Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Un capricho de la nina mala - Odcinek 35 (6.07)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:40:12 09-10-13    Temat postu:

A co, masz pecha?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:44:36 09-10-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
A co, masz pecha?


Hahaha... od rana ktoś rzuca mi kłody pod nogi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:45:56 09-10-13    Temat postu:

Ehh, znam to... Mam nadzieję, że wieczór zapowiada się lepiej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:53:08 09-10-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
Ehh, znam to... Mam nadzieję, że wieczór zapowiada się lepiej


Eh... Randka z matmą i geografią...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:57:41 09-10-13    Temat postu:

Auć, to współczuję...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:35:11 09-10-13    Temat postu:

No to Gosiu, dla Ciebie

    Odcinek 22


Cami uśmiechnęła się niepewnie, gdy samochód Marcela zatrzymał się przed jej kamienicą. Nie do końca wiedziała jak się zachować w tej sytuacji, z jednej strony nie wypadało jej zostawić przyjaciela choćby bez kawy w podziękowaniu za podwiezienie. Jednak z drugiej miała ochotę ułożyć Mili do łóżka (całą noc wariowali z Andresem, którego chyba ta wizyta podniosła na duchu) i zasypiała jej praktycznie na kolanach, by móc pobyć samej i w końcu się wypłakać.
- Dziękuję, nie wiem jakim cudem pojawiasz się zawsze wtedy, gdy Cię potrzebuję - powiedziała blondynka odpinając pas, gdy Marcelo wyskoczył z auta i już był po stronie pasażera otwierając jej drzwi. Brunet błysną zębami w uśmiechu, akurat on wiedział od czego zależało jego "szczęście" do napotykania jej. Marcelo pochwycił na ręce Milagros, która jedynie sapnęła przez sen i ułożyła głowę na jego ramieniu, gdy on sam wyciągał dłoń, by pomóc jej matce. Cami uśmiechnęła się i zaczęła szukać kluczy w torebce, jej problem sam się rozwiązał, gdy tylko Mili wtuliła się w Marcela, a on bez słowa ruszył w stronę bramy. Cami otworzyła drzwi i przejęła Mili od mężczyzny, by zanieść ją do łóżka.
- Chcesz kawy? - Zapytała blondynka kilka minut później, gdy pojawiła się ponownie na dole. Marcelo uśmiechnął się jednym kącikiem ust i skinął głową. Dziewczyna obróciła się w stronę kuchenki i nastawiła czajnik, starając się robić to jak najdłużej. Nie miała ochoty na rozmowę, a właściwie nawet czuła już zbierające się pod powiekami łzy. Cały wieczór i noc starała się być silna, by nie pokazać po sobie jak wnioski nasuwające się z zachowania Santiaga ją zraniły, ale nie wiedziała jak długo jeszcze wytrzyma.
- Hej, Cami... - Dziewczyna przybrała maskę na twarz zanim się obróciła i uniosła brwi w niemym zapytaniu. - Co jest? Wszystko w porządku? - Marcelo podszedł do niej na odległość wyciągnięcia ramieniem, gdy wykonała nieokreślony ruch głową. Najpierw skinęła, że wszystko ok, by po chwili ruch zmienił się w przeczący, a łzy same zaczęły toczyć się po policzkach. - Och, chodź, będzie dobrze - Marcelo wciągnął ją w swoje ramiona, a ona nawet nie miała siły by zaprotestować. Lubiła go, dawał jej odczuć, że jest dla niego kimś ważnym i że mu na niej zależy. Jak mogłaby to odrzucić w takiej sytuacji? Marcelo oparł brodę o czubek jej głowy i pozwolił jej na zamoczenie swojej koszulki łzami. Mimo że wiedział, że nie da się tego uniknąć, nie był szczęśliwy widząc ją płaczącą. A już fakt, że te łzy był poniekąd wywołane przez niego, krajał mu serce.
- Po prostu... Nic już nie rozumiem... Pogubiłam się zupełnie - mruknęła Cami odsuwając się na tyle, by móc spojrzeć w górę na jego twarz, jednak właściwie nie opuściła bezpiecznego schronienia jego ramion, które zdawały się trzymać ją w całości. Marcelo przesunął jedną z rąk z jej talii na policzek i starł łzę.
- Przepraszam, jeśli to, co powiedziałem przyczyniło się do twojego smutku - Cami otworzyła usta, by odpowiedzieć, ale on jeszcze nie skończył. - Bo chodzi o niego, prawda? I o tą całą sprawę z Inez? - Blondynka pokiwała głową uciekając spojrzeniem.
- Miałeś rację, i wtedy, i teraz, że mi o tym powiedziałeś. Nie mogę narażać Mili na to, że znów mnie zawiedzie. Takie tworzenie czegoś na siłę do niczego nie prowadzi, nie powinnam była mu ufać - stwierdziła Cami opierając czoło o obojczyk Marcela. Przez jego usta przemknął uśmiech, który natychmiast przegonił, by dziewczyna nie zorientowała się jak bardzo ta sytuacja mu odpowiada.
- Chciałbym móc Cię przed tym uchronić - Cami uniosła spojrzenie na jego oczy, gdy usłyszała te słowa i potrząsnęła głową orientując się o co mu chodziło.
- Wtedy nie miałabym Mili, a tego bym nie przeżyła - Marcelo uśmiechnął się ze zrozumieniem i przyciągnął ją do siebie niemal zgniatając w swoich ramionach. Cami poczuła jak całuje ją w czoło i zdziwiła się, że ten pieszczotliwy gest nie wywołał zwykłej u niej reakcji. Wyglądało na to, że jakimś cudem mogła zaufać na tyle drugiemu człowiekowi, by jej ciało nie sprzeciwiało się jego dotykowi. Zaskoczona tą konkluzją zmarszczyła brwi, co wyczuł Marcelo wypuszczając ją z uścisku.
- Przepraszam, wiem, jak reagujesz... - Powiedział mężczyzna uśmiechając się przepraszająco. Cami zacisnęła dłonie w piąstki i otworzyła usta, by podzielić się swoim spostrzeżeniem, ale przerwał jej gwizd czajnika. Blondynka obróciła się i złapała za rączkę odskakując niemal natychmiast, gdy poczuła pieczenie skóry dłoni. Łzy pojawiły się na nowo, tym razem z powodu bólu. Marcelo orientując się w sytuacji złapał za jej nadgarstek i odkręcił wodę wsuwając jej oparzoną dłoń pod strumień, a sam zajął się wyłączeniem gazu pod kuchenką.
- Pokaż to - zażądał Marcelo wyciągając jej dłoń spod strumienia. Cami wzdrygnęła się, gdy przez przypadek dotknął jej podrażnionej skóry, co nie umknęło jego uważnemu spojrzeniu. - Chyba nie będzie tak źle, jest tylko zaczerwienienie, żadnych bąbli - dziewczyna uśmiechnęła się niepewnie.
- Będę miała nauczkę, żeby myśleć o tym, co robię - Marcelo nie odpowiedział, tylko uniósł jej dłoń do ust i dmuchnął na poparzone miejsce. Jakieś przeczucie tknęło Cami, by obrócić głowę w stronę drzwi i z zaskoczeniem spostrzegła Santiaga, który wpatrywał się w tą scenę bez słowa. Dziewczyna wzięła głęboki oddech, by powstrzymać złość jaką poczuła na jego widok. Marcelo uśmiechnął się w duchu. Cóż, czeka nas ciekawa przeprawa...


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 22:02:13 09-10-13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:48:38 09-10-13    Temat postu:

Znowu... ucinasz w takim momencie... grrrrr

Dziękuję za dedykację :*
Buahahahaha ona chce zostawić Santiaga dla dobra Mili? Wydaje mi się, że tylko dodatkowo ją skrzywdzi, bo mała zdaje się, że pokochała tatusia i raczej go nie zapomni Generalnie nie jestm zwolenniczką małżeństwa dla dobra dziecka, bo jeśli rodzice nie chcą być razem - dziecko odczuwa to najbardziej Ale jeśli chodzi o tę dwójką nie mam nic przeciwko szantażykowi np. ucieczce z domku - byle nie znalazł jej Marcelo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:49:35 09-10-13    Temat postu:

No jak super wracam po 19 do domu, po ciężkim dniu, a tutaj jest nowy rozdział

No i jak ja mam wybrać pomiędzy Marcelem a Santiago
Każdy z nich ma swój cholerny urok No i jeszcze Cami nie przeszkadza jego dotyk
Ale teraz to się będzie działo może się pobiją
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:54:58 09-10-13    Temat postu:

Stokrotka* napisał:

Ale teraz to się będzie działo może się pobiją


TAK!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:56:39 09-10-13    Temat postu:

Jakie propozycje "może się pobiją" może...
Natalka, widze, że nie tylko ja mam problem natury egzystencjalnej... Jak można między nimi w ogóle wybierać?
Gosiu, ona nie chce zostawić go dla dobra Mili, bo jak dobrze pamiętam, to ze sobą nie są, chyba, że mnie coś ominęło Ale no tak, to przecież moja historia Wiec raczej wątpię. Poza tym, ani to dobrze ani źle, ale Cami sądzi, że lepiej odpuścić teraz kiedy mała jeszcze nie zna tak ojca, niż gdyby odwalił coś później, co przy jej aktualnej świadomości wydaje się dla niej bardzo prawdopodobne.
I ucinam tak, żeby było ciekawie, nie marudzimy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:58:22 09-10-13    Temat postu:

To sformułuję inaczej : odciąć się od niego i nie oczekiwać niczego
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:04:17 09-10-13    Temat postu:

Hahahahahaha, lepiej Zobaczymy, pomyślimy co dalej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:16:56 09-10-13    Temat postu:

No ale nie musi się przecież od razu odcinać tak całkowicie

A ja na razie nie umiem wybrać pomiędzy nimi dwoma, to strasznie trudne zadanie
nawet jeżeli Marcelo knuje i okłamuję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:00:22 09-10-13    Temat postu:

Z każdym odcinkiem, mimo iż nie wiem o co chodzi Marcelo, to chyba się do niego przekonuje. Ciekawie się czyta sceny wraz z nim i z Cami. Chociaż ten mężczyzna naprawdę mnie intryguje. Nie mogę go rozgryźć jeszcze. Końcówka - uhu, wiesz jak zainteresować jeszcze bardziej. I w ogóle jak mogłaś tak skończyć? Sama jestem ciekawa jak Santiago zareaguje. Zostanie, wyjdzie pełen złości... Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:49:14 10-10-13    Temat postu:

W odpowiedzi na komentarze Gracias :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 12 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin