Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Un capricho de la nina mala - Odcinek 35 (6.07)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:49:13 12-11-13    Temat postu:

Sunshine napisał:


Mnie wystarczył jeden, maleńki rzut oka na tą sygnaturkę, by być absolutnie przekonaną, że duet Angie&Segundo mógłby odnieść prawdziwy sukces I może też dlatego, tak bardzo przemówiła do mnie opcja wdrożenia do opowiadania kolejnego przystojniaka - a co w połączeniu z artystyczną duszą jego bohatera aż prosi się o więcej...i więcej Na chwilę obecną postać Lorenza przemawia do mnie niemalże równie bardzo, co Santiaga - a to naprawdę ogromny sukces. Czego nie mogę powiedzieć o osobie Marcela. Ok, podoba mi się jako taki trochę typ spod ciemnej gwiazdy, który na wszelkie możliwe sposoby próbuje zniechęcić Cami do Santiaga, ale nie przekonuje mnie jako potencjalny kandydat do jej serca. Może dlatego, że po ostatnim odcinku z jego udziałem poczułam, jak w swoisty sposób osacza Cami. A może dlatego, że cały czas nie odczuwam w ich duecie tej piekielnej chemii, co w przypadku Cami&Santiaga. Tak, czy siak czekam na dalszy rozwój wydarzeń i liczę na więcej scen z udziałem Lorenza (najlepiej bez koszulki)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:02:32 12-11-13    Temat postu:

madoka napisał:
Tak, czy siak czekam na dalszy rozwój wydarzeń i liczę na więcej scen z udziałem Lorenza (najlepiej bez koszulki)

Planuję, planuję, nie powiem, że nie Zwłaszcza, że jeszcze nie skończył tego fresku, a Cami się tam przeprowadza na czas prac w ogrodzie

A co do dalszego rozwoju wydarzeń to jeszcze nie wiem, Cami ma taki charakter, że ciężko mi kogoś wykluczyć. Nawet jak pisałam scenkę C&O to odczuwałam urok Cami na Octaviu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:11:58 12-11-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
Nawet jak pisałam scenkę C&O to odczuwałam urok Cami na Octaviu


Powiem Ci, że coś w tym jest...bo natknąwszy się na wzmiankę o Leni, moja pierwsza myśl była: "kim jest Leni?" A następna, sekundy później: "Boże, przecież to jego żona" Tak więc wniosek nasuwa się jeden: w tym opowiadaniu Cami nie ma sobie równych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:14:48 12-11-13    Temat postu:

Byłby niezły szkopuł, gdyby Octavio tez został kolejną "rynną", pod która wpadła Cami
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:15:56 12-11-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
Byłby niezły szkopuł, gdyby Octavio tez został kolejną "rynną", pod która wpadła Cami
]

Czyżby zmiany w fabule ?

Ja bym nie miała nic przeciwko, byle na końcu była z tym właściwym
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:17:12 12-11-13    Temat postu:

Zależy co kto uważa za właściwe XD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:50:39 12-11-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
Zależy co kto uważa za właściwe XD


W moim przypadku chyba wiadome...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:54:50 12-11-13    Temat postu:

Ale to ja jestem autorką i wciąż nie mam pojęcia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:55:41 12-11-13    Temat postu:

Sunshine napisał:
Ale to ja jestem autorką i wciąż nie mam pojęcia


Oj to ja się zaczynam modlić... o wenę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:40:01 12-11-13    Temat postu:

Sunshine, absolutnie zabraniam Ci zniszczenia tak wspaniałej postaci jak Octavio! Przyznam, że wątek C&O byłby ciekawy, ale czy Cami zrobiłaby takie świństwo przyjaciółce? Szczerze wątpię
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:48:07 13-11-13    Temat postu:

Nie bój się to była tylko sugestia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:50:27 26-11-13    Temat postu:

Przepraszam za tak długa nieobecność (w temacie animacji również ), jednak nie mam czasu na nic, zupełnie na nic. Mam nadzieję, że w weekend trochę rozluźni się ta pętla na szyi, którą założyli mi wykładowcy i powrócę z nową porcją

    Odcinek 26


Santiago bębnił palcami o blat biurka słuchając kolejnych sygnałów w słuchawce. Miał dość. Serdecznie dość tych podchodów. Cami unikała go już od przeszło dwóch tygodni i zaczynał już od tego wariować. Przed oczami przemykały mu miliony scenariuszy. Cami w objęciach tego palanta Marcela. Cami pakująca rzeczy swoje i Mili do walizek i znikająca z jego życia na zawsze. Cami żegnająca się z Octaviem i Leni na lotnisku. Cami siedząca na łóżku i odrzucająca każde połączenie przychodzące od niego tonąć we łzach (akurat co do tego miał pewność, że było tylko jego chorą imaginacją, Cami dawała sobie radę bez niego przez długi czas i na pewno teraz też nie spędza czasu na ocieraniu łez). A najgorsze było to, że nie miał szansy zweryfikować żadnego z tych domysłów, bo ilekroć starał się skontaktować z blondynką zastawała zamknięte drzwi bądź jak w tej chwili martwą linię. Tydzień wcześniej udało mu się złapać Leni, ale i ona nie miała dla niego żadnych wieści poza tym, że Cami ma się dobrze i wciąż jest w kraju, choć ona nie ma pojęcia gdzie, bo kontaktowała się jedynie z jej mężem. Santiago nie był w stanie zanegować jej słów, gdy zobaczył jak bardzo raniło ją to, że Cami rozmawiała z jej mężem, a nie bezpośrednio z nią. W jej oczach dostrzegł nawet ślady zazdrości, które był skłonny przypisać bardziej jej zazdrości o męża niż o kontakt z Cami, którego ona sama nie miała szans doświadczyć. Zadzwonił nawet do Octavia, gdy udało mu się wyciągnąć jego numer od zaskoczonej Leni, ale i on nie był zbyt pomocny. Brunet poinformował go jedynie, że Cami i Mili mają się świetnie i że Cami znalazła pracę, by mieć chwilę wytchnienia od zawirowań, które wprowadził w jej życie. Dodał, że Mili prosi o kolejnego smerfa, gdy mama ją w końcu do niego zawiezie i że Cami nie życzy sobie, by próbował się z nią skontaktować. Taa, jasne... Pomyślał Santiago przejeżdżając ręką po twarzy. Najbardziej jednak irytowało go to, że nawet ten gnojek Marcelo wydawał się wiedzieć więcej niż on. Santiago napadł na niego dzień wcześniej, gdy spotkał go pod drzwiami mieszkania Cami, gdy ten właśnie się wycofywał nie zastawszy dziewczyny w domu.
- Gdzie ona jest? - Warknął Santiago zamiast powitania. Marcelo spojrzał na niego skonfundowany, ale po chwili uśmiechnął się złośliwie.
- Hmm, nie odzywa się do Ciebie? To dosyć znaczące, nie uważasz? Coś jak "jesteś jak kolec w tyłku, odpieprz się wreszcie" - powiedział Marcelo ironicznym tonem opierając się o futrynę drzwi prowadzących do mieszkania blondynki. Santiago zacisnął szczękę powstrzymując przekleństwo cisnące mu się na usta.
- Wciąż sądzisz, że masz jakąkolwiek szansę? Ciekawe wiec dlaczego ty też wystajesz pod jej drzwiami jak pies czekający na właściciela - Marcelo uniósł jedyni brwi nie tracąc rezonu i zaplótł ręce na piersi.
- Coś... Wydarzyło się między nami - powiedział spuszczając wzrok na swoje paznokcie i uśmiechnął się jednym kącikiem ust. - I Cami ma prawo czuć się trochę zagubiona... - nie dane było mu skończyć zapowiadającej się na dłuższy monolog wypowiedzi, bo Santiago przyparł go do futryny patrząc na niego wściekłym wzrokiem.
- Nie wierzę Ci. Cami nienawidzi, gdy dotykają ją obcy ludzie, a Ciebie omijała z daleka, gdy pojawiałeś się w zasięgu jej wzroku - warknął Santiago nie spuszczając wściekłego spojrzenia z twarzy przeciwnika. - Jak wtedy, lata temu, gdy nawet nie chciała na Ciebie spojrzeć, a wystarczyło, że pojawiałem się w pobliżu, by lgnęła do mnie jak ćma do światła - Marcelo odepchnął go od siebie i przybrał postawę, jakby chciał go uderzyć, ale skamieniał i uspokoił się prostując.
- Być może już nie traktuje mnie jak obcego, skoro kilka dni temu stwierdziła, że być może tamtego lata popełniła błąd i powinna wybrać mnie - powiedział spokojnie. - I wybrała... Kilka razy - szepnął Marcelo wprost do jego ucha nachylając się nad ramieniem, zanim zbiegł ze schodów.

Santiago wrócił z wędrówki po swojej pamięci, gdy poczuł piekący ból dłoni. Z zaskoczeniem stwierdził, że ze szklanki wody, którą trzymał w ręce, niewiele zostało. Nie był w stanie uwierzyć temu gadowi, że udało mu się położyć jego brudne łapy na Cami. Zbyt dobrze ją znał, żeby móc w to uwierzyć... A przynajmniej chciał myśleć, że zna ją na tyle, by być tego pewnym. A jednak mała czerwona lampka w jego głowie przypominała mu o słowach rywala, które cięły go do niemal do kości...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:01:01 26-11-13    Temat postu:

Odcinek z Santagiem... odcinek z Santiagiem... tra la la la... i znowu zachowuję się jak naćpana jak uważa mój kolega, ale Santiago...

Jak ona go nie wybierze to ja z miłą chęcią wezmę. Jednak Cami i Mili mają pierwszeństwo.


Ostatnio zmieniony przez mina107 dnia 23:06:48 26-11-13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:01:50 26-11-13    Temat postu:

Ach ten Santiago Zakochałam się w nim na nowo, wszystko przez Ivana

Szczerze to jestem ciekawa co Santiago zamierza z tym zrobić. Cami nie odbiera od niego telefonów, nie wie gdzie jest, co robi itd. A jeszcze znajduję (cholernego) Marcela, a ten go jeszcze bardziej wkurza
Ach ta Cami jak ona może oprzeć się Santiago, to ja nie wiem
To pewnie przez to, że kręci się koło niej tylu przystojnych facetów
Santiago, Marcelo no i jeszcze teraz artysta Lorenzo
Ona to ma dopiero ciężkie życie

PS: Ja już się przekonałam jak to jest mieć tyle na głowie, że nawet nie wiesz od czego zacząć. Więc spokojnie, powoli, a wszystko się unormuję i poprawi
PSS: Tak poza odcinkiem i w ogóle ale nie wiedziałam, że lubisz Wade'a& Zoe (ja w zasadzie najbardziej lubię Wade'a )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25141
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:03:04 27-11-13    Temat postu:

Wiedziałam mina107, że akurat Ciebie "podjara" odcinek z Santiagiem, nawet zastanawiałam się nad dedykacją, ale nie byłam pewna czy zajrzysz :0
To, że Marcelo go wkurza to nic, ale to co insynuuje jest już grubymi nićmi szyte
Cami będzie w następnym odcinku i Lorenzo Nie wiem jak ona może się oprzeć Santiago, ale też nie mam pojęcia, jak mogła oprzeć się Marcelowi pięć lat temu, więc mnie nie pytajcie Ciekawe co też odwali Marcelo...
Jest już późno, ale może jeszcze coś naskrobię przed snem.

Ad. PS Kolokwia, ćwiczenia, imprezy od których nie da się wykręcić, życie studenckie nie jest łatwe
Ad PPS Weszłam na tumblr i zobaczyłam te cudeńka na swojej tablicy i nie mogłam się oprzeć. Jako że lubię oglądać seriale maratonami po kilkanaście odcinków, więc czekam, aż 3 sezon Hart of Dixie będzie trochę bardziej zaawansowany. I jakoś po Reign mam nieuzasadniony pociąga do blondynów, więc Wade A w Reign Francis
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 15 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin