiście Julia. Coś czuje, że tym razem przegra z Gabrielem.

Soledad chyba jednak nie jest do końca zdefiniowana jako postać. Świadomie bawi się uczuciami Lazaro i Samuela dla czystej satysfakcji, że ma dwóch adoratorów, którzy o nią walczą, tak, jak miała Julia...

Nie wiem, co co im chodzi z tą całą Lucero, z którą Cassandra swata Alvaro. Wszyscy co chwila mówią, że niby taka nieładna, a ja widzę normalną ładną dziewczynę? Mogli ją jakoś bardziej ucharakteryzować, jeśli miała uchodzić za nieatrakcyjną..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:20:51 22-04-20    Temat postu:

Odcinki 41-42

W sumie to nie wiem, czy o tym wspominałam, ale zanim zaczęłyśmy oglądać APUA to obejrzałam sobie zwiastun tej telki. W tym zwiastunie jest wspomniany ten zakład. Nic więcej nie zdradzę, żeby nie zaspoilerować. W każdym razie zastanawiałam się tylko kiedy do niego dojdzie.

Soledad się cieszy z tego, że dwóch facetów się o nią bije. Właśnie mnie nie przekonała ta jej nagła przemiana ze złej na dobrą. Myślę, że jeszcze może sporo namieszać.

Mi też się wydaje, że Lucero jest normalna. Ale ciekawe czy rzeczywiście Alvaro z nią będzie czy nie, jakoś nie wydaje mi się, żeby jej ojciec się zgodził na ten związek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:18:59 22-04-20    Temat postu:

zepeda napisał:

W sumie to nie wiem, czy o tym wspominałam, ale zanim zaczęłyśmy oglądać APUA to obejrzałam sobie zwiastun tej telki. W tym zwiastunie jest wspomniany ten zakład. Nic więcej nie zdradzę, żeby nie zaspoilerować. W każdym razie zastanawiałam się tylko kiedy do niego dojdzie.


Właśnie może wspominałaś, albo ja gdzieś indziej też coś słyszałam, bo teraz mi tak świta, że myślałam, że motywem przewodnim tej telki będzie właśnie to, że ojciec protki przegra cały dobytek z protem i w ten sposób dojdzie do ślubu protów i zacznie się od tego akcja telki. Ale że miałyśmy już 40 odcinek i inaczej się sprawy toczyły, to myślałam, że coś mi się pomieszało

Odcinek 43:

Cały odcinek mieliśmy przygotowania do wyścigu. Profesor zbierał zakłady, a kasę dał Chepe "pod opiekę", ale patrząc, co ten z nią wyprawiał mam wątpliwości, czy coś z niej zostanie Eva kombinowała po swojemu - podrzuciła węża do sypialni Gabriela, żeby zapobiec wyścigowi, Cassandra za to kazała Alvaro uszkodzić konia, którym Gabriel zamierzał się ścigać, ale mu się nie udało.

Największą niespodzianką było to, co ja w sumie przeczuwałam już od momentu, kiedy cała akcja zaczęła się rozkręcać, a zwłaszcza, kiedy Gabriel powiedział do Julii, żeby lepiej nie ścigała się ona na tym koniu, czyli, że to nie Gabriel będzie się ścigał z Julią. Pewnie kupił jakiegoś mistrza świata wyścigów konnych do tego wyścigu, dlatego też podczas ustalania zasad z Julio tak wyraźnie zaznaczył, że składa całe dokumenty dotyczące konia i zawodnika, żeby nie było potem, że coś zataił, ale nikt tej koperty nawet nie otworzył


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 9:19:47 22-04-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:06:21 23-04-20    Temat postu:

buldozka napisał:

Właśnie może wspominałaś, albo ja gdzieś indziej też coś słyszałam, bo teraz mi tak świta, że myślałam, że motywem przewodnim tej telki będzie właśnie to, że ojciec protki przegra cały dobytek z protem i w ten sposób dojdzie do ślubu protów i zacznie się od tego akcja telki. Ale że miałyśmy już 40 odcinek i inaczej się sprawy toczyły, to myślałam, że coś mi się pomieszało


Mam podobnie. Też myślałam, że ten wątek się pojawi w ciągu pierwszych kilku, kilkunastu odcinków. I z czasem zaczęłam myśleć, że może mi się zwiastuny pomyliły i to nie ta telka.

Odcinek 43
Gabriel znowu zachowuje się jak dupek. Nie obchodzi go, że jeżeli przegra, to Francisco straci wszystko razem z nim.

Ale chyba najbardziej wkurzającą postacią w tym momencie jest dla mnie Leonadro. W ogóle straszny z niego nerwus, nie lubię tego typu. A teraz jeszcze sobie ubzdurał, że woli, żeby rodzina Soledad przegrała, bo jak będzie biedna, to on się nią zaopiekuje. Wtf.

buldozka napisał:
Największą niespodzianką było to, co ja w sumie przeczuwałam już od momentu, kiedy cała akcja zaczęła się rozkręcać, a zwłaszcza, kiedy Gabriel powiedział do Julii, żeby lepiej nie ścigała się ona na tym koniu, czyli, że to nie Gabriel będzie się ścigał z Julią. Pewnie kupił jakiegoś mistrza świata wyścigów konnych do tego wyścigu, dlatego też podczas ustalania zasad z Julio tak wyraźnie zaznaczył, że składa całe dokumenty dotyczące konia i zawodnika, żeby nie było potem, że coś zataił, ale nikt tej koperty nawet nie otworzył

W sumie to nie zwróciłam na to uwagi. Ale to ma sens, rzeczywiście Gabriel pewnie sięgnął po jakiegoś zawodowca.

Odcinek 44
No po tym chamskim zagraniu z jeźdźcem to Gabriel stracił resztkę uznania w moich oczach. Przecież jak go pytali, to zawsze mówił, że on będzie jechał na koniu, tylko na piśmie, w kopercie napisał prawdę i wykorzystał to, że nikt tej koperty nie otworzył. Niby nie zrobił nic niedozwolonego, ale wszystkich oszukał. Dupek z niego straszny.

I jeszcze ta żenująca scena, w której Gabriel płacze przed obrazem Julii, że jego ta przegrana boli bardziej niż ją. No błagam. Celowo sprowokował Julio, później zagrał nieczysto, a teraz jest mu bardzo przykro. Za to Francisco pokazał, że mu naprawdę zależy na Julii, wspierał ją we wszystkich momentach i był gotów oddać cały swój majątek dla jej rodziny. Niestety muszę się zgodzić, Julia powinna wybrać Francisco, a nie Gabriela.


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 23:41:16 23-04-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:18:51 24-04-20    Temat postu:

Odcinki 44-45:

zepeda napisał:

No po tym chamskim zagraniu z jeźdźcem to Gabriel stracił resztkę uznania w moich oczach. Przecież jak go pytali, to zawsze mówił, że on będzie jechał na koniu, tylko na piśmie, w kopercie napisał prawdę i wykorzystał to, że nikt tej koperty nie otworzył. Niby nie zrobił nic niedozwolonego, ale wszystkich oszukał. Dupek z niego straszny.

I jeszcze ta żenująca scena, w której Gabriel płacze przed obrazem Julii, że jego ta przegrana boli bardziej niż ją. No błagam. Celowo sprowokował Julio, później zagrał nieczysto, a teraz jest mu bardzo przykro. Za to Francisco pokazał, że mu naprawdę zależy na Julii, wspierał ją we wszystkich momentach i był gotów oddać cały swój majątek dla jej rodziny. Niestety muszę się zgodzić, Julia powinna wybrać Francisco, a nie Gabriela.


Serio? Kurcze nie zwróciłam na to uwagi, myślałam, że on tylko zataił, że to nie on będzie jechał, tzn., że nie mówił wprost nigdy, że to on będzie się ścigał na koniu, ale też nie wyprowadzał nikogo z błędu, gdy widział, że tak przyjmują.

Tak czy siak już serio nie wiem co mam myśleć o protach. Wiem, że jest sporo telenowel, które pokazują beznadziejnych protów i są sukcesami, ale wkurza mnie mocno romantyzowanie toksycznych związków. I żeby nie było, nie mówię, że zawsze ma być idealnie wręcz przeciwnie. Mam wiele ulubionych par, w których na początku było bardzo słabo, ale potem wszystko naprawili, ale litości, tam był chociaż jakiś powód pewnych zachowań, choćby ta głupia i wyświechtana zemsta za coś. A tu? Przecież Gabriel przyjechał sobie tak o i nagle stwierdził, że on musi być potężniejszy od Julio za wszelką cenę i koniecznie poślubić Julię, której nawet za dobrze nie poznał. Te jego poezje do tego obrazu, to jest na prawdę słabe... Jak oni się teraz niby zejdą, coś się musi mocnego wydarzyć, bo 45 odcinek skończył się Julią dającą mu z pięści w twarz i krzyczącą, że nie będzie z nim nigdy

Tak jak oglądając np. Sortilegio, czy Mi pecado myślałam sobie, że fajnie by było mieć takiego partnera, jak proci z tych telek (zwłaszcza Sortilegio ), to tutaj w życiu, po prostu bym się bała takiego Gabriel z obsesją na punkcie mnie i mojej rodziny.

No ale nic, jeszcze mu daje szande na wybronienie się przez te 60-pare odcinków.

Na chwilę obecną rodzina Montano się wyprowadza do stolicy, Cassandra się wścieka a Soledad chce poślubić Leandro, bo zaproponował, że przyjmnie całą rodzinę u siebie.

Wspomniałaś, że nie lubisz Leandro - dla mnie on jest nudny i nie mam żadnego stosunku do niego, ale wolałam jego brata. Ale to jego uganianie się za Sole już się też robi męczące, tak samo, jak jej oderwanie od rzeczywistości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:22:31 24-04-20    Temat postu:

Odcinek 45

Julio jest żenujący, zamiast przyznać, że dał ciała, to jeszcze pobił Alvaro za to, że mu wytknął idiotyczne zachowanie. Zaczął gadkę o tym, że to jego fortuna, że może z nią robić co chce i wcale nie musi jej zachowywać dla swoich dzieci. Masakra. Pewnie powiedział tak we złości... Co nie zmienia faktu, że nie rozumiem tego typu rodziców, którzy się zachowują, jakby ich dzieci były jakimiś darmozjadami. Jakby na to nie patrzeć, Alvaro całe życie pracował na tej hacjendzie... Chyba po raz pierwszy naprawdę zrobiło mi się go szkoda.

Zgadzam się z tym, co napisałaś o Gabrielu. Też mam nadzieję, że jeszcze się pokaże z lepszej strony. Bo dziś znowu mnie rozczarował tą swoją gadką o tym, że Julia jest dziką źrebaczką, którą najpierw musi upokorzyć, żeby móc ją ujarzmić.

buldozka napisał:

Tak jak oglądając np. Sortilegio, czy Mi pecado myślałam sobie, że fajnie by było mieć takiego partnera, jak proci z tych telek (zwłaszcza Sortilegio ), to tutaj w życiu, po prostu bym się bała takiego Gabriel z obsesją na punkcie mnie i mojej rodziny.


Według mnie nawet taki typ lekko "stalkerującego" prota może wyjść fajnie , ale musi być widać, że ten prot rzeczywiście kocha protkę. U Gabriela w tym momencie widać tylko obsesję "ujarzmienia" Julii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:49:35 25-04-20    Temat postu:

Odcinki 46-47:

Nastąpiło oficjalne przekazanie papierów ze strony Julia, podczas którego Gabriel zaproponował mu, że wszystko mu odda, jeśli Julia za niego wyjdzie. Dodał też, że w przeciwnym razie spali obie hacjendy i wszystko. Julio oczywiście na początku odmówił.

Okazało się za to, że kłamał jeśli chodzi o te oszczędności i tak na prawdę są bez kasy. Sprawa wyszła w rozmowie telefonicznej z tym adwokatem i podsłuchała ją Julia. Co gorsza Julio mówił w niej o ubezpieczeniu i ile by dostały jego dzieci, gdyby teraz umarł, chyba sugerując samobójstwo. Nie wiem, czy to była zagrywka (sądzę, że mimo wszystko nie), ale na Julii zrobiło to wrażenie.

Motywowana całą sytuacją, zdrowiem ojca, a także tym, że sam Julio potwierdził jej, że gdyby chodziło o Soledad, to zmusił by ją do czego trzeba, Julia zgodziła się wyjść za Gabriela. Swoją drogą to rozwiązanie jest tak samo mało honorowe, jak to, że Gabriel oddał by mu te papiery od tak (o czym wspomniał w rozmowie z Marcialem i oboje doszli do wniosku, że Julio by ich nie przyjął). Nie lubię Soledad, ale jest mi jej mimo wszystko żal za każdym razem, gdy Julio nawet nie próbuje ukrywać, że jedynym dzieckiem, które kocha jest Julia

Odcinki 48-50:

Julia postawiła Gabrielowi 10 warunków do zaakceptowania przed ślubem, o dziwo on na wszystkie się zgodził, łącznie z tym, że ma jej nie dotykać i będą spać osobno. Czas pozostały do dnia ślubu Gabriel miał zakaz zbliżania się do niej, więc wysyłał jej codziennie róże i prezenciki, które ona kazała rzucać świniom

W międzyczasie Eva i profesor wszelkimi sposobami próbowali zabrać obraz nagiej Mariposy z pokoju, który jest przygotowany dla Julii i jest wyzamykany i strzeżony jak twierdza. Strasznie mnie denerwowało zachowanie Marciala, to że nie chciał ich wysłuchać i przeganiał, bez przesady, to jeszcze niedawno byli (albo są nadal) jego znajomi, więc dziwne to było.

Najlepsze jednak wydarzyło się w dniu ślubu. Julia chciała przyjechać do kościoła sama, więc wszyscy pojechali przed nią. Wcześniej pojechała konno modlić się na grób matki. Francisco, który odgrażał się, że nie dopuści do ślubu, śledził ją i odurzył ją, żeby straciła przytomność i zamknął się z nią w szopie, nie pozwalając wyjść. Julia gdy się ocknęła i zauważyła, że jej nie wypuści przyjęła strategie upicia go, by się wydostać. Udawała, że jest mu wdzięczna i piła z nim, aż stracił przytomność. Po czym zwiała i przyszła totalnie pijana na swój ślub do kościoła z Gabrielem, gdzie ten już cały wściekły twierdził, że nie dotrzymała słowa Julia wchodzącą do kościoła pijana mówiąc, że przyszła dotrzymać słowa, to moja ulubiona scena w tej telce jak na razie


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 15:42:48 27-04-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:08:44 29-04-20    Temat postu:

Odcinki 46-50

Profesor i Eva od kilku odcinków bezskutecznie próbują wyciągnąć obraz nagiej Evy z zamkniętego pokoju „Julii”. Swoją drogą ten pomysł z pokojem zamkniętym do dnia ślubu jest strasznie naciągany… Gabriel nawet służącej nie pozwala tam wchodzić. No to ciekawe jaki bajzel tam zostanie tego feralnego dnia (portret pomijam).
Właśnie też nie rozumiem tego zachowania Marciala. On jest jedną z moich najbardziej nielubianych postaci w tej telce.

Okazuje się, że Julio przed laty zabił mężczyznę, a Chepe pomógł mu zakopać jego ciało.

Francisco nie może się pogodzić ze ślubem Julii i Gabriela. Po pijaku postanawia porwać Julię, zamknąć się z nią w szopie i nie dopuścić do ślubu. Julia wpadła na pomysł, żeby go upić do nieprzytomności i uciec. Ale przy okazji sama się upija, więc wparowuje na własny ślub zataczając się przy tym. No, tego się nie spodziewałam. Jak Francisco trzymał pistolet to myślałam, że pojawi się z nim w kościele i wyceluje w Gabriela czy coś w tym stylu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin